Teraz jest sobota, 21 wrz 2019, 00:28


Różności bokserskie

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Różności bokserskie

Postśroda, 6 lut 2019, 22:31

I w tym momencie doszliśmy do punktu, w którym dyskusja raczej i tak bezsensowna, traci kompletnie sens.
Światopogląd Ci się zmienił o 180 stopni, ale pewne rzeczy się chyba nigdy nie zmienią :lol:
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Różności bokserskie

Postpiątek, 15 lut 2019, 13:44

Heh wpadłem na to niechcący
https://www.youtube.com/watch?v=uKkMcsXwkVw

B-Hop śmieje się z Jeffa, że choć jest od niego młodszy i ma dwie zdrowe nogi to chodzi o lasce. :)
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postśroda, 20 lut 2019, 23:48

Caleb Plant - Jose Uzcategui W12

Po pierwszych paru rundach byłem zachwycony Plantem. Dobra technika i wyjątkowa motoryka, typowa dla czarnych kozaków i niesłychanie rzadko spotykana u białego człowieka. Po paru minutach jednak okazało się, że on tak dobrze wyglądał na początku ponieważ źle rozłożył siły. Po paru rundach, z powodu zmęczenia, ta jego superowość wyparowała, niemniej i tak ciekawie prezentujący się zawodnik mimo że brakuje mu chyba trochę wzrostu oraz ciosu. Tym bardziej że wracał tu po złamaniu jakiejś kości ręki.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Różności bokserskie

Postsobota, 23 lut 2019, 09:19

Sam Peter sill going, walczył wczoraj, jakieś off-owe nagranie z tej walki ?

http://boxrec.com/en/boxer/32364
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 5 mar 2019, 15:35

Anthony Dirrell - Avni Yildirim TW10
Anthony Dirrell - Denis Douglin TW6


Dirrell tak słabo prezentował się z jedynie solidnym Yildirimem że aż postanowiłem rzucić okiem na jeszcze jakąś jego walkę z ostatniego okresu i z Douglinem przez większość walki też wypadł słabo. Lepiej zaczeło mu isć dopiero koło 5 rundy, gdy Denis się zmeczył. Pytanie czy to zmęczenie Douglina wynikało z przyjętych ciosów i wkładania zbyt duzo siły we własne, czy też normalnie łapał drugi wiatr, złapał by go i znowu to byłaby trudna walka dla Dirrella?

Dirrell ostatnio chyba tylko z Truax zaprezentował się dobrze, ale to mógł być fart. Być może słaba prezencja Dirrella w ostatnich walkach wynika z tego, że lata temu miał raka i 10 miesięcy chemioterapii. To mogło spowodować, że metrykalnie ma 34 lata, ale biologicznie może mieć np 38 i jest po prostu stary. A może to kwestia motywacji, bo sporo ostatnio przebąkuje o emeryturze i pieniądzach. Być może Yildrimy i Dougliny nie są już za bardzo w stanie go obecnie zmusić do właściwego wysiłku?

W każdym razie w potencjalnym pojedynku z Davidem Benavidezem to właśnie Benavidez jest bardzo solidnym faworytem. David bije chyba równie mocno i jest równie wysoki jak Dirrell, ale jest znacznie młodszy, wyprowadza więcej ciosów i zdecydowanie więcej umie w półdystansie. Benavidez powinien solidnie pokonać nawet prime Dirrella. Nie zdziwiłbym sie, gdyby Anthony wymiękł psychicznie w takim boju, ponieważ nie bardzo mi się podobają jego reakcje gdy bada go lekarz i zastanawia się czy dać mu szansę kontynuowania pojedynku. Nie wygląda wówczas na specjalnie walecznego. A przecież w momencie przerwania z Douglinem wreszcie zaczęło mu iść lepiej.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postsobota, 13 kwi 2019, 13:23

Robert Parzęczewski - Dmitrii Chudinov TKO2

Przed Sękiem nie oglądałem Parzeczewskiego, bo spodziewałem się po rekordzie, że on to taka kolejna polska nuda bez ciosu, do tego niespecjalna. Jednak z Sękiem i Chudinovem Parzęczewski wyglądał ciekawie. Ofensywny z niego diabeł, na korpus bije te haki z taką zawziętością jak Johnny Tapia czy pierdolony Jaime Munguia. Do tego wydaje się być w takim gazie, że zaczyna stanowić konkurencję dla Władymira Putina. Nie wiem czy to starczy na świat (w 168 zapowiada się wiosna ludów w wykonaniu czołówki do 175), ale na Europę już teraz może się okazać kozakiem. Pytanie jak kondycja, odporność na ciosy i psychika?

Więcej takich Parzęczewskich poproszę.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postsobota, 27 kwi 2019, 19:03

Jaime Munguia - Dennis Hogan W12

Tak mi się wydawało PiTo, że jednak za dużo talentu widzisz w Mungui, on jest utalentowany ale nie aż tak. On chyba nie bije aż tak mocno. Ma dziurawą obronę i teraz z niepasującym mu Hoganem wypadł fatalnie i powinien przegrać. Dużo błędów w tej walce. Za mało presingu, za mało ciosów, za duzo siły w te obszerne na górę, które prawie wcale nie wchodziły, za mało ciosów na dół, niepotrzebne odskakiwanie przy ciosach Hogana do tyłu i wydłużanie w ten sposób dystansu. Powinien przyjmować na blok, na mordę lub unikać i kontrować. Cholernie chciałbym zobaczyć rewanż, ale niestety pewnie go nie będzie.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postpiątek, 3 maja 2019, 20:26

Robert Talarek - Patryk Szymański TKO5

Nie spieszyłem się do obejrzenia tej walki, mimo że słyszałem o 10 nokdaunach,, bo patrząc na kiepski stan polskiego boksu zawodowego, oraz na fakt, że obaj uczestnicy nie są za dobrzy i nie mają za wiele wygranych przez nokaut, to spodziewałem się, że te nokdauny mogą nie być za specjalne. Okazało się jednak, że nokdauny (poza chyba jednym) były jak trzeba, a walka bardzo emocjonująca. Polski boks zawodowy ostatnio mnie wiec dwa razy pozytywnie zaskoczył. Raz osobą tego diabła tasmańskiego Roberta Parzęczewskiego a drugi razy tym właśnie pojedynkiem.

Podobało mi się, że sędzia Gortat dopuszczał Szymańskiego do dalszej walki po kilku liczeniach z rzędu po ciosach na korpus. Ja rozumiem strach sędziego z powodu ciosów na głowę, bo od takich można nawet umrzeć, ale czy słyszał ktoś o tym by pięściarz umarł albo doznał poważnych, trwałych uszkodzeń po ciosie na dół?

Andrzej Wasilewski nazwał ten pojedynek cyrkowym. Skandaliczna wypowiedź. Po części na pewno chciał w ten sposób przysrać konkurencji po sukcesie, po być może najbardziej efektownym pojedynku zawodowym rozegranym na terytorium Polski, ale po części on może myśleć tak naprawdę. Po latach rozmów z Andrzejem Wasilewskim wiem, że on nie lubi takiego boksu, on lubi pojedynki taktyczne i techniczne a nie lubi amerykańskiego boksu, nie lubi takich deathmatchy jak ten.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 5 maja 2019, 16:51

Saul Alvarez - Daniel Jacobs W12

Zawiódł mnie Jacobs. Najpierw w pierwszej połowie wyprowadzał za mało power punchy, za bardzo skupiał się na sile ciosu, za bardzo czekał na kontrę, oddał inicjatywę i za mało przykładał się do jabu, przez większość czasu bijąc go na odpierdol. W drugiej połowie było lepiej, porzucił zakochanie w sile ciosu, zwiększył ilosć power punchy, ale niestety dalej nie przykładał się do lewego prostego. Mógł wypaść lepiej.

Co mnie uderzyło to... marne opakowanie tej walki. DAZN zrobił to do dupy w porównaniu z HBO. Rożnica jest duża nie tylko w stosunku do prime HBO z lat 90-tych, ale nawet w stosunku do schyłkowego HBO z ostatnich lat. Nie miałem zupełnie wrażenia, że oglądam mega walkę, jedną z najważniejszych w całym roku, unifikację na szczycie prestiżowej kategorii wagowej z udziałem największej gwiazdy zawodowych ringów USA, tylko miałem wrażenie, że oglądam po prostu kolejną amerykańską gale średniego kalibru.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 12 maja 2019, 08:38

Nie żyje Harold Lederman.
Nie jestem zwolennikiem podejścia "o zmarłych tylko dobrze".
Wole "o zmarłych tylko uczciwie". Dlatego napiszę jak było.

Lederman był gruuubo przereklamowanym "ekspertem" od punktowania. Potrafił James Toney - Wasilij Jirov, czyli popisową walkę Toneya, wypunktować na... remis, zaledwie wczoraj oglądałem starą walkę w przekazie HBO i widząc jego punktacje po 4 rundach "40:36" aż krzyknąłem "co ty pierdolisz Lederman?!". Wpadki i kompromitacje zdarzały mu się często.

Ten "ekspert" od punktowania walk dużo lepszy niż w punktowaniu walk był natomiast jeśli chodzi o wiedzę na temat przepisów bokserskich a także potrafił wyciągnąć ciekawe wnioski na temat tego co widział w trakcie rundy i w przerwach pomiędzy nimi. Znał tajniki pracy cutmenów, trenerówn, znał ludzi, anegdoty. Bardzo fajnie było czasem posłuchać.

Poza tym nie można zaprzeczyć, że mimo gargamelowego wyglądu facet miał urok osobisty, życzliwość, energiczność, poczucie humoru i widać u niego było tę miłość do boksu. Dlatego mimo pierdolenia niekiedy strasznych głupot w kwestii tego kto wygrywa walkę, będę go dobrze wspominał. Razem z Merchantem i Lampleyem w latach 90 tworzyli świetny zespół. George Foreman też potrafił czasem opowiadać straszne bzdury, ale ze względu na urok osobisty i entuzjazm też go lubiłem.

Żegnaj Harold. To były wspaniałe lata razem.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postśroda, 15 maja 2019, 23:03

https://www.youtube.com/watch?v=7y8T9syvTFg

Oglądam króciutki dokument gdzie HBO oddaje honory Haroldowi Ledermanowi i chłopaki przypomnieli mi, że Lederman jako prawdziwy sędzia punktowy walki Muhammad Ali - Ken Norton III, wraz z dwoma innymi sędziami, wypunktował ją dla... Alego. Była to największa walka jaką Harold kiedykolwiek wypunktował jako oficjalny sędzia. Skandaliczna. Potwornie pojebana decyzja.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 16 cze 2019, 15:35

Mairis Briedis - Krzysztof Głowacki KO3

Do czasu łokcia to była taktyczna, wyrównana walka gdzie Głowackiemu dałem pierwszą rundę a Briedisowi drugą.

Głowacki niegroźnie uderzył dwa razy wyraźnie po komendzie stop (niemalże idealnie w połowie 2 rundy). Łotysz mu chyba niegroźnie odpowiedział. Potem Głowacki celowo chciał uderzyć bezczelnie w tył głowy, ale Mairis się pochylił, oddalił w ten sposób od ciosu i wyszło niegroźnie. Polak powinien za to zostać upomniany ustnie przez sędziego i to on inicjował faule w tej walce.

Briedis jednak zrobił mu jeden z najgorszych łokci jaki widziałem. A do tego był celowy. Za to powinno być odebranie dwóch punktów albo dyskwalifikacja, więc odebranie tylko jednego punktu to duży błąd ringowego. Czy Głowacki udawał lub tylko przesadzał ze swoją reakcją po tym łokciu aby Briedis został bardziej ukarany przez sędziego? Nie wykluczam. Na pewno mogło to być bardzo nieprzyjemne trafienie.

Czy Polak był ranny po tym ciosie łokciem, czy to było coś więcej niż tylko ból, w końcu łokieć trafił na szczękę? Nie jestem pewien. Na pewno to jak łatwo Głowacki po chwili poleciał na deski budzi wątpliwości. Podejrzanie łatwo Mairisowi przyszedł ten nokdaun. Poza tym to w ogóle nie powinien być nokdaun bo cios posyłający na deski był w tył głowy i zadany chyba niezgodną z przepisami częścią rękawicy. Kolejny błąd Byrda.

Do tego walka po gongu. Poza tym Łotysz położył Głowackiego trzema ciosami nie tylko po gongu ale i po komendzie stop ringowego. To już w ogóle kosmos. A ringowy mimo to liczy. Na dodatek widząc ludzi machających rękami pod ringiem sugeruje się ich opinią (że niby chcą przerwania, a oni chyba sygnalizowali że po prostu jest po gongu) i przerywa walkę. Potem jednak wznawia walkę, nie daje Głowackiemu 5 minut na dojście do siebie po faulach i... być może w czasach upadku polskiego boksu straciliśmy właśnie jednego z naszych najlepszych pięściarzy.

Po walce nie tylko Krzysztof Głowacki ale i sędzia ringowy Robert Byrd powinien pojechać na prześwietlenie głowy.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 16 cze 2019, 15:54

Obserwator z ramienia WBO mówi, że sędzia ringowy przy okazji Briedis-Głowacki nie mógł zrobić nic więcej.

A to kurwa jebana.

I to jest nie byle kto, bo sam Istvan Ko-Ko Kovacs. Ten facet to jest złoty medalista olimpijski, amatorski mistrz świata, amatorski mistrz Europy, zawodowy mistrza świata WBO. W 1988 roku w Gdańsku zdobył tytuł amatorskiego mistrza Europy juniorów. I pomyśleć że mu kibicowałem jak walczył zawodowo.

http://www.boxing.pl/forum/newsy/56373- ... e-cej.html
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 16 lip 2019, 06:11

Pernell Whitaker

Chyba jeden z bardziej niedocenianych p4p bokserów w historii:

- tytuły w czterech kategoriach wagowych, właściwie w prime żadnej porażki, jeden kontrowersyjny (mogło iśc w obie strony) wynik w prime na swoją korzyść (Rivera I, bo w rewanżu już wyraźnie wygrał)
- wyczyszczona cała czołówka wagi lekkiej w latach 89-91
- zawodnicy formatu p4p na rozkładzie: Nelson, McGirt 2x, Chavez (wiadomo)
- walka, która najlepiej pokazuje skalę umiejętności Whitakera - pojedynek z De La Hoyą, gdzie past prime Whitaker (walkę wcześniej przegrywał na punkty z Diosbelysem Hurtado do momentu nokautu*) dał remisową walkę ODLH, którą mógł swobodnie wygrać - prime Whitaker poskładałby młodego Oscara, i to będąc naturalnym lekkim

Chyba trochę brakuje dużych nazwisk na koncie: lekka była średnio obsadzona, a największe zwycięstwo to Nelson z niższej kategorii wagowej. Gdy w końcu dostał walkę z Chavezem (IMHO w limicie 140 wyglądałaby bardzo podobnie), to jeden z największych wałków ever w walce tego typu kalibru. Z De La Hoyą był już past prime, pół roku potem NC za kokę.

Trochę pechowa kariera, jakby to nie brzmiało - i pechowe zakończenie. Ciężko się słuchało wywiadów z Pernellem po zakończeniu kariery.

Dużo bardziej strawny do oglądania zawodnik niż Mayweather. Szkoda, że nie urodził się kilkanaście lat później - Pacquiao, Marquez, Castillo w lekkiej, Tszyu, Morales i Barrera w okolicach, bardzo mocno obsadzona 140-147. W walkach z Pacquiao i Marquezem byłby pewnie faworytem - Pacquiao by mu pasował stylem, Marquez średnio radził sobie z dobrymi, technicznymi bokserami. Przede wszystkim - byłaby szansa na wiele więcej epickich walk, sam Marquez dostał Pacquiao x4, Mayweathera, Bradleya, Barrerę, a do tego fajne wojenki z Casamayorem, Diazem i Katsidisem. Whitakerowi takich dużych walk jednak brakowało, w ogóle ciężko znaleźć innego boksera tego formatu, którego najbardziej znane walki (Ramirez I, Chavez) to wałki na korzyść rywala + przegrana walka w obie strony z De La Hoyą. Chyba przez brak jednego wielkiego zwycięstwa (nie tylko de facto) nie zapisał się w historii IMHO aż tak, jak powinien. A może to tylko moja optyka.

Legenda.

RIP

* Hurtado w tej walce pokazywał potencjał na bardzo poważnego zawodnika, późne przerwanie walki i brutalny nokaut na Hurtado to był kryminał, ciekawe czy ringowy nie odebrał mu dużej dawki zdrowia.
Poprzednia strona

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron