Teraz jest środa, 26 cze 2019, 09:58


Darleys Perez vs Jonathan Maicelo - Interim WBA World Champ

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

BoxingCavalier

  • Posty: 5
  • Dołączył(a): piątek, 12 gru 2014, 16:20

Darleys Perez vs Jonathan Maicelo - Interim WBA World Champ

Postponiedziałek, 12 sty 2015, 11:30

Interesujące starcie, trzymające w napięciu, bo materializujące jeden z trzech, czterech typów starć będących solą bokserskich szranek - konfrontacja stylów; szczególnie przy podsyceniu zainteresowania wynikiem wcześniejszą wizytą u booka.

Rezultat nie wydawał się trudnym do przepowiedzenia.
W poczatkowych rundach widoczna lekka optyczna przewaga Maicelo. Jest szybszy, ale wiele prostych "The Last Inca" jest wprost na szczelną gardę oponenta. Perez czekając nie tyle na błąd, ile na odsłonięcie się przeciwnika (niezwykle częste przy jego huraganowych atakach w poprzednich walkach) trochę kontruje celnie, lecz niejednokrotnie spóźnia się, głównie jak chce to uczynić lewym sierpem. Kolumbijczyk pomija atakowanie dołów, ale to normalne przy dość statycznej formule boksowania opierającej się na celnych kontrach w chwili przełamywania rywala czy podczas początkowego etapu narzucania mu swego stylu boksowania - tu oczywiście w sensie stylu, gdzie miernikiem jest wynik, a nie widowiskowość.

Czy pierwsze sześć rund należy odczytać jak powyżej czy w sposób jaki uczynił to Brian Campbell z ESPN: "As usual, it took Darleys Perez a few rounds to get started."? Odpowiedź pozostawiam Wam, Tym którzy uważnie śledzili przebieg karier obu pięściarzy.


Od szóstej odsłony Maicelo traci szybkość, nogi nie są już tak lotne, jednak cały czas szybsze - co niekoniecznie przekładało się na całościową koordynację - niźli u Pereza. Ten jednak realizuje swój plan - zachęcony większą celnością kontr, w tym tych lewych, bije mocniej.
W dziewiątej rundzie Darleys płynnie stał się nacierającym i to teraz Maicelo zaczął się cofać, by w następnych trzech minutach odżyć, lecz to jedynie zrywem się okazało, w przedostatniej odsłonie left hook to the head posyła Inka na matę. Wstaje. Jest rozbity, krwawi. Dwunaste starcie - pływa.

Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 118-108, 118-109 i 120-107 dla Kolumbijczyka.
Najbardziej zbieżny z moimi odczuciami wydał mi się werdykt Teddy'ego Atlasa z ESPN: 116-110.

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości