Teraz jest środa, 19 cze 2019, 23:02


Różności bokserskie

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postczwartek, 15 lis 2018, 16:44

Daniel Jacobs - Sergey Derevyachenko W12

Przed tą walka pisałem, że Derewyachenko otrzymuje więcej pochwał za to co pokazuje w ringu niż zasługuje, bo co prawda bardzo fajnie bije kombinacje i ma dobrą kondycję, ale ma też średni wzrost, średni cios, pokazuje dziurawą obronę i dlatego powinien przegrać z Jacobsem. W trakcie walki okazało się, że Ukrainiec gdy przykłada się do obrony, to ma ją solidnie lepszą niż wcześniej pokazywał, a do tego ma bardzo dobrą odpornosć na ciosy, czego nie można było wiedzieć wcześniej, a mimo to i tak przegrał z Jacobsem. Gdyby nie ta lepsza obrona i świeżo odkryta bardzo dobra odpornosć na ciosy, to Sergey zapewne albo przegrałby bardzo szybko przez KO gdyby walczył w swoim stylu, albo na dłuższym dystansie oddałby Jacobsowi walkę bez walki.

O ile wcześniej, jako prospekt, Derewyachenko nie robił na mnie specjalnego wrażenia, bo ciekawe zalety pokrywala mu solidna warstwa wad, o tyle taki Sergey jak tutaj, z lepszą obroną i, jak się okazało, bardzo dobrą odpornością na ciosy, robi na mnie wrażenie. Jacobs z kolei nie bardzo mi się podobał w tym występie. Za mało jabował, dawał się cofać na liny, zapędzony do lin nie uciekał spod nich, będąc na linach pozwalał Ukraińcowi bezkarnie skracać dystans, za malo wyprowadzał ciosów i za bardzo nastawił się na siłę ciosu.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 20 lis 2018, 14:27

Żegnaj Andrzej. Dzięki za wszystko.
Offline

Red Skull

Moderator

  • Posty: 284
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 19:37

Re: Różności bokserskie

Postczwartek, 22 lis 2018, 16:46

Dla mnie jako kibica boksu był od zawsze, charyzmatyczny człowiek. Szkoda.
Offline

hurricane

  • Posty: 17
  • Dołączył(a): sobota, 22 mar 2014, 15:40

Re: Różności bokserskie

Postśroda, 28 lis 2018, 21:22

jutro pogrzeb. Niepowetowana strata, odszedł legendarny trener i wspaniały człowiek.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postpiątek, 30 lis 2018, 18:18

Jorge Kahwagi - Ramon Olivas TKO1

Sergiej Werwejko - Laszlo Fekete przy tej walce blednie. Kahwagi ma sztuczne (silikonowe?) implanty na klatce piersiowej i w barkach. które gdy się rusza wyglądają koszmarnie. Zadaje ciosy w sposób nieprawdopodobnie wolny a jego przeciwnik musiał zostać kupiony. Ta walka to 57 sekund grozy.

https://www.youtube.com/watch?v=UCGBXNugLqM#t=9m37s
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postponiedziałek, 31 gru 2018, 11:40

Gwahlur napisał(a):Devin Haney (20-0-0, 13 KO)
http://boxrec.com/en/boxer/741718
19 lat (!). Brakuje mu ciosu, ale poza tym wydaje się mieć spory talent do boksu. Odpowiedni wzrost i zasięg, szybkość rąk i nóg, dobra kondycja. Jak chce to ma solidny lewy prosty, do tego juz teraz umie się bronić (i to nie trzymając rąk wysoko), walczyć na wstecznym i ma umiejętności wieksze niż zapewne wszyscy lub niemalże wszyscy 19-latkowie uprawiający boks. Mam wrażenie, że zmężnienie jeszcze przed nim. Jeśli tak, jeśli nabierze związanej z tym krzepy, to może byc naprawde ciekawie.
W ostatniej walce z Burgosem, najlepszym swoim rywalem w dotychczasowej karierze, za bardzo chciał wygrać przed czasem i przez to pokazał boks poniżej swoich możliwości. Być może on potrzebuje kilku takich właśnie wygranych poniżej swoich możliwości na punkty z mocniejszymi rywalami, by uświadomić sobie, że ma wygrywać szybkością rąk oraz nóg, techniką i kondycją, a nie robieniem krzywdy. Jak na 19-latka prezentuje się bardzo dobrze. Ciekawe jak szczeka i psychika oraz jak bezwzględnie będzie go prowadził promotor?

Devin Haney, którego nazwałem prawdopodobnie najwiecej umiejącym 19-latkiem w boksie, został uznany za prospekta roku 2018 przez boxingscene. Oczywiście ostatnio miał urodziny i teraz ma już 20 lat.

https://www.boxingscene.com/boxingscene ... ey--135032
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postsobota, 12 sty 2019, 19:19

.
"WSCHODZĄCE GWIAZDY - ISMAIL SILLAKH"
http://www.bokser.org/content/2008/12/2 ... /index.jsp

Wpadłem na ten artykuł przypadkiem po wpisaniu "Korobov" w wyszukiwarkę bokser.org W tym artykule z 2008 roku redaktor naczelny Łukasz Furman piszę, że Sillakh ma wszystko by stac się następcą Roya Jonesa, Antonio Tarvera i Dariusza Michalczewskiego. Hmm Sillakh jako prospekt prezentował się ciekawie, no ale bez przesady, jaki Roy Jones? Jaka wschodząca gwiazda? Facet miał wzrost, siłę i wydawało się, że spory potencjał w ataku. Niestety miał tez dziury w obronie, w związku z czym pojawiało sie pytanie o szczęke, która koniec końców okazała sie niezbyt mocna.

Ten artykuł to nauczka by zbytnio nie podniecać się zawodnikiem, który ma poważne dokonania amatorskie a na zawodostwie świetnie sie prezentuje na dostarczycielach zwycięstw.
Offline

Red Skull

Moderator

  • Posty: 284
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 19:37

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 20 sty 2019, 12:45

Pacquiao - Broner

Ale ten czas mija, 40 lat Manny'ego widnieje na tale of the tape, a ja po walce zastanawiam sie, gdzie sie to u tego zawodnika odłożyło. Na pewno nie w głowie i w silnych nogach, nienaturalnych jakby można było powiedzieć, w dywizji, w której chodzi. Dlaczego? Ponieważ Manny kontrolował dystans, wbijając lewy prosty całym impetem ciała i jednocześnie byl panem półdystansu omijając ciosy Bronera i kontrując. Ogromny bonus w punktacji sędziowskiej, obejrzyjcie sobie powtórki. Ten lewy nie lądował tylko na głowie Bronera (przy linach) ale również w tulów. To były te dwie sytuacje, w których Broner byl zraniony i faktycznie mial Problem. Coolio kiedyś śpiewał (?), ze wie, iż musi sie uczyć ale nikt nie chce go nauczać. Cóż, Broner w ringu mial wczoraj dwóch nauczycieli Keva Cunnighama oraz Manny'ego Pacquiao ale przez te 12 rund okazał się uczniem co najwyżej miernym. Przy jego postawie i aktywności Pacquiao kluczem do kontry były ciosy z dołu - haki, co zresztą pokazał efektywnie raz i Manny miał problem. Nie powtórzył, bo jest głupi w ringu. W narożniku również, co to są za dyskusje z trenerem, czy wygrał poprzednia rundę. Kev tutaj tez sie nie popisał ale na pewno zna lepiej Bronera i być może chciał sie tak zachować wiedząc, ze tłumaczenie swojemu zawodnikowi, ze przegrywa CALA walkę niewiele wniesie do jego poprawy. Potwierdzenie porażki Bronera znajdziecie w jego wywiadzie po walce, natomiast próżno szukać profesjonalizmu u tego pięściarza. Senator zabrał dzieciaka (mentalnego, bo karta młodości jest już zgrana) do szkoły i, jak to mówią w Stanach, end of story, a Bob Sheridan jest jednak zajebistym komentatorem.

Crawford - Benavidez

Trzeba coś napisać, żeby Gwahlura wkurzyć. Nie, nie chodzi o to, ze Gołota był puncherem (dla potomnych - nie był, ale cios miał nie do zlekceważenia "anyway"). Tłumaczyłem na tym forum, ze TC naturalnie NIE JEST naturalnie pięściarzem wagi lekkiej i ma spory zapas w tym zakesie - stwierdzilem, ze to welter i jest to dla niego naturalna dywizja i móglby śmiało w niej rywalizować. Próbowałem wtedy wytłumaczyć, ze Crawford to nie natual LW. Tymczasem Terrence nie dosc, ze zdobył tytuł w 147 to niedawno go obronił z wyraźnie większym Benavidezem w 147 przez TKO. Przy Hornie milczałem ale tutaj muszę to powiedzieć - miałem racje i pisze o tym drugi raz (pierwszy przypadek to Seth Mitchell). Aha, jeszcze nie widziałem podstaw do prognozowania for sure zwycięstwa Chisory nad Haye'm. Zresztą Crawforda to ja analizowałem pierwszy raz jako przegląd 135 na forum poprzedzające to obecne. Wszystkich zdegustowanych przepraszam, to pierwszy i ostatni raz kiedy pisze jak dupek :)

viewtopic.php?f=11&t=64&start=130

No co, trzeba forum rozkręcić. Dude, dlaczego radiowa trójka faworyzuje dad-rock?! :)

Ken Shiro - Sal Juarez

Chcialem Wam zrecenzować tę walkę ale te zawody byly tak bez historii, ze nie wiem jak zacząć i na czym skończyć. Ken kontrował pojedynek zgodnie ze swoimi warunkami fizycznymi, a umiejętnościami popisywał się głownie, gdy przeciwnik szukał emerytury przy linach. Mistrz WBC lekko muszej. Ciekawie się nazywa, pewnie narysowali już o nim jakaś mangę. Z bardziej interesujących rzeczy, czy wiecie, ze w Japonii można kupić brzoskwiniowa kolę i bananową fantę?
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 432
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 20 sty 2019, 18:21

Pacquiao - Broner UD 12

Długo zastanawiałem się czy przypadkiem Broner jednak tego nie wygra.Po walce brzmi to może do dupy, ale mimo wszystko wiek Pacquiao + style dawały ku temu podstawy. Ostatecznie postawiłem na Pacmana ale głównie ze względu na psychikę Bronera i jego żałosną aktywność - jedno z drugim idzie zresztą w parze.

Pacquiao tutaj dobrze boksował, siłą rzeczy w jego wieku musi walczyć ekonomiczniej. Tak jak pisze Red - zwłaszcza ciosy na korpus robiły swoje. Celnych ciosów ogólnie nie było dużo, ale na tyle by spokojnie dawać rundy Pacquiao. Mnie osobiście punktacja 116-112 nie razi, AB można dać ze 2 rundy ze środka i ze dwie z końcówki - inna sprawa, że te rundy bardziej odpuszczone przez Paca niż wyszarpane przez Bronera.

Też zwróciłem uwagę na tę sytuację gdzie Broner "upewniał się", że wygrał rundę. Świetnie to obrazuje jego mental. Ogólnie żeby walczyć jak równy z równym z kimś kto bije na dużej częstotliwości - samemu boksując na dużo niższej - trzeba np. mieć konterkę, precyzję coś a'la Frampton z pierwszej walki z Santa Cruzem. U Bronera - który jest / był przereklamowany jako całość, kapitalne kontry się zdarzają, nawet w tej walce. W sensie to nie jest tak, że on pokaże przebłysk tylko z kimś średnim, a z tymi lepszymi nie potrafi zrobić nic. Takie oznaki sporego talentu ma w zasadzie w każdym pojedynku, ale przebłyskami rzadko wygrywa się rundy, a co dopiero walki.

Doceniając dobrą formę i dobry występ Pacquiao trzeba mieć jednak z tyłu głowy to, że AB de facto w ostatnich dwóch latach mógł mieć rekord 0-4. Broner nie potrafi dyktować tempa, rusza się głównie przód - tył. Filipino nie musiał tu specjalnie skakać, szukać kątów, przy mizernej aktywności, sam ustalał rytm. Mam nadzieję, że nie zrobią Floyd - Pac 2. Wolałbym zobaczyć Pacquiao z Thurmanem.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 20 sty 2019, 21:27

Red Skull napisał(a):Trzeba coś napisać, żeby Gwahlura wkurzyć. Tłumaczyłem na tym forum, ze TC naturalnie NIE JEST naturalnie pięściarzem wagi lekkiej
Jest. Naturalna waga, to taka która pięsciarz robi prowadząc się profesjonalnie i robi ją naturalnie, bez celowego budowania masy mieśniowej i bez przesadnego osłabiania się poprzez odwadnianie się. Dla Crawforda to 135.
Red Skull napisał(a):Tymczasem Terrence nie dosc, ze zdobył tytuł w 147 to niedawno go obronił z wyraźnie większym Benavidezem w 147 przez TKO. Przy Hornie milczałem ale tutaj muszę to powiedzieć - miałem racje i pisze o tym drugi raz (pierwszy przypadek to Seth Mitchell
Crawford od czasu jak tak o nim rozmawialismy bardzo się rozwinał. Przestał na przyklad być takim paskudnym slow starterem. Stał się małą bestią i patrząc na pojedynek z Postołem nie dało się nie zauważyc, że walczy duzo lepiej niż wcześniej, zastanawialem sie nawet. czy nie doszedl do poziomu "wybitny". Nie dziwi mnie więc wcale, że zdobyl tytuł w 147, skoro (przeczytałem to w twoim linku) pisałem wówczas że nawet tamten Crawford przed skokiem jakosciowym zapewne w 147 zakwalifikowalby sie do TOP10. Zauważyłem jednak, że w 147 Terrence ma gorsze warunki fizyczne i słabszy cios (pisałem, że spodziewam się tego) i przejście do 147 śmiało mogło zakończyć jego prime.

Podtrzymuje to co te pare lat temu pisałem. Tamten Terrence Crawford, przed skokiem jakościowym, przeniesiony ze 135 wprost do 147 dla Pacquiao to byłaby promocja, a Terrence jest naturalntym 135. Podtrzymuje też to, że Crawford w 147 będzie miał gorsze warunki fizyczne na tle rywali oraz cios. A co do Setha Mitchella to nie tyle miałeś racje, co postępując głupio i wyciagając wnioski, których nie miałem prawa wyciągnać miałeś jednocześnie szczęście. Seth miał odpowiednie warunki fizyczne, wyszkolenie, siłe, chęci do treningu i nauki oraz wsparcie HBO by zostać TOP10HW jeśli mał mocną szczęke, psychike i kondycje, a tego nie można było wiedzieć przed przestestowaniem.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 22 sty 2019, 19:36

Devin Haney - Xolisani Ndongeni W10

Haney ma talent, jest pracowity i bardzo duzo umie jak na swój wiek, ale te jego walki nie porywają. Brakuje mu trochę ciosu a koniecznie chce wygrać przed czasem. W konsekwencji wygrywa na punkty bardzo wyraźnie z porządnym chyba przeciwnikiem ale te jego bezowocne meczarnie by wygrać przed czasem męczą mnie jako widza.

Słyszałem głos o nim, że może być wielką gwiazdą całej swojej generacji, a tymczasem szczęka i psychika niewiadome i to się wszystko może zawalić jak domek z kart. Przejrzałem prospektów lat ubiegłych wg The Ring i widze że mogą być wielkimi niewypałami - Mike Williams, Engels Pedroza, Kenny Baysmore.

Shakur Stevenson - Jessie Cris Rosales TKO4

Stevenson ciągle wygrywał na punkty, więc doprawili go odpowiednim dopingiem, chłopak zrobił się większy, silniejszy i drugą walkę z rzędu wygrywa przed czasem w pierwszych rundach. Odnoszę tez jednak wrażenie że wraz z masą i siłą stracił trochę szybkości i boks przychodzi mu trochę trudniej. To ma być jeden z najlepszych prospektów w boksie, ale szału póki co nie ma. Jest OK.
Offline

dude

  • Posty: 335
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 3 lut 2019, 09:19

Kowaliow UD Alvarez

Cieszę się, że Kowaliow to wygrał, bo Alvarez nie zasługuje na to, żeby być mistrzem w tak mocno obsadzonej kategorii, ale mimo wszystko trochę przykro było patrzeć na to jak prezentuje się w ringu Rosjanin i jak niewiele zostało z tego prawdziwego Krushera.

Przykro byłoby patrzeć, bo Kowaliow to pure boxer-puncher, a takich jest niewielu. Z przyjemnością oglądałem jego walki jak z chirurgiczną precyzją rozbijał swoich rywali. Zostało z tego niewiele.

Oczywistą sprawą jest podejrzana kondycja Rosjanina. Po drugiej walce z Wardem nikt już chyba nie miał wątpliwości, że słabością są również ciosy na korpus - obie walki z Alvarezem to tylko potwierdziły. Wydaje mi się również, że psychika, która była jego mocną stroną, po tych kolejnych porażkach już nią nie jest.
Najbardziej mnie jednak boli to, że nie ma już tej chirurgicznej precyzji. Kowaliow pewnie dalej bije mocno, ale te ciosy nie są już lokowane tak czysto na punkt jak udawało mu się to robić wcześniej i przez to nie mają już takiej wymowy jak dawniej.

To już jest końcówka Krushera. Niech się tylko trzyma jak najdalej od Biwoła. Z Gwozdykiem ma jakieś szanse ze względu na podejrzaną szczękę Ukraińca. Beterbiew jest chimeryczny i robi dużo błędów. Ale z Biwołem czeka go tylko i wyłacznie ostry wpierdol.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 432
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 3 lut 2019, 13:47

Kowaliow - Alvarez UD 12

Typowanie przebiegu tego pojedynku polegało w pierwszej kolejności na przewidzeniu formy / dyspozycji mentalnej Siergieja. To wszystko co się z nim działo w ostatnich miesiącach mogło poskutkować albo totalną klapą i rozsypką Rosjanina albo pełną mobilizacją, koncentracją. Wyszło to drugie i ja się z tego bardzo cieszę.

Śmiałem się pod nosem gdy przeczytałem gdzieś, że Alvarez ma więcej do zaoferowania boksersko. Bzdura. Boks Alvareza polega bardziej na reakcji na to co się dzieje w ringu, zrywach. On jest bardzo przeciętny jako inicjator ataków, jest duży, ma szybkie ręce ale jeśli chodzi o podstawy to Kowaliow go bije na łeb. Każdy trochę kumaty dobrze wie, że Siergiej to nie tylko destruktor, ale bardzo dobry bokser z bardzo dobrą techniką użytkową. I właśnie tym wygrał z Alvarezem.

Zgadzam się z tobą Tomek, że SIergiej jest past - prime. Natomiast mi się jego występ bardzo podobał. Jeżeli będąc past - prime jesteś w stanie poświęcić swoją destrukcyjność, zmienić trochę styl i ogrywać boksem rywali na tym poziomie, to pokazuje to twoją ponadprzeciętność.

Będzie miał bardzo trudno z młodszymi wilczkami, ale ja bym walkę z Biwołem chętnie zobaczył. Kowaliow na dobrą sprawę zrobił już co miał zrobić, stracić z legacy nie straci. A chciałbym zobaczyć Biwoła jak radzi sobie z takim starym wygą jak Siergiej.
Offline

dude

  • Posty: 335
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 3 lut 2019, 17:16

Nie ulega wątpliwości, że Kowaliow zawalczył w tym pojedynku bardzo dobrze, jeżeli za punkt odniesienia weźmiemy chociażby poprzedni pojedynek. Zawalczył mądrze taktycznie, dobrze rozłożył siły i ograł rywala czysto boksersko. Problem w tym, że on wcześniej by takiego Alvareza wciągnął nosem i nie musiałby się specjalnie zastanawiać nad taktyką na walkę po to, żeby wygrać pojedynek na punkty i to raczej nieznacznie (punktacja przesadzona).
Tak czy inaczej nie mam wątpliwości co do tego, że należy mu się szacunek za to, że udźwignął ciężar tego pojedynku, dostosował swój boks to swoich aktualnych ograniczeń i w pewnym stopniu ukrył przed rywalem swoje słabości.
O tym jak duże było to wyzwanie niech świadczy chociażby to jak niewielu ekspertów dawało mu szanse na sukces. I nie ma w tym nic dziwnego, bo większość pięściarzy, gdy znajdą się w tym miejscu swojej kariery, w którym znalazł się Krusher po porażce z Alvarezem, rozpoczynają szybką podróż w kierunku pięściarskiego niebytu.

Z innych spraw.
Bardzo podoba mi się boks Teofimo Lopez. Śledzą go już od kilku pojedynków i wygląda to naprawdę obiecująco i co równie ważne, bardzo dobrze się to ogląda. Ale niestety Lopez zachowuje się jak kretyn, a ten gest w stosunku do Diego Magdaleno po nokaucie był poniżej wszelkiej krytyki. Nie dziwię się reakcji Jessiego. Na jego miejscu też bym chciał wpierdolić temu kretynowi. I jeszcze reakcja komentatora zupełnie nie na miejscu. Śmiał się zamiast to zachowanie potępić. Już nawet nie chodzi o to, że to chamstwo w żywej postaci i brak szacunku dla rywala, ale tego typu zachowania mogą prowadzić do tego co mieliśmy po Gołota - Bowe I czy ostatnio po McGregor - Khabbib. Trzeba tępić takie zachowania w boksie. Zostawmy to dla MMA ;)

A tak na marginesie w wadze lekkiej poz Teofimo Lopezem (21 lat 12-0, 10 KO) mamy jeszcze Ryana Garcię (20 lat, 17-0, 14 KO) i Devina Haneya (20 lat, 21-0, 13 KO). Może być w przyszłości ciekawie :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 432
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 3 lut 2019, 19:53

dude napisał(a):Problem w tym, że on wcześniej by takiego Alvareza wciągnął nosem i nie musiałby się specjalnie zastanawiać nad taktyką na walkę po to, żeby wygrać pojedynek na punkty


Zgadzam się. Żeby była jasność po prostu fajnie się stało, że Kowaliow ten rozdział zamknął. Gdyby wyszedł na olewce do rewanżu to tego Alvareza i przegrał to by się za nim ciągnęło. O dziwo dla wielu Kowaliow to wciąż taki trochę bijok a nie bokser i fajnie, że na stare lata pokazał jeszcze kawałek boksu.

dude napisał(a):Bardzo podoba mi się boks Teofimo Lopeza


Smykałka i czujka fantastyczna u tak młodego i niedoświadczonego na profi pięściarza. Najłatwiej oszukać się i przereklamować na ofensywnych prospektach, ale talentu odmówić mu nie można. Troszkę dziurawy, kiedyś przyjdzie ktoś kto szczękę przetestuje no i ciekawe jak on docelowo z wagą skończy.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postniedziela, 3 lut 2019, 21:40

dude napisał(a):ten gest w stosunku do Diego Magdaleno po nokaucie był poniżej wszelkiej krytyki. Nie dziwię się reakcji Jessiego. Na jego miejscu też bym chciał wpierdolić temu kretynowi. I jeszcze reakcja komentatora zupełnie nie na miejscu. Śmiał się zamiast to zachowanie potępić. Już nawet nie chodzi o to, że to chamstwo w żywej postaci i brak szacunku dla rywala, ale tego typu zachowania mogą prowadzić do tego co mieliśmy po Gołota - Bowe I czy ostatnio po McGregor - Khabbib. Trzeba tępić takie zachowania w boksie. Zostawmy to dla MMA
Wręcz odwrotnie. Takich zachowań jak to Lopeza powinno być więcej. Boks zawodowy to nie jest normalny sport, to patologia w której dwaj zawodnicy starają się zrobić sobie krzywdę i w konsekwencji, ku uciesze żądnej krwii widowni odbierają sobie zdrowie, okaleczają się i zabijają. Powiedzmy sobie wprost, to jest chore i powinno być zakazane. Ale ja to lubie więc cieszę się, że zakazane nie jest.

Przeciętny kibic boksu to powinien być przeciętnie bystry (a więc niezbyt bystry) człowiek mający w sobie pewną żądze przemocy i krwii, nie róbmy więc z boksu sportu dla dzentelmenów, tylko wręcz pochwalajmy i promujmy takie zachowania jak to Lopeza, bo one robią szum i podobają się wielu prostym ludziom. A jeśli nawet z tego powodu jacyś goście się pobiją w ringu, to... tym lepiej, bo zrobi się jeszcze wiekszy szum i jeszcze bardziej przyciągnie uwagę.

Najlepiej zarabiającym bokserem w historii jest Floyd Mayweather, ktory walczył niezbyt ciekawie dla przeciętnego kibica boksu, ale robił syf wokół siebie, złapał tym na haczyk miliony kibiców i w konsekwnecji generował olbrzymie zainteresowanie i pieniądze. Jeśli boks ma nie zostać zmarginalizowany przez MMA, to też musi robić syf.
Offline

dude

  • Posty: 335
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 5 lut 2019, 13:28

Mam inny pogląd na ten temat.

Nie mam nic przeciwko temu, żeby pięściarze robili syf przed walką, nie mam nic przeciwko prowokującym zachowaniom w trakcie walki, kontrowersjom poza ringiem, ale zachowania tego typu jak to Lopeza w momencie gdy półprzytomny rywal próbuje wstać po dosyć ciężkim nokaucie, są nie na miejscu i mi się to bardzo nie podoba.

Zawsze podobało się w tym sporcie to, że dwaj pięściarze obrażają się przez kilka tygodni promocji walki, potem przez 12 rund okładają się po mordach, a na koniec okazują sobie szacunek. I to jest piękne. A zachowanie Lopeza jest po prostu obrzydliwe.

Piszesz o boksie jakby to było apogeum zezwierzęcenia. Dla mnie to zawsze była szermierka na pięści, a nie igrzyskach przemocy, którymi są dla mnie MMA.

I że niby tego typu chamstwo ma ocalić boks przed marginalizacją? Taaaa... z pewnością :roll:
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 5 lut 2019, 20:16

dude napisał(a):zachowanie Lopeza jest po prostu obrzydliwe
Obrzydliwe bo machnął połączonymi rękawicami? Histeryzujesz. To nawet nie był gest Kozakiewicza a narzekasz jakby podszedł do znokautowanego i nabijał się swoim kroczem na jego twarz albo tyłek symulując w ten sposób seks oralny lub analny.
dude napisał(a):Piszesz o boksie jakby to było apogeum zezwierzęcenia. Dla mnie to zawsze była szermierka na pięści, a nie igrzyskach przemocy, którymi są dla mnie MMA
Szermierka w trakcie której, ku uciesze publiczności odbiera się ludziom zdrowie i życie, sport w którym najpiekniejszym celem jest nokaut po ciosie na głowę, czyli do uszkodzenia mózgu przeciwnika.
dude napisał(a):I że niby tego typu chamstwo ma ocalić boks przed marginalizacją? Taaaa... z pewnością :roll:
Między innymi to. Proste masy potrzebują rozrywki zaspokajającej jej proste gusta.
Offline

dude

  • Posty: 335
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Różności bokserskie

Postwtorek, 5 lut 2019, 22:56

Gwahlur napisał(a):Obrzydliwe bo machnął połączonymi rękawicami? Histeryzujesz. To nawet nie był gest Kozakiewicza a narzekasz jakby podszedł do znokautowanego i nabijał się swoim kroczem na jego twarz albo tyłek symulując w ten sposób seks oralny lub analny.


Gratuluję wyobraźni.
Widzisz Gwahlur, to pewnie kwestia wychowania. Mnie rodzice uczyli szacunku do drugiego człowieka. Trenowałem różne sporty i trenerzy zawsze uczyli szacunku do przeciwnika. I dla mnie takie zachowanie jest obrzydliwe. Dla Ciebie byłoby obrzydliwe dopiero "nabijanie kroczem na jego twarz albo tyłek symulując w ten sposób seks oralny lub analny". Nie wiem czego Ciebie uczyli i za bardzo mnie to nie interesuje, ale niewątpliwe, efektem tego jest duża tolerancja chamstwo.

Szermierka w trakcie której, ku uciesze publiczności odbiera się ludziom zdrowie i życie, sport w którym najpiekniejszym celem jest nokaut po ciosie na głowę, czyli do uszkodzenia mózgu przeciwnika.


Początkiem szermierki były pojedynki honorowe, w których ginęli ludzie. Więc co Cię dziwi w tym porównaniu?
Natomiast w szermierce - i w tej dawnej kiedy pojedynkowano się na śmierć i życie, jak i w tej współczesnej - miejsca na chamstwo nie ma. Nie oczekuję, że boks będzie sportem dżentelmenów, bo nigdy nie był i nigdy nie będzie, ale takie zachowania jak to Lopeza, kiedy pojedynek został już rozstrzygnięty, nie są do niczego potrzebne i moim zdaniem nie powinny mieć miejsca.

Między innymi to. Proste masy potrzebują rozrywki zaspokajającej jej proste gusta.


I już widzę jak więcej ludzi zasiada przed telewizorami przed następną walką Lopeza :roll:
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1259
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Różności bokserskie

Postśroda, 6 lut 2019, 09:24

dude napisał(a):Nie wiem czego Ciebie uczyli i za bardzo mnie to nie interesuje, ale niewątpliwe, efektem tego jest duża tolerancja chamstwo
"Niewątpliwie" oznacza "bez wątpliwości, na pewno". Przedstaw więc argumenty na to, że jest to na pewno. Brzmii to absurdalnie to twoje niewątpliwie, ponieważ można olać to co wpajają rodzice. Spodziewam się więc, że przed podaniem argumentów na potwierdzenie tego twojego "niewątpliwie" będziesz uciekał jak diabeł przed wodą święconą.

Po drugie co konkretnie jest chamskiego w machnięciu złączonymi rękami? Konkretnie.
dude napisał(a):Początkiem szermierki były pojedynki honorowe, w których ginęli ludzie. Więc co Cię dziwi w tym porównaniu?
Które moje słowa wskazują, że mnie to dziwi? Poproszę argumenty. Twoje słowa że ja się tu dziwie brzmią absurdalnie więc po raz kolejny spodziewam sie, że będziesz uciekał przed podaniem argumentów jak diabeł przed wodą święconą.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Boks na świecie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron