Teraz jest sobota, 16 lis 2019, 01:18


/// Waga Ciężka ///

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postniedziela, 18 sie 2019, 00:21

.
http://www.boxing.pl/forum/newsy/56571- ... punch.html

Anthony Joshua twierdzi, że przegrał z Andy Ruizem jr przez lucky punch. Na boxing.pl z tego powodu histeria i jazda po Angliku. A tymczasem chłop może mieć rację. Anthony wygrywał walkę z Ruizem do czasu tego poważnie raniącego go lewego sierpowego. Do tego zafundował rywalowi ciężkie deski. Ten cios Andy'ego kompletnie zmienił obraz walki a przecież Ruiz nie ma pojedynczego uderzenia. To mógł być cios życia Meksyka. Taki jak Rahmana na Lennoxie. Taki cios kariery przereklamowujący pięściarza. Padają argumenty że przecież Ruiz spuścił Joshule kilkurundowe lanie więc nie może tu być mowy o żadnym przypadku. Tak spuścił, tylko że Anthony po tym ciężko raniącym go ciosie z 3 rundy nie był już sobą tego wieczora, mógł być kaleką wersją samego siebie, więc co z tego że spuścił? Oczywiście tego, że Ruiz by wygrał BEZ tego fartownego strzału z 3 rundy tez nie można wykluczyć, bo kwadratowy od mięśni Anthony mógł nie wyrobić kondycyjnie i się od presingu i ciosów na korpus Meksyka rozkraczyć ze zmęczenia pod koniec.

Pytanie czy Ruiz będzie potrzebował szczęścia aby wygrać rewanż? Patrząc na to ile razy Joshua był ranny, ile razy padał na deski, patrząc na to na jak długo zeszmacił go ten lewy sierpowy z 3 rundy, to mógł zostać rozbity fizycznie. Patrząc z kolei na to jak Anglik reagował psychicznie na pojedynek i porażkę, to chłopak może (ale nie musi) być okulawiony psychicznie. Ruiz z kolei to jest zaniedbany talent, ten facet 5-6 lat temu prezentował się lepiej niż z Joshuą i będąc obecnie znacznie lepiej rozboksowany, mając więcej pieniędzy na przygotowania oraz zapewne dłuższy czas na trening może w rewanżu być w znacząco lepszej formie i wygrać bez żadnego farta.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 29 sie 2019, 15:49

Adam Kownacki - Chris Arreola W12

Spodziewałem się Arreoli znacznie lepszego niż z Adamkiem i takiego dostałem. Doznał Cristobal jakiejś paskudnej kontuzji lewej ręki, ale pytanie czy ta kontuzja to był pech Meksyka bo trafił w taki sposób, że większość zawodników wagi ciężkiej przy takim ciosie co najmniej solidnie uszkodziłaby rękę bez względu na noszone rękawice, czy też sam sobie jest winien bo na Kownackiego wybrał rękawice "Everlast" w których zadaje się największe obrażenia, ale też kiepsko one chronią przed kontuzjami i sam się do tej swojej kontuzji przyczynił takim a nie innym wyborem?

Kownacki był tłusty i sprawiał wrażenie że jest w solidnie słabszej formie niż z Martinem, ale pytanie na ile na ten obraz Polaka wpłynęło to, że Chris ustał jego ciosy i dzięki temu oraz dzięki dobrej formie mocno go przycisnął i zmusił do maksymalnego wysiłku? Jak na słabszą formę, paskudną wagę, ogrom wyprowadzonych i przyjętych ciosów od zawodnika, który nie głaszcze, to Adam dobrze zniósł ten pojedynek. Który inny HW byłby w stanie w takich odstępach czasowych tyle wyprowadzić i tyle przyjąć by na koniec 12 rundy ruszać się tak jak Adam?

To co mnie mocno zaniepokoiło u Kownackiego to to, że Arreola podejrzanie dobrze zniósł te wszystkie celne ciosy Adama. Czy cios Kownackiego jest niepoważny jak na TOP10 HW? Walka z Arreoką wskazuje że tak może być. To byłaby tragedia, bo trudno to inaczej nazwać skoro Adam ma już wolne nogi i dziurawą obronę.

Po walce jednak przeczytałem wywiad w którym Polak mówi "ostatnie dni przed walką, tzn. przed ważeniem, chciałem zrzucić trochę kilogramów. Niedużo, ale jednak. To mnie dobiło, nie wolno tak robić. No, ale ja nie chciałem, żeby waga pokazała zbyt dużo" (na dole link do tego wywiadu). Ta głupota (bo w ostatnich dniach przed walką to się powinno robić lekkie treningi aby złapać świeżość a nie katować słoninę) mogła zaskutkować właśnie osłabieniem, ciekawe więc czy Kownacki nie ściemnia? Moim zdaniem słabszy występ z Arreolą raczej nie odpowiedział na pytanie ile Adam Kownacki tak naprawdę jest warty. Mnie ten występ pozostawił z mnóstwem pytań.

http://www.boxing.pl/forum/newsy/56555- ... ia-em.html
Offline

Red Skull

Moderator

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 19:37

Re: /// Waga Ciężka ///

Postśroda, 4 wrz 2019, 19:41

Mam podobne odczucia po tej walce i te same pytania. Dlatego mało obstawiałem boks, mimo, że w ogóle hazardu prawie w ogóle nie używałem. Zbyt wiele czynników wpływa na dwóch gości, którzy robią walkę. Tak jest w przypadku kontuzji Arreoli, o której pisał Gwahlur ale również diety Kownackiego.

Możliwe, że Adam rażąco uciął kalorie w dziennej diecie, przed czym jego organizm zaczął się mocno bronić magazynując tkankę tłuszczową i hamując przemianę materii, co spowodowało, że wniósł na wagę jeszcze więcej niż przed. Poza tym co do codziennej diety to jak wiecie nie jest kwestia tylko zbędnych kalorii lub ich niedoboru ale również dostarczania zróżnicowanych wartości odżywczych, które wpływają na mózg i samopoczucie, a organizm odpowiednio na dostarczane odżywienie reaguje. Inny jest metabolizm nastolatka a inny 30-latka, mówię tutaj oczywiście banały ale nie jestem pewien czy Adam jest ich świadomy. Tutaj potrzeba eksperckiego dostosowania diety do wymogów zawodnika top HW i jego zapotrzebowania. Kiepsko jeżeli to by znacząco wpłynęło na jego karierę. Inna sprawa, wciąż ciosy się u Polaka odkładają (i to od LAT) z uwagi na to jak walczy co dodatkowo może zawężać jego możliwości i perspektywy.

Tak czy inaczej jestem mocno zaniepokojny tym pojedynkiem...
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 24 paź 2019, 11:56

Daniel Dubois - Ebenezer Tetteh TKO1

Dubois wyglądał tu nieżle, jabował i był szybki jak na siebie, ale na kim on tak wyglądał? Tetteh (19-0-0, 16 KO) to pachnący cruiserem przypadkowy HW, niepokonany journeyman, który w momencie pierwszego gongu był tak niepewny siebie, że wyglądał jak nieszczęście. Niech Duboisa najpierw zacznie walczyć z wartościowymi HW to zobaczymy ile jest warty. Bo to był tylko bezwartościowy sprint na mięsie armatnim. Nathan Gorman w walce z Danielem nie sprawiał wrażenia że jest wartościowy.

Duboisa nie miał w tej walce niskiej jak na siebie wagi więc przypuszczam, że ta dobra jak na niego szybkość rąk wynikała z mniejszego spięcia.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 24 paź 2019, 17:21

Tony Yoka - Michael Wallish TKO3

Nie szaleję za boksem Yoka, ale trzeba przyznać, że tutaj zawalczył bardzo rozsądnie. Był jak na siebie mniej spięty, rozsądnie pracował jego lewy prosty i do tego dobrze bił na korpus. Nadal jednak miewa zbyt długie przerwy w trakcie których nie wyprowadza ciosów a kombinacje zwykle niespecjalne.

Bardzo dużą rolę w tym jak ten pojedynek wyglądał odegrały ciosy na korpus. Yoka bił je bardzo chętnie pod wysoką gardą Niemca i wystarczyła solidniejsza ich ilość w drugiej rundzie i Michael zaczął się rozłazić w szwach. Wallish wyraźnie tych ciosów na korpus nie lubił i już w drugiej rundzie był z ich powodu mocno przygaszony.

Na początku 3 starcia Niemiec zaczął ambitniej rzucać łapkami, ale dostał od Francuza lewy i prawy na korpus, wyraźnie mu się to nie spodobało, opuścił obolały ręce, stanął, stał się przez to znacznie łatwiejszym celem i po chwili był już na deskach. Jeśli Yoka ma być szybko prowadzony, to czas na 8-10 rundowe walki z kimś solidniejszym. Może Sergey Kużmin, Ali Eren Demirezen albo Joey Dawejko?
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 24 paź 2019, 21:51

Filip Hrgovic - Mario Heredia TKO3

Pamiętam jak wyśmiewano Heredię na boxing.pl a tymczasem okazał się OK przeciwnikiem dla Hrgovicia. Potrafił przyjąć trochę ciosów Filipa i atakował. Hrgovic się nie popisał. Był napalony na nokaut po pojedynczym ciosie z prawej ręki, zaniedbywał lewą rękę i w konsekwencji grubą większość kombinacji miał niespecjalne.

Heredia był OK ale Filip powinien dostać kogoś lepszego bo takie ciągłe polowanie na prawą rękę i olewanie lewej może mu za bardzo wejść w krew i może być płacz kiedyś.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postponiedziałek, 11 lis 2019, 19:09

Dereck Chisora - David Price TKO4

Cholera, bardzo fajne zestawienie. Oglądało mi się bardzo dobrze. Końcówka 3 rundy piękna a w kwestii psychiki, twardości i pewności siebie Chisora to są lata 90-te w najlepszym wydaniu. Ta dekada była taka piękna także dlatego, że pięściarze dosyć często walczyli głupio, dzięki temu bardzo efektownie i tak tez było z Dereckiem.

Bardzo ładnie Chisora inwestował na korpus ale mogł więcej bić lewy prosty wchodząc w półdystans. Nawet podwójny aby zajmować Davida. Mógł mniej siły wkładać w pojedyncze ciosy aby momentami nie wystawiać się na cel będąc zmęczonym. Mógł mniej szaleć w półdystansie gdzie Price potrafi wyprowadzić groźny cios, a więcej taktycznie zamęczać w zwarciu gdzie łapy Davida są za długie i wybuchnąć dopiero jak Price zacznie sapać koło 5 rundy. Mógł to, mógł tamto, mógł, mógł, mógł, ale tego nie zrobił, był głupi, był fajny, wyszło zajebiście ;-) Archiwizuje.

Z jednej strony niedosyt bo ta walka zasługuje na lepsze zakończenie niż to co dostaliśmy, z drugiej strony Price był już skandalicznie słaby pod koniec. Przewrócił się po niepoważnych ciosach bo leciał już na oparach i jeden mocny cios po wznowieniu mógłby spowodować tragedię.
Poprzednia strona

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron