Teraz jest środa, 26 cze 2019, 09:59


Gołowkin-Alvarez I & II (?)

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 105
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Gołowkin-Alvarez I & II (?)

Postniedziela, 17 wrz 2017, 15:26

Kilka wniosków:

- 116-112, 115-113 dla Gołowkina, tutaj ciężko było punktować dla Canelo, niby można było wypunktować remis naciągany dla Alvareza, ale Kazach był lepszy, jakby boks był cywilizowanym sportem i byłoby np. 5 sędziów to tutaj sprawiedliwa, akceptowalna punktacja to jakieś MD w stylu 4-1 - niestety boks to jakieś peryferie poważności więc kupienie (pośrednie, bezpośrednie) jednego sędziego często załatwia sprawę;
- Gołowkin dał podwójnie dupy, po pierwsze, wolno zaczął pojedynek (trzy pierwsze rundy), bo od 4 do 11 rundy wygrał 7-8 rund, po drugie - zupełnie zapomniał o ciosach na korpus co jest clou w walce z kimś takim jak wczorajszy Alvarez, a co pozwoliłoby mu wygrywać te rundy wyraźniej, odebrać kondycję Meksykowi;
- Canelo rozwinął się pięściarsko, ale Gołowkin w kolejnej walce pokazał, że na najwyższym poziomie nie jest tak wybitnym destruktorem za jakiego się go uważa - chociaż oczywiście jest zajebisty i wypunktował Canelo, i należy brać pod uwagę wiek, bo chyba Kazach się jednak trochę zestarzał;
- mam nadzieję, że Gołowkin się w kontekście rewanżu nie postarzeje, bo powinien go wyraźniej wygrać - Alvarez nigdy nie był demonem aktywności, a walczący na wstecznym Alvarez wyprowadzający po 35-40 ciosów, gdy Gołowkin ma dużo lepszy lewy prosty, to jest jednak dosyć wygodny rywal dla Kazacha jeżeli zacznie bić w rewanżu normalnie na korpus; do otwartej walki Alvarez nie ma kondycji, na koniec 12. rundy (dobrej dla siebie, gdzie wyprowadził najwięcej ciosów) wyglądał na dużo bardziej zmęczonego niż GGG, zresztą nie przypominam sobie walki gdzie Alvarez faktycznie wyprowadzałby ponadprzeciętną liczbę ciosów;
- lubię Harolda Ledermana, bo z reguły w tych walkach gdzie może być duży bias na jedną ze stron punktuje walki tak jak należy (poza jakąś Pacquiao), a tutaj podobno miał 116-112 dla Gołowkina
- swoją drogą - bliska walka z Troutem, bliska walka z Cotto, walka z Larą która mogła iść w obie strony, jedna-dwie rundy od Mayweathera i porażka z Gołowkinem - trochę kariera w stylu De La Hoyi, tylko półtorej (sportowo) klasy niżej
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 432
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Gołowkin-Alvarez I & II (?)

Postniedziela, 17 wrz 2017, 18:12

Ja aż tego tak jednoznacznie nie widziałem. Kilka rund trzeba było naprawdę solidnie przemyśleć - w sensie pod kątem tego jak je punktować. Jak dla mnie klasyczna walka gdzie trzeba trzeba się poważnie zastanowić, które kryteria bokserskiej punktacji stosować i jak je umiejętnie "zważyć". Dla mnie taki remis z lekkim wskazaniem na GGG.

Jeśli chodzi o clean punching w większości rund bardziej podobał mi się Alvarez trafiał ładnie w tempo, czyściej, czasami naprawdę jakby od niechcenia. Miewał jednak przestoje. Gołowkin nadrabiał efektywną agresją, przy czym efektywna agresja w jego przypadku to był głównie dobry jab, bo power punches akurat miały dość przeciętną skuteczność. Ok Alvarez głównie na wstecznym, ale to żaden geniusz obrony, żaden świetny ślizgacz i wypadałoby power punchem pokąsać go efektywniej.

Dla mnie kolejna walka, która pokazuje GGG jako fajnego zawodnika ale nie materiał na legendę jak chcieliby widzieć niektórzy. To nie jest aż taki wybitny bokser, żeby komfortowo niszczyć wszystkich na punkty, ani tak świetny swarmer żeby zajechać każdego. Taki trochę mix, fajny do oglądania ale raczej z gatunku bardzo dobry niż wybitny.
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 105
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Gołowkin-Alvarez I & II (?)

Postponiedziałek, 18 wrz 2017, 21:36

przemo663 napisał(a):Dla mnie kolejna walka, która pokazuje GGG jako fajnego zawodnika ale nie materiał na legendę jak chcieliby widzieć niektórzy. To nie jest aż taki wybitny bokser, żeby komfortowo niszczyć wszystkich na punkty, ani tak świetny swarmer żeby zajechać każdego. Taki trochę mix, fajny do oglądania ale raczej z gatunku bardzo dobry niż wybitny.

Zdecydowanie. Już bardzo wyrównana walka z Jacobsem pokazała, że np. prime Hopkins to jednak inna półka, ale obecnie Gołowkin to tak czy siak sportowo chyba top3 pięściarzy na świecie.

Co do samej walki, oglądnąłem powtórkę, i mogę powtórzyć to co napisałem powyżej - była wyrównana, ale jednak Gołowkin był lepszy, oczywiście Kazach nie jest mistrzem defensywy więc Alvarez był go w stanie kontrować, ale Gołowkin wyprowadzał dużo więcej ciosów, przez co ogólne kształty tych rund były na jego korzyść. Tzn. Alvarez miał kilka rund gdzie trafił porządnymi ciosami, a potem przez minutę nie wyprowadzał ciosów przy linach itp. i kończyło się to tak, że Gołowkin zadawał 20-25 ciosów więcej, ganiał go po ringu, trafiał prostym, a Canelo przez to przegrywał rundy bo nie miał na tyle dużej przewagi jeżeli chodzi clean punching (nie wiem, w stylu Mayweathera ze swarmerami) - zaś Gołowkin dał naprawdę dupy z tymi ciosami na korpus, bo Canelo nie jest na tyle dobrym kontrbokserem żeby obawiać się go przy linach.

Wydaje mi się też , że społeczny odbiór tej walki jest taki, że jakieś 80% osób uważa, że jednak Gołowkin wygrał.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 432
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Gołowkin-Alvarez I & II (?)

Postwtorek, 19 wrz 2017, 11:14

Tutaj myślę nie ma sporu. By była jasność u mnie "na karcie" było 115-113 dla GGG. Nie oglądałem walki na żywo, a gdy w niedzielę rano poczytałem opinie to odniosłem wrażenie, że sam remis [pomijając oczywiście punktację tej pani, bo to osobna historia] można uznać za wał na niekorzyść Kazacha. Po obejrzeniu walki tak radykalny nie byłem. Tak jak opisywałem wcześniej, przynajmniej dwie rundy były naprawdę z gatunku trudniejszych do wypunktowania i samo 114 - 114 da się wybronić. Tak samo jak da się wybronić 116-112 Gołowkin.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1264
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Gołowkin-Alvarez I & II (?)

Postponiedziałek, 25 wrz 2017, 20:06

Saul Alvarez - Gennady Golovkin D12

Hehehe a nie mówiłem od samego początku, kiedy prawei wszyscy się podniecali? Golovkin jest przereklamowany. Pokazał to równiez przereklamowany Alvarez. GGG nie jest zbyt szybki, jego cios nie jest aż tak mocny jak się mówi, bije bardzo krótkie kombinacje a jego obrona jest dziurawa, został jednak wyhodowany w słabej kategorii wagowej na słabych rywałach, więc zrobiono z niego MONSTRUM, zrobiono z niego pięsciarza wybitnego. Dupa! :lol:

Wystarczy że Golovkinowi podniesiono poprzeczke w trzech ostatnich walkach (jeden koleś napompowany 2 kategorie) i ta jego wybitność zbudowana na słabych przeciwnikach prysła.

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość