Teraz jest środa, 18 wrz 2019, 15:27


Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postpiątek, 15 wrz 2017, 00:36

Zakładam zbiorczo.

Co sądzicie o pierwszej walce? Wilder niby zrobił duży progres, ale poza jabem, fizyką (ale nie siłą) i ciosem ma momenty (Szpilka, Washington) gdzie trudno nie odnieść wrażenie, że z kimś klasowym balonik pęknie, bo pod względem liczby wyprowadzanych ciosów i błędami w defensywie to momentami wygląda nieprzekonująco. Ortiz to destruktor, ale nie tak dobry jak się uważa, a walka ze Scottem sugeruje, że z wielkim Wilderem który jest szybszy na nogach i bije aktywnie prostym może być prbolem. Do tego Ortiz ma niesprawdzoną kondycję (IMHO alert) i szczękę.

Ja mimo wszystko stawiałbym na Kubańczyka, gdzieś w necie jest video jak Atlas trochę nabija się z defensywy Wildera - Ortiz to dobry kontrbokser, świetnie znajduje miejsce do zadawania ciosów, ma długie ręce, walczy z odwrotnej pozycji.

Dobra walka, jak do niej dojdzie.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postpiątek, 15 wrz 2017, 13:14

PiTo napisał(a):Co sądzicie o pierwszej walce? Wilder niby zrobił duży progres
Jaki progres u Wildera zauważyłeś od czasu walki ze Stivernem?
PiTo napisał(a):poza jabem, fizyką (ale nie siłą) i ciosem ma momenty (Szpilka, Washington) gdzie trudno nie odnieść wrażenie, że z kimś klasowym balonik pęknie, bo pod względem liczby wyprowadzanych ciosów i błędami w defensywie to momentami wygląda nieprzekonująco

Wilder ze Szpilką i Washingtonem wygladał słabo, ale uważam, że on jest lepszy niż te dwa pojedynki. Ze Szpilką wystarczyłoby gdyby nie zgodził się na niskie tempo, które bardzo pasowało niespecjalnemu kondycyjnie Arturowi, poza tym wyższe tempo oznaczałoby więcej błedów z obu stron, a powiedzmy sobie szczerze, że Wilder mógł sobie pozwolić na większą ilość błędów ze Szpilką niż Szpilka z Wilderem. Z Washingtonem Wilder był napalony na nokaut, zapewne chciał coś takiego jak ze Szpilką, stąd gówniana aktywność i przegrywanie rund. Gdy tylko dostał to na co czekał, czyli zranionego Washingtona, to eksplodował jak bomba atomowa.

Przypuszczam, że z Ortizem czegoś takiego nie będzie. Bedzie za to, Wilder z walki ze Stivernem, czyli ruszanie się i boksowanie, dużo jabu i normalna aktywnosć. Obaj nie mają wystarczająco przetestowanej szczęki, przy czym Stiverne pokazał, że Wilder szklanej nie ma. Ortiz jest lepszy technicznie i zdecydowanie lepszy w bliższym dystansie, tyle że Wilder zapewne przez większość czasu narzuci walkę w dłuższym dystansie niż Ortiz by chciał
Ostatnio edytowano piątek, 15 wrz 2017, 18:24 przez Gwahlur, łącznie edytowano 2 razy
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postpiątek, 15 wrz 2017, 17:39

Jaki progres u Wildera zauważyłeś od czasu walki ze Stivernem?

Pisałem o Wilderze i jego całości kariery - zrobił duży progres względem tego, co pokazywał do momentu gdy zaczął dostawać znanych journeymanów, ale dalej wydaje się mieć potencjalnie braki które na wyższym poziomie mogą zostać mocno unaocznione.
Przypuszczam, że z Ortizem czegoś takiego nie będzie. Bedzie za to, Wilder z walki ze Stivernem, czyli ruszanie się i boksowanie, dużo jabu i normalna aktywnosć. Obaj nie mają wystarczająco przetestowanej szczęki, przy czym Stiverne pokazał, że Wilder szklanej nie ma. Ortiz jest lepszy technicznie i zdecydowanie lepszy w bliższym dystansie, tyle że Wilder zapewne przez większość czasu narzuci walkę w dłuższym dystansie niż Ortiz by chciał.

Masz (zapewne) rację co do walki ze Szpilką i Washingtonem.

Stiverne to był ograniczony technicznie, mniejszy fizycznie kloc który wyprowadzał mało ciosów, stał często na środku ringu i ze swoimi nogami i warunkami fizycznymi zupełnie nie potrafił skrócić dystansu - a i tak 2-3 rundy gdzie przeboksował ''normalnie'' (tzn. na w miarę normalnym poziomie dla top10 HW) wyglądało to tak, że Wilder jest dziurawy i czuje się niekomfortowo w półdystansie, ale jako całość idealny rywal na zabicie dla Wildera. Więc ciekawe jak u Ortiza z kondycją bo jeżeli będzie w stanie przeboksować w dobrym tempie 12 rund i ma w miarę dobrą szczękę to chyba powinien być faworytem.

Dobra walka, bo powinna testować znaki zapytania wokół obu.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postpiątek, 15 wrz 2017, 18:34

PiTo napisał(a):Stiverne to był ograniczony technicznie, mniejszy fizycznie kloc który wyprowadzał mało ciosów, stał często na środku ringu i ze swoimi nogami i warunkami fizycznymi zupełnie nie potrafił skrócić dystansu - a i tak 2-3 rundy gdzie przeboksował ''normalnie'' (tzn. na w miarę normalnym poziomie dla top10 HW) wyglądało to tak, że Wilder jest dziurawy i czuje się niekomfortowo w półdystansie, ale jako całość idealny rywal na zabicie dla Wildera
No nie, Stiverne to nie był rywal idealny na zabicie dla Wildera, bo pokazał cholernie dobrą szczeke, mocną psychike a do tego facet jest cholernie grożnym puncherem więc trzeba bardzo uważać. Do tego nalezy przypomnieć, że to był pierwszy prawdziwy dystans Wildera i pierwsza prawdziwa walka. Nalezy być więc bardzo wyrozumiałym dla Deontaya w jej przypadku.
PiTo napisał(a):Więc ciekawe jak u Ortiza z kondycją bo jeżeli będzie w stanie przeboksować w dobrym tempie 12 rund i ma w miarę dobrą szczękę to chyba powinien być faworytem
Z Malikiem Scottem to nie była prawdziwa walka a mimo to zauważyłem, że Ortiz w drugiej połowie pojedynku stracił na uderzeniu a przecież wtedy był młodszy i bardziej rozboksowany niż teraz a sam pojedynek jednostronny. Kubańczyk ma więc nieprzetestowaną szczeke i psychike a niedostatecznie przetestowaną kondycje. Sporo tego.
Offline

Kuba

  • Posty: 100
  • Dołączył(a): piątek, 28 cze 2013, 11:43

Re: Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postsobota, 16 wrz 2017, 22:03

siema, nie wiedziałem że to forum jeszcze żyje.
Wilder-Ortiz, jeszcze rok temu nie miałbym wątplwości ale teraz to dla mnie 50 na 50, Ortiz albo się wypalił, albo Scott i Allem po prostu nie wzbudzili w nim żadnego przypływu emocji a co za tym idzie adrenaliny. W każdym razie koleś od Jenningsa właściwie nie walczył poważnie, jest stary, troche zdrowia na tej amatorce pewnie stracił... chciałbym żeby wygrał ale większe perspektywy sa jednak przed DW. To będzie zabawa w obustronne polowanie ale bardziej zaczynam sieprzychylać ku Amerykaninowi.
Josh-Pulev, nie ma o czym gadać. Krótka i mam nadzieje efektowna egzekucja. Pulev to solidna firma ale gdzie mu tam do AJ.
Fury-Parker, o to jest ciekawe chociaz walka o MŚ to tylko z nazwy. Raczej o wejście do ścisłej czołowki. Fury wydaje się być bardziej kompetentny boksersko, więcej potrafi ale fizycznie wygląda na kruchego. Mysle, że twardszy Parker go złamie i będzie to poczatek końca kariery gościa, który chciał pobić rekord Tysona.
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postczwartek, 21 wrz 2017, 18:45

Gwahlur napisał(a):]No nie, Stiverne to nie był rywal idealny na zabicie dla Wildera, bo pokazał cholernie dobrą szczeke, mocną psychike a do tego facet jest cholernie grożnym puncherem więc trzeba bardzo uważać. Do tego nalezy przypomnieć, że to był pierwszy prawdziwy dystans Wildera i pierwsza prawdziwa walka. Nalezy być więc bardzo wyrozumiałym dla Deontaya w jej przypadku.

Tak, jeżeli odnosisz się do słów ''na zabicie'' to była przesada, ale bardzo wygodny rywal - już owszem. Żeby była jasność, ja jakoś nie czepiam się tamtego występu Wildera, z tego co kojarzę, a raczej jestem pewien - ja go po tamtym występie chwaliłem, po prostu to jedyny w miarę sensowny rywal (a chyba i tak nie top10 HW) jakiego spotkał więc nie ma lepszego materiału poglądowego aniżeli te kilka rund gdzie np. Stiverne był w stanie skrócić dystans i trafić Wildera.

Hehe, ktoś (Mansour) rzucił plotkę, że Ortiz ma 48 lat i zaczyna ona żyć własnym życiem, pojawia się nawet sporo komentarzy pt. ''w sumie to może być prawda'', gdyby tak było to Ortiz musiałby być jednym z największych talentów w historii HW gdyby w takim wieku boksował na tym poziomie :D
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Wilder vs Ortiz, Joshua vs Pulew, Fury vs Parker

Postpiątek, 29 wrz 2017, 15:09

Ortiz skoksowany, walka odwołana - mądrzy ludzie uczą się na cudzych błędach, głupi uczą się na swoich, a jak się Ortiz nie uczył na swoich... ? Pełny idiota.

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość