Teraz jest sobota, 21 wrz 2019, 00:20


/// Waga Ciężka ///

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postniedziela, 14 kwi 2019, 14:30

Martin Bakole Ilunga - Mariusz Wach TKO8

Ilunga z Hunterem jr wyglądał słabo. Był prostym bijokiem z gorącą głową. Dlatego Michael z nim wyraźnie wygrywał jeszcze PRZED kontuzją. Z Wachem natomiast Africano prezentował się rozsądnie mimo że zostawiał nogi z tyłu, stal na nich momentami jak na szczudłach i ogólnie te jego nogi często były przykrym widokiem. Pytanie ile w tym zasługi tego, że ten nasz Mario był wyraźnie słabszy od tamtego Michaela Huntera?

Martin wyprowadzał sporo lewego prostego, który ładnie mu wchodził, narzucał wysokie tempo, nie był spięty, nie napalał się na pojedyncze ciosy tylko bił kombinacje składające się czasami nawet z 6 ciosów. Nierzadko były to kombinacje bite na luzie samymi rękami, aby tylko wyprowadzać jak najwięcej. Ilunga narzucił wysokie tempo, sypał ciosami, również bezpośrednimi prawymi a staruszek Wach przez to tempo musiał sam wyprowadzać więcej niż by chciał w tym wieku i w tej formie i przez to już w 2 rundzie był mocno zmęczony, stracił przez to na uderzeniu.

Martin jednak przeszarżował. Narzucił zbyt wysokie tempo, którego sam nie wytrzymał i po 4 rundzie wyraźnie zwolnił. Po drugie mało bił na korpus, więc te celne ciosy z pierwszych 4 rund nie odłożyły się w Wachu tak jakby odłożyły się celne bodypunche. Dzięki temu, jak Ilunga zwolnił po 4 rundzie, to Mariusz zaczął wyraźnie odzyskiwać siły i się odgryzał. Dopiero w 8 rundzie Martin złapał drugi wiatr, więc łapanie trwało około 3 rund. Dziwnie długo. Bardzo możliwe że tak długo, ponieważ Wach solidnie inwestował na dół. Ilunga odzyskał siły, zranił, poszedł za ciosem i mamy chyba koniec kariery Mariusza.

O Wachu w tej walce czytałem dwie wersje. Według pierwszej miał być słabszy niż ze Szpilką, a wg drugiej miał być taki sam jak z Arturem, tylko to Martin był lepszy niż Szpilka stąd taki a nie inny wygląd walki. Ja myślę, że obie te wersje w części są prawdziwe. Wach był słabszy niż z Arturem, a Ilunga był lepszy niż Szpilka.

Ponieważ bardzo możliwe, że jest to koniec kariery Wacha, to przypomniało mi się, jak założyciel boxingforum Zet. w 2005 roku, po debiucie zawodowym Mariusza, napisał, że z Wacha nic nie będzie. Napisał tak, ponieważ Mariusz już w pierwszych sekundach walki przyjął od dostarczyciela zwycięstw Melniksa (który wszystkie walk iw karierze przegrał przez nokaut) mocny, czysty prawy z zerową amortyzacją. Cios wszedł bardzo twardo. Z Wacha jednak coś było, nic nadzwyczajnego, ale było. To jest nauczka by nie oceniać zawodnika definitywnie po jednym ciosie;-)

Fajnie jakby Ilunga spotkał się teraz z Kownackim.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postniedziela, 14 kwi 2019, 14:54

Red Skull napisał(a):Tak czy inaczej, czy mamy jakieś info co do przygotowań Tima do walki, do kogo trenował? Z kim sparował, jak mu szło, co ew. ćpał i z kim się łajdaczył? Czy na pewno cios o którym pisze Gwahlur zrobił tę walkę, do tego zmierzam...
Witherspoon oryginalnie miał walczyć z Tony Tubbsem, który wycofał się z powodu kontuzji barku. Terrible Tim nie chciał drugiej walki z Bonecrusherem, ale Don King go zmusił grożąc procesem. Smith wówczas jednak trenował do zawodowego pojedynku. Jego oryginalnym rywalem miał być Mitch Green. Nie wiem jednak na jakim etapie przygotowań był gdy zadzwonił do niego z propozycją Don King. W każdym razie Smith w wywiadzie pominął ważny wątek Mitcha Greena, być może po to, aby lepiej wyglądać w oczach fanów.

Witherspoon w rewanżu ze Smithem stracił jeden z przednich zębów, który... dał koledze jako pamiątkę. Ogólnie Tim był wówczas bardzo wkurwiony bo mimo bycia dwukrotnym mistrzem świata kompletnie niczego się nie dorobił i nie chciał walczyć z Bonecrusherem. Dlatego ówczesne media napisały, że Smith rozjechał rozkojarzonego Witherspoona.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postniedziela, 14 kwi 2019, 22:04

Petar Milas - Denis Bakhtov TKO6

Bakhtov ma 39 lat, jest po poważnych przejściach i o walce z Milasem dowiedział się kilka dni wcześniej. Śmiało więc mógł być żenujący, ale nie było aż tak źle. Denis nie był zbyt aktywny, ale miał akceptowalną dynamikę i kilka razy na rundę próbował wygrać przed czasem pojedynczym ciosem mającym dać mu nokaut. W tych okolicznościach to już coś.

Milas (14-0-0, 11 KO) prezentuje się tak jak się prezentował wcześniej. Możliwie. Tutaj się nie spieszył za co należy go pochwalić, bo w przeszłości zdarzało mu się, że za bardzo się spieszył. On preferuje wejść w półdystans i tam sypać kombinacjami sierpowych, co z silnym Denisem było niebezpieczne. Milas więc ruszał się poza dystansem, co jakiś czas skracał dystans, bił kilka sierpowych i uciekał przed dużo wolniejszym na nogach rywalem. W 6 rundzie ringowy liczył po pchnięciu i później przedwcześnie przerwał na stojąco.

Miałem nadzieje, że Petar wrośnie w wagę ciężką, ale mam wrażenie, że on się zatrzymał gdzieś w połowie drogi między cruiser a HW. Milas z Nathanem Gormanem mogliby stworzyć ciekawe widowisko, bo obaj potrafią w półdystansie składać dosyć szybkie, niezłe kombinacje. Gorman ma przy tym lepszy wachlarz ciosów a Milas lepszą zapewne kondycję.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postwtorek, 16 kwi 2019, 15:24

Jermaine Franklin - Rydell Booker W10

Bookera nie widziałem na oczy 15 lat. Wtedy przegrał wysoko na punkty z Jamesem Toneyem, który w tej walce miął kontuzję bicepsa oraz tricepsa. Toney twierdzi, że to właśnie z powodu tych kontuzji z walki z Bookerem odebrano mu tytuł mistrza HW zdobyty z Johnem Ruizem, ponieważ leczył te kontuzje przy pomocy min. dopingu, gdy zadzwoniono do niego i zapytano czy za 4 tygodnie wyjdzie do walki o pas?

Po Toneyu Bookera złapano z... 16 kilogramami kokainy i 12 lat pierdział w pasiaki. Po 14 latach przerwy Rydell wrócił w zeszłym roku trzema 6-rundowymi zwycięstwami nad dostarczycielami zwycięstw i teraz jako upasiony cruiser testował HW prospekta.

Franklin (18-0-0, 13 KO) nie walczył od 9 miesięcy i przybyło mu w tym czasie 18 funtów. Pewnie w przerwie się zapuścił i dano mu zbyt mało czasu żeby się odszmacił. Jermaine miał szczątkową karierę amatorską (30 walk). Poza tym mimo że ma niezłą szybkość rąk, rozsądny lewy prosty i bije na korpus to nie prezentował się tutaj dobrze ponieważ ma chyba dosyć średnie warunki fizyczne, ma nadwagę, jest wolny na nogach, brakuje mu trochę ciosu, i ma dziurawą obronę. Komentujący dla Showtime były mistrz świata Raul Marquez stwierdził siedząc blisko ringu, że w 2 rundzie Franklin miał oczy rannego boksera po, bodajże pojedynczym ciosie Bookera nie bijącego mocno.

Na dodatek Jermaine nie różnicuje siły uderzenia, większość wyprowadzonych ciosów ma w założeniu być nokautująca. Przez to szybciej się męczy i trudniej mu zaskoczyć rywala. W efekcie pojedynek z Bookerem był dla niego raczej trudny. Jermaine wyglądał w tej walce jak po prostu kolejny niespecjalny, niepokonany HW, przy czym z powodu ostatniego, sporego przyrostu wagi mógł tu się prezentować poniżej swoich możliwości.

ps Booker na odpowiednim etapie może byc dobrym testerem dla prospektów, bo mimo 38 lat, ramy cruisera, braku uderzenia, niezbyt dużej aktywności i skandalicznej sylwetki, to facet jest wybuchowy, ma szybkie rece, potrafi uderzyć jabem i chyba potrafi o siebie zadbać w ringu. A dzięki rozboksowaniu się z Franklinem powinien być lepszy, jeśli nie złapie go wiek.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postwtorek, 16 kwi 2019, 15:43

Otto Wallin - Nick Kisner NC1

Szkoda tego zderzenia głowami, bo chciałem się przyjrzeć Wallinowi (20-0-0, 13 KO). Ponoć ma 197 cm wzrostu, duża głowa niełatwa do obrony, solidnie lżejszy na nogach niż średnia dla jego wzrostu, odwrotna pozycja, nieimponujący jab co boli przy jego wzroście, bije na korpus, nieco paralityczny, energiczny, ofensywny, presing i mimo swoich gabarytów woli półdystans. Tyle zobaczyłem przez 3 minuty. Szwed nie wyglądał zachwycająco, ale też nie wyglądał źle. Trzeba mu się przyjrzeć.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postśroda, 17 kwi 2019, 20:52

Ali Eren Demirezen - Adnan Redzovic DQ6

Już przy poprzedniej walce Demirezena (11-0-0, 10 KO) z Werwejko musiałem walczyć sam ze sobą aby obejrzeć do końca. Daje sobie z nim spokój do czasu aż wyjdzie do jakiegoś dobrego przeciwnika, bo od oglądania jego boksu oczy mi krwawią. Kompletnie bezpłciowy, regionalny swarmer, któremu brakuje ciosu, ma taką sobie szybkość i zero charyzmy. Ma dobrą aktywność i kondycję, balans tułowia powyżej średniej, uderza często bezpośrednim prawym ale oglądanie go to dla mnie warunki rakotwórcze.

Redzovic to słaby 42-latek z dobrym rekordem, zdyskwalifikowany za ciągłe wypluwanie ochraniacza na zęby, na tle którego Demirezen nic ciekawego nie pokazał.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postsobota, 20 kwi 2019, 10:10

Anthony Joshua - Jarrell Miller

Szkoda tej walki. Po namyśle doszedłem jednak do wniosku, że jednak mogło w tym pojedynku być różnie, z jednej strony zmotywowany Miller, który dotychczas nie pokazał nic specjalnego, mógł zrobić formę życia i zaskoczyć możliwościami do których wcześniej się nie zbliżył, z drugiej Joshua po Kliczce daje wyraźnie słabsze walki i dopiero co od starego dziadzia Povetkina po łbie dostawał. A tak być może sprowadzą Luisa Ortiza a do walki niecałe 6 tygodni, więc Cubano zapewne nie będzie w pełnej formie. W konsekwencji niedotrenowany Luis może przegrać przed czasem i dostać punishment który jemu, a więc czołowej postaci HW złamie karierę.

Czemu Miller wpadł z kilkoma środkami aż w 3 badaniach? Mógł mieć totalnych amatorów wokół siebie, byłby to chyba jednak przypadek wyjątkowy w skali galaktyki, bo nie przypominam sobie by bokser wpadł na kilku badaniach pod rząd i żeby wyszły mu aż trzy specyfiki. Mogło też być tak, że Arum albo de la Hoya chcieli osłabić marsz Eddie Hearna przez USA i przekupili/zaszantażowali lekarza Millera po to by na badaniach Jarrell się wpierdolił jak dzik w sosnę.

Myślę że mówienie iż kariera Millera jest skończona jest przedwczesne. Jaka kariera młodego zawodnika skończyła się z powodu pierwszej wpadki z dopingiem? Nie mogę sobie niczego takiego przypomnieć. Pamiętam z kolei jak kiedyś wypłynęło, że kilka lat wcześniej Roy Jones i Richard Hall zostali złapani na stosowaniu sterydów anabolicznych przed ich walką. Jones w badaniach przekroczył dopuszczalny poziom 6 razy, a Hall 10 razy. Gdy zapytano IBF dlaczego przez kilka lat to ukrywali, to IBF odpowiedziało "A bo nikt o to nie pytał".
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postponiedziałek, 22 kwi 2019, 10:46

Andy Ruiz jr - Alexander Dimitrenko RTD5

Ruiz był najcięższy od prawie 5 lat i od strony estetycznej wyglądał chyba gorzej niż zwykle, ale formę miał dobrą. Jego ciosy były dynamiczne, silne i celne. Poza tym bił ten lewy prosty zwykle ładnie, z zaangażowaniem, do tego presing oraz kombinacje power punchy na korpus. A jak Alenxander chciał klinczować to często odpychał go przedramieniem i aplikował bolesną kombinację Tego właśnie trzeba na Dimitrenko.

Alexander przez większość czasu bił ten swój lewy prosty jak pizduś. Wyglądał ten "cios" nie jak jab, tylko tak jakby Dimitrenko sprawdzał w kuchni czy czajnik jest gorący. Sasza już w 2 rundzie wyglądał na zaszczutego, ale później odgryzł się jeszcze paroma dosyć silnymi prawymi. Po 5 rundach jednak wymiękł psychicznie i poddał się w walce która zapowiadała się jako jego przegrana przed czasem, ale nie było w tym momencie żadnego dramatu.

Ruiz jr wypadł z Alexandrem zdecydowanie lepiej niż Bryant Jennings.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postponiedziałek, 22 kwi 2019, 16:13

David Allen - Lucas Browne KO3

Tak jak pisałem, z Allena powinni zrobić brytyjską wersje Erica "Butterbeana" Escha, gościa ku uciesze publiczności rozwalającego całe tuziny niezbyt wymagających przeciwników. Browne jest już bardzo wyraźnie past prime, wiek go zżera, być może też przyjęte ciosy zostawiły swój ślad. Allen z kolei ładnie zrzucił wagę, był 14 funtów lżejszy niż z Ortizem, 16 funtów lżejszy niż z Yoka. Dzieki temu zniknęło mu brzuszysko, które miał np z Ortizem i zapewne dlatego wzrosła mu ilość wyprowadzanych ciosów.

Browne był daleki od swojego prime, ale dzięki dziurawej obronie Allena trochę mu nawsadzał w tej wyrównanej do czasu nokautu walce. Browne w pierwszej walce z Juliusem Longiem w 4 rundzie był ranny po pojedynczym lewym na korpus, w drugiej walce z Longiem w 3 rundzie był również ranny po pojedynczym lewym na dół (poważnie ranny), teraz z kolei został przez Allena znokautowany pojedynczym lewym na korpus.

To powoduje że niemalże pewne wydaje się, że facet, mimo bycia takim klocem, jest mało odporny na ciosy na dół. Szansa, że jego odporność na ciosy na korpus jest OK, a to tylko te konkretne ciosy były idealnie celne, a więc zabójcze, wydaje się bardzo mała. Browne klęcząc na deskach i będąc wyliczanym po ciosie na korpus walił na deski krwią z nosa lub ust. Przyjrzałem się replayowi ale nie zauważyłem jakiegoś wartościowego ciosu na górę ani zderzenia głowami które mogłoby to spowodować, więc to chyba wzrost ciśnienia krwi spowodował ten mały potop z już istniejącego rozcięcia w nosie lub ustach.

David Allen nawet odchudzony i w pełni wytrenowany to nie jest zbyt wartościowy zawodnik, a jedynie fajny, regionalny harpagan.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postśroda, 24 kwi 2019, 16:29

Dereck Chisora - Senad Gashi W10

Chisora po porażce przez nokaut z Whytem przez 4 miesiące przybrał 13 funtów, miał tu jedną z najwyższych wag w karierze i pojawiły mu się boczki, ale mam wrażenie, że z tych dodatkowych 13 funtów to 40-60% stanowiły nowe mięśnie. Jakiś taki kwadratowy się Dereck zrobił. Niedźwiedziowaty. Stracił trochę na dynamice uderzenia i człapał na tych nogach ciężej.

Dodatkowo Chisora przystępował do pojedynku z nowym trenerem, a w takich sytuacjach zdarza się, że pierwsza lub nawet dwie pierwsze walki bywają słabsze. Senad Gashi ma zaledwie 184 cm wzrostu, zaledwie 100 kg wagi a poza tym miał dużo szybsze ręce, dużo szybsze nogi, niewygodną odwrotną pozycję i zajmował się głównie uciekaniem i unikaniem walki, dzięki czemu fruwając jak motylek przetrwał 10 rund z kwadratowym, powolnym jak na siebie Dereckiem.

Anglicy postąpili fair i dali mu czas na pełny obóz treningowy a Gashi to wykorzystał do zbudowania formy pozwalającej mu... uniknąć walki. Gdyby dali mu tydzień, to zapewne Senad nie miałby siły by tak spieprzać oraz klinczować i prawdopodobnie pojedynek byłby zdecydowanie lepszy.

Gashi wyprowadzał ciosy nie po to aby wygrywać rundy, czy aby wygrać przez KO, tylko po to aby się opędzić od Brytyjczyka. Co ciekawe w klinczach, które w razie kłopotów inicjował Senad, wyższy, większy i cięższy Chisora był regularnie paraliżowany rękami i przepychany. Należy tu jednak zaznaczyć, że Dereck nie wydawał się w ogóle zainteresowany wygrywaniem klinczy, w konsekwencji czego obraz był taki, że kurczaczek bez ambicji paraliżował i przepychał dorodnego, ambitnego koguta.

W efekcie celnych power punchy było w tej walce niewiele, dzięki czemu Gashi zamiast trzeszczeć i rozłazić się w szwach w starciu ze smarmerem, a więc w starciu z wyjątkowo wyniszczającym stylem boksowania, to się uśmiechał i puszczał buziaczki do publiczności.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 25 kwi 2019, 17:39

Carlos Takam - Senad Gashi TKO7

Grudzień 2018. Gashi o walce został zawiadomiony 3 dni wcześniej i nie starał się wygrać, ale też nie miał tej siły i sprężystości w nogach co z Chisorą. Ruszał się dużo mniej. Takam przez pierwsze 3 rundy znowu walczył jak debil. To się staje typowe dla niego. Zamiast pracować, to Carlos olewał lewy prosty niemalże w całości, miał niską aktywność, która sprowadzała się głównie do wyprowadzania bardzo mocnych, ale jednocześnie bardzo obszernych i przez to bardzo widocznych ciosów, których Senad unikał dzięki temu w niemalże wszystkich przypadkach.

Takam z niedotrenowanym przeciwnikiem chciał szybko wygrać jednym ciosem i gówno mu z tego wychodziło. Dopiero w 4 rundzie zwiększył ilość wyprowadzanych ciosów, skrócił większość z nich, wkładał w nie mniej siły i bił je w kombinacjach, dołożył także uderzenia na korpus. Dzięki tej zmianie taktyki niedotrenowany Gashi został skumulowany i po 3 nokdaunach w 7 rundzie zastopowany.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postniedziela, 28 kwi 2019, 09:51

Efe Ajagba - Michael Wallish TKO2

Wallish w niedawnej porażce z Hammerem prezentował się jak... niepokonana kupa, natomiast tutaj z Ajagbą było lepiej. Efe w poprzedniej walce miał najwyższą wagę w karierze. Teraz do tamtej wagi dołożył jeszcze jeden funt. Być może zjadł większe śniadanie a być może coś tam jeszcze majstrują.

Efe pokazał dużo lewego prostego, cześć z tych jabów naprawdę mocna, do tego lewy prosty bity nie tylko na górę ale i na korpus. Wyprowadzał bardzo dużo ciosów (163 w ciągu 4 minut i 40 sekund) ale jednocześnie nie podpalał się tylko systematycznie pracował. Najpierw w pierwszej rundzie rozbijał gardę Niemca prawym prostym a potem w drugiej rundzie omijał te gardę prawym sierpowym. Obrona Nigeriana wyglądała w 1 rundzie bardzo rozsądnie. W 2 rundzie zaczął w niej solidnie zawodzić. Niestety w 1 rundzie dawał się spychać na liny przez sporo słabszego od siebie i nie bijącego mocno przeciwnika.

Słabo też Ajagba wyglądał w bliskim dystansie. Tak, wiem, że tak długie ręce jak te Efe są bardzo nieporęczne w bliskim dystansie, w związku z tym niewielu posiadaczy tego typu rąk potrafi to przeskoczyć i być dobra w walce z bliska, więc ta jego słabość jest zrozumiała, to jednak że jest to zrozumiała słabość w niczym jednak nie zmienia tego, że jest to słabość. Do tego Ajagba niemalże wcale nie bił power punchy na korpus mimo że aż się o to prosiło, bo Niemiec Wallish prezentował typowo niemiecką wysoką podwójną gardę z odkrytym korpusem uśmiechającym się do przeciwnika.

Rzuciło mi się w oczy pod koniec pierwszej rundy, że Ajagba ma naprawdę chude nogi, drobne stawy kolanowe i nie za wiele mięśni. A siła ciosu idzie z nóg i można przypuszczać że odpowiednio lepsze nogi dałyby mu jeszcze więcej uderzenia.

Podobało mi się, że ringowy Tony Weeks zaliczył Ajagbie nokdaun (co po chwili powiedział sędziom punktowym), ale jednocześnie nie liczył Wallisha i dał mu czas na dojście do siebie po faulu, Zawsze się zastanawiałem dlaczego ringowi tego nie robią i chyba nigdy wcześniej tego nie widziałem. Takie zachowanie sędziego uniemożliwia również wymuszenie dyskwalifikacji poprzez danie się wyliczyć jak Montellowi Griffinowi z Royem Jonesem.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postponiedziałek, 29 kwi 2019, 19:33

Zapomniałem dopisać, że Ajagba zbyt łatwo wpuszczał Wallisha do półdystansu, a to wszystko w sytuacji, gdy dla Michaela taki agresywny styl z presingiem to nawet nie jest jego bazowy styl, bo jego styl to boxer. Także Efe wyglądał tu jakby jeszcze sporo nauki było przed nim, ale Ronnie Shields się zaklina, że Ajagba ciężko pracuje i bardzo chce się uczyć.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postponiedziałek, 29 kwi 2019, 19:36

Daniel Dubois - Richard Lartey TKO4

Gdy słyszę Ghana, to myślę Azumah Nelson, Ike Quartey czy Joshua Clottey, ale HW? Na początku myślałem, że to pierwszy Ghańczyk jakiego widziałem w wadze ciężkiej, ale przypomniałem sobie, że już 14 lat temu widziałem niepokonanego prospekta Abrahama Okine z Shannnonem Briggsem. Po tej walce Dubois widziałem więc w sumie dwóch Ghańczyków w HW i obaj byli narwani.

Daniel, poza momentami gdy tracił głowę, pokazał swój standardowy, mechaniczny, nieimponujący boks, w którym można by jednak pochwalić częstotliwość lewego prostego, ciosy podbródkowe, obijanie korpusu przeciwnika na linach czy trzymanie rak wysoko.

W 3 rundzie miała miejsce wściekła, piękna wymiana jakiej w HW nie widziałem od nie pamiętam kiedy. Nie jestem jednak pewien czy Daniel odczuł tam cios czy stracił równowagę. Replay wskazuje, że raczej był ranny, ale dla pewności musiałbym zobaczyć jego nogi. Natomiast był ranny w 2 rundzie po ciosie w okolice skroni. Brytyjczyk nie powinien wchodzić w wymiany, bo nie imponuje dynamiką a Lartey ma od niego szybsze ręce.

Daniel Dubois ma dopiero 21 lat i zachował się w tej walce tak jakby miał 21 lat. Brakowało mu cierpliwości. Był w gorącej wodzie kąpany. Czytam, że ten pojedynek pokazuje, że ten jego cios jest przereklamowany. Cholera, od dłuższego czasu o tym pisze.

Jeśli Dubois-Lartey to jest najlepsza walka w wadze ciężkiej od lat, jak czytałem w polskim boks-necie, to w takim razie bardzo smutny jest stan dzisiejszej HW w porównaniu do lat 90-tych.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 2 maja 2019, 21:53

Joe Joyce - Alexander Ustinov ???

Bardzo nie podoba mi się ten matchmaking. Po pierwsze Joe jest stary i nie ma czasu na takie "walki", a po drugie to się skandalicznie zapowiada. Ustinov ma 42 lata i jest mocno wyniszczony przez wiek, nie ma mocnej szczęki, za to ma dziurawą obronę i słabą psychikę. Jego pół roku temu wziął do szkoły i znokautował w 9 rundzie niedotrenowany Michael Hunter bez mocnego ciosu. Gdyby Hunter miał pełną formę to by to potrwało pewnie max 4 rundy. Z kolei jeśli Joyce wyjdzie ze swoją standardową formą i taktyką, to pojedynek z Ustinovem powinien potrwać 1-2 rundy (z naciskiem chyba na 1 rundę) i przypominać powinien bardziej gwałt na niepełnosprawnym niż walkę bokserską.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postczwartek, 9 maja 2019, 18:56

Daniel Dubois - Nathan Gorman ???

Bitwa niepokonanych prospektów. Zestawienie, które zapewne zaskutkuje ciekawą walką, ale mnie się nie podoba że ich zestawiają. Obaj są ofensywni i niebezpieczni w związku z czym jest zbyt duże ryzyko, że jeden z nich będzie miał przez tą walkę złamaną karierę. Wolałbym aby wyszli do kogoś równie dobrego jak tutaj, ale ze słabszym ciosem. Jestem przeciwnikiem zestawiania ze sobą niebezpiecznych prospektów dopóki ci nie nauczą się jak zadbać o siebie w ringu.

Moim zdaniem nie widać tutaj faworyta bo zadecyduje zapewne szczęka i kondycja. Szczeka u obu jest niesprawdzona (u Duboisa trochę, u Gormana chyba wcale) a jeśli chodzi o kondycję, to Daniel wydaje się mieć ją dobrą, natomiast Gorman swoją kondycję w trzech ostatnich, 8-12 rundowych walkach tak bezczelnie oszczędzał jakby był słaby kondycyjnie i się o nią bał. Nie ma tu jednak pewności.

Gorman woli krótszy dystans w którym lepiej składa mu się kombinacje, Dubois powinien być lepszy w nieco dłuższym dystansie, w którym też lepiej dotychczas jabował, nie może się jednak dać ponieść emocjom i wejść w dystans Gormana. Nie powinien też raczej Dubois wchodzić w wymiany, ponieważ Nathan ma szybsze ręce. Powinien natomiast starać się narzucać rozsądne dla siebie wysokie tempo, którego Gorman w ostatnich walkach unikał jak diabeł wody święconej.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postsobota, 11 maja 2019, 07:55

Nie żyje Bert Cooper. 53 lata. Rak trzustki. Tyle pamiętnych walk. Tyle wspomnień. Cholera.
Fakt, że 8 lat temu pozwolono mu "walczyć" z Luisem Ortizem to jest skandal.
Na początku kariery trenował go Joe Frazier, który kilka lat temu zmarł na raka wątroby.
Naprawdę na imię miał Bertram. Żegnaj.

ps tyle samo lat co Cooper przeżył jego zmarły kilka lat temu rywal Carl Williams. Też rak. Przełyku.
Załączniki
1.jpg
1.jpg (184.72 KiB) Przeglądane 1901 razy
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postsobota, 11 maja 2019, 20:07

Deontay Wilder - Dominic Breazeale ???

Fajne zestawienie. Z jednej strony brutalny puncher, z drugiej dziurawy i nieustępliwy swarmer potrafiący uderzyć. Zapowiada się, że ładne bomby będą wchodzić, nawet jeśli jednostronnie. Ta walka to śmiało może być początek końca Breazeale. Kumulacja bomb zebranych od Joshuy, Ugonoha i Wildera to może (ale nie musi) już być za dużo jak na jego łeb. Zresztą pytanie czy już Ugonoh nie rozbił Dominica?

Breazeale jest slow starterem więc Wilder powinien go albo znokautować, albo poważnie obić przed 6 rundą aby Dominic mu się nie rozbrykał w drugiej połowie walki. Wszystko wskazuje na to, że Wilder aby wygrać potrzebuje po prostu być sobą a Breazeale do zwycięstwa potrzebuje dodatkowo szczęścia. Niemniej fajne zestawienie ze względu na cios, dynamikę i brutalność Wildera oraz słabą obronę, presing i nieustępliwość Breazeale.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postpiątek, 17 maja 2019, 22:14

http://www.boxing.pl/forum/newsy/56062- ... opera.html

Bardzo fajny wywiad z Rayem Mercerem. Oczywiście na temat Berta Coopera. To co Bert zrobił z twarzą Mercilles Raya było zjawiskowe. Sama walka wyjątkowa.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: /// Waga Ciężka ///

Postsobota, 18 maja 2019, 08:26

Deontay Wilder - Dominic Breazeale ???

Deontay Wilder waży aż 223 funty do Breazeale. 11 funtów więcej niż do Fury'ego, 9 funtów więcej niż do Ortiza. Zaniepokojony jestem tym jego balastem. On się dotychczas najlepiej prezentował mając jakieś 215 a powyżej 220 (Washington, Arreola, Szpilka, Duhaupas, Molina) wyglądał niespecjalnie, miałem też wrażenie, że wówczas uderza słabiej. Trzeba też jednak przyznać, że ci rywale do których Wilder wychodził mając ponad 220 funtów mieli w teorii być dla niego łatwi, więc pytanie na ile to kwestia wagi a na ile zaangażowania w trening?

A jeśli chodzi o to całe gadanie Wildera o tym, że czeka na jakieś zwłoki w swoim rekordzie, czyli że chce kogoś zabić w ringu, to nie podniecał bym się tym. Przypuszczam, że Deontay to mówi nie dlatego, że tak myśli, tylko ponieważ chce zwiększyć zainteresowanie swoimi walkami, które nie jest za specjalne w USA. Czyli chce kwiczenie kibiców na tego typu swoje kontrowersyjne wypowiedzi przekuć w pieniądz. Ja ten jego tekst przyjąłem ziewnięciem.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość