Teraz jest sobota, 21 wrz 2019, 00:28


Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

Postśroda, 7 cze 2017, 22:16

Przed pierwszą walką ta konfrontacja przypominała mi Leonard vs. Hearns I. Dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi, silniejszy fizycznie i bardzo mocno bijący Hearns, który prawie wszystkie walki wygrał przed czasem kontra wyraźnie mniejszy, słabiej bijący, ale inteligentniejszy, sprytniejszy i bardziej wszechstronny Sugar Ray.
I przebieg też był podobny. Kowaliew zdominował pierwszą część pojedynku tak jak Hearns, ale z czasem to Ward doszedł do głosu i wygrywał kolejne rundy.

Czy w rewanżu będzie podobnie jak w przypadku Leonard vs. Hearns II? Z zapowiedzi Kowaliowa możnaby przypuszczać, że tak. Hearns w drugiej walce zawalczył ostrożniej, oszczędzał siły i powinien wygrać ten rewanż (werdykt to nieporozumienie). Z wypowiedzi Rosjanina wynika, że ma taki sam plan. Mówi, że w pierwszej walce źle rozłożył siły, że skończyło mu się paliwo w drugiej połowie walki i że w rewanżu przeboksuje 12 rund na równym poziomie.

Ja obstawiam jednak, że będzie to wyglądało inaczej. Kowaliew zaskoczył Warda w pierwszej walce. S.O.G. nigdy nie walczył z taką bestią i potrzebował czasu, żeby się dostsować do zaistniałych warunków. Teraz już wie czego się spodziewać po Kowaliowie, wie na co trzeba uważać, wie też co przeciwko takiemu rywalowi się w ringu sprawdza, a że ma bardzo wysokie pięściarskie IQ i jest wszechtronny to tym razem będzie w stanie zneutralizować atuty rywala już od pierwszych rund. Obstawiam, że nie będzie już dominacji Kowaliewa w pierwszej połowie walki - pojedynek w pierwszej fazie będzie wyrównany, będzie dużo walki w poldystansie, klinczy, szarpaniny (z inicjatywy Warda), pewnie trochę fauli Amerykanina, a w drugiej połowie znowu przewagę zyska Ward i wygrą tą walkę 2-4 punktami. Tak to widzę.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

Postsobota, 17 cze 2017, 19:07

Kovalev wygrałby pierwszą walkę gdyby się nie zmeczył w okolicach 5 rundy. Czytałem że zmeczenie wynikało z tego, że Sergey się przetrenował. Być może tak a być może było tak dlatego, że Rosjanon jest duży i ma pewne problemy z limitem 175.

Ward w okolicach 5 rundy nie rozgryzł Kovaleva, tylko to Sergey zwyczajnie zwolnił, więc Andre był w stanie przyspieszyć i realizowac swój boks. Gdyby Kovalev nie zwolnił to przypuszczam że Ward byłby wyraźnie gorszy na punkty lub nawet przegrałby przed czasem. Pytanie więc czy tym razem Kovalev znowu zwolni w okolicach połowy dystansu?
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

Postsobota, 17 cze 2017, 19:44

Moim zdaniem to nie była tylko kwestia zmęczenia. Kilka pierwszych rund rewanzu pokaze kto ma racje. Mysle, ze Kowaliew, nie wygra tak wyraznie pierwszej polowy pojedynku jak w pierwszej walce i jesli tak sie stanie to bedzie to dowod na to, ze Ward potrafil sie dostosowac do Kowaliewa.

Odnosnie kondycji ruska to wspomniałbym tu jeszcze o ciosach Warda na korpus. Troche tego bylo, ladnie mu te ciosy wchodzily. Mysle, ze to tez nie bylo bez znaczenia. Podejrzewa, że w rewanżu Ward może od początku walki dużo uwagi poświecać obijaniu dolow.

Czyli Gwahlur stawiasz na Kowaliewa? ;)
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

Postsobota, 17 cze 2017, 22:54

dude napisał(a):Kilka pierwszych rund rewanzu pokaze kto ma racje. Mysle, ze Kowaliew, nie wygra tak wyraznie pierwszej polowy pojedynku jak w pierwszej walce i jesli tak sie stanie to bedzie to dowod na to, ze Ward potrafil sie dostosowac do Kowaliewa
Nieprawda. To nie musi być dowód, Przyczyną może być np. choroba Rosjanina, kontuzja lub za bardzo będzie oszczędzał siły nie chcąc znowu się zmęczyć jak w pierwszej walce.
dude napisał(a):Odnosnie kondycji ruska to wspomniałbym tu jeszcze o ciosach Warda na korpus. Troche tego bylo, ladnie mu te ciosy wchodzily
Po pierwsze Ward nie ma mocnego ciosu. Po drugie zmęczenie Kovaleva przyszło bardzo szybko bo już w 5 rundzie. Za szybko jak na efekt bodypunchy na tym poziomie. Po trzecie z tego co pamiętam to Ward do czasu zmeczenia Kovaleva za dużo nie pokazał równez jeśli chodzi o ciosy na dół.

Podejrzewam że walka będzie albo znowu remisowa albo trochę dla Kovaleva, a kto dostanie werdykt to już zalezy od widzimisię sędziów.
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

Postniedziela, 18 cze 2017, 07:56

Dalej Gwahlur twierdzisz, ze Ward bije zbyt lekko, żeby odebrać Kowaliowi siły ciosami na korpus? ;)

Moim zdaniem rewanż ewidentnie potwierdził to o czym pisałem wcześniej. Ward potrafił się dostosować do boksu Rosjanina, znalazł na niego sposób i rewanż wyglądał już dla niego dużo lepiej. Ciosy na korpus ponownie zrobiły swoje - widać, że Kowaliow jest na nie podatny - to samo było w pierwszej walce - to nie żadne przetrenowanie tylko obijanie dołów odebrało powietrze Kowaliowowi.

Szkoda, ze Weeks zachował się w taki dziwny sposób i ponownie mamy kontrowersje. Dla Kowaliowa i tak nie było już powrotu do tego pojedynku. Nawet jeśli nie przegrałby przed czasem to przegrałby wyraźnie na punkty i nie byłoby już zadnych wątpliwości.

Ward to zdecydowanie nr 1 p4p.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Ward vs. Kowaliew II 17.06.17 Mandalay Bay, Las Vegas

Postniedziela, 16 lip 2017, 08:00

dude napisał(a):Dalej Gwahlur twierdzisz, ze Ward bije zbyt lekko, żeby odebrać Kowaliowi siły ciosami na korpus?
Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Gwahłur napisał(a):Po pierwsze Ward nie ma mocnego ciosu. Po drugie zmęczenie Kovaleva przyszło bardzo szybko bo już w 5 rundzie. Za szybko jak na efekt bodypunchy na tym poziomie. Po trzecie z tego co pamiętam to Ward do czasu zmeczenia Kovaleva za dużo nie pokazał równez jeśli chodzi o ciosy na dół.
Nie napisałem że Ward bije zbyt lekko by odebrać Rosjaninowi siły ciosami na korpus (twoje zdanie wskazuje, że przepowiadam również na przyszłość), tylko napisałem że TAMTEN Ward bił zbyt lekko, zbyt rzadko i zbyt krótko by TAK zmęczyć TAMTEGO Kovaleva już w 5 rundzie. I zdanie podtrzymuje bo jest ono celne w 100%.

W konsekwencji więc, twoje pytanie wskazujące, że napisałem coś czego w rzeczywistości nie napisałem to bzdura i twoja porażka jako rozmówcy.

Jeśli chodzi o rewanż, to w pierwszej walce Ward miał przejebane, ponieważ strasznie odczuwał ciosy Sergeya. Był ranny, padał na deski, odczuwał nawet... lewy prosty. Gdyby nie zmęczenie przeciwnika to zapewne przerżnąłby ten pojedynek. Co więc zrobił Ward do rewanżu? Mocno zmienił się FIZYCZNIE. Wyszedł większy, wyrażnie silniejszy, bił też zdecydowanie mocniej i w efekcie to on ranił Kovaleva. Roy Jones pod koniec 4 rundy opisał to nawet słowami, że w rewanzu to Ward jest puncherem a nie Kovalev.

Jeśli chodzi o Rosjanina to w rewanzu nie podobał mi się fizycznie. Jego największą bolączką pierwszego pojedynku było to, że opadł z sił w 5 rundzie. Przed rewanżem zatrudnił więc nowego gościa od przygotowania fizycznego (z innej dyscypliny sportu). W walce jednak nie wyglądało to dobrze. Jego ciosy nie miały siły z pierwszego pojedynku a zmęczył się również szybko.

Wyszedł więc zdecydowanie lepszy fizycznie niż wcześniej Ward i rozjechał słabszego fizycznie niż wcześniej Kovaleva.

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron