Teraz jest środa, 16 paź 2019, 11:48


Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 23 gru 2013, 16:31

1 luty, Opole, na 95 % będę na tej walce.

Świetny pomysł KP na Rekowskiego. W ogóle całe story tej walki jest niezwykłe. Nie przypominam sobie przypadku żeby ojciec chciał pomścić syna w boksie zawodowym.

MÓJ TYP:
To zależy na ile rund będzie walka zakontraktowana. Jeśli na 10 to może się stać tak naprawdę wszystko, jeśli na 8 to raczej Rex na punkty. Będzie mu ciężej niż Zimnochowi bo Reksio boksuje bardziej kontaktowo, bardzo wild, bardziej przyjmij-oddaj.

P.S
Czytałem na niemieckiej stronie, że Rekowski wygrał z Uysalem 7 rund. A na boxrecu jest SD. Dlaczego ?
Offline

rafi1140

  • Posty: 27
  • Dołączył(a): niedziela, 9 cze 2013, 19:17

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 23 gru 2013, 18:24

Osobiście jestem ciekaw tej walki i wcale nie twierdze, że Rekowski jest tutaj faworytem. Dlaczego? Chodzi mi tylko i wyłącznie o zderzenie stylów. Rekowski nie może włazić tak jak w innych, nie może walczyć tak jak opisałeś "wild, przyjmij-oddaj", bo najzwyczajniej przegra - McCall to dalej twardy skurczybyk i Reksio go w ten sposób nie złamie tak jak innych przeciwników, nie ma co na to liczyć.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postniedziela, 5 sty 2014, 16:05

Klaruje się obraz gali Wawrzyk wróci z Dannym Williamsem a Sołdra z Feigenbutzem, który rozbił Miszkina.

Niewątpliwie na taki a nie inny match-up obraz miała ostatnia walka Williamsa. To dlatego, że dla takiego zawodnika (legacy) jak Danny Williams to jest coś więcej niż porażka. Lepiej dla walki z Wawrzykiem jakby walka z Mrazkiem nigdy się nie odbyła bo to (wynik) hardcore już.

HL Williams - Mrazek
http://www.youtube.com/watch?v=oiHgp-MxC3c

Full (amatorskie nagranie)
http://www.youtube.com/watch?v=1TlkYEQSzI4

Super rywal dla Sołdry !
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postczwartek, 30 sty 2014, 11:27

Oglądam walkę z cieniem Wawrzyka i ma tylko nadzieje, ze to taka gra. Jakby miał problemy z koordynacją, nogi ciężkie, ciosy - w porównaniu do tego co było - wolne, pchane i spięte.

Danny bardzo fajna, ciekawa, zdrowa walka z cieniem.
Offline
Avatar użytkownika

H?

  • Posty: 247
  • Dołączył(a): wtorek, 18 cze 2013, 12:32

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postczwartek, 30 sty 2014, 13:54

Głowa, masa widzów, aparaty i się stresuje. Williams całkowity luz, zero presji. Wawrzyk nigdy nie poczuje takiego luzu jak Williams.
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postsobota, 1 lut 2014, 23:21

Ciekawa, fajna dla oka walka.
Niezłe jaja z tym werdyktem, ale dziwię się decyzji sędziów. To była trudna walka dla Polaka, ale moim zdaniem powinien to jednak wygrać.

Rekowski ma zdecydowanie gorszy styl do walki z takim bokserem jak McCall, niż Zimnoch. Tak otwarty i ofensywny boks w tej walce był obarczony sporym ryzykiem, ale Reksio pokazał że ma jaja i potrafi się bić z tak twardym, silnym i mocno bijącym pięściarzem jak Atomowy byk.
Poza tym McCall walczył lepiej niż z Zimnochem.

Wyszły spore braki w obronie Rekowskiego. W szczególności martwi ta co chwile opadająca na wysokość pasa lewa ręka i często mu się to zdarza w momencie jak wchodzi do półdystansu, co McCall pare razy wykorzystał.

Szkoda tej porażki.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postsobota, 1 lut 2014, 23:36

Jak dla mnie McCall. Rekowski po dwóch dobrych rundach oddał inicjatywę. Obejrzę jeszcze raz na spokojnie. W każdym bądź razie dobrze się Rexa ogląda, fajnie by było zobaczyć go w jakiejś polsko-polskiej walce [ale nie z Sosnowskim].
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postniedziela, 2 lut 2014, 12:02

Na pewno McCall lepiej zniósł ten pojedynek. Siedziałem dwa metry od ringu i zupełnie poważnie Rekowski po 2 rundzie był bardziej zmęczony niż McCall po 8.

Od samego początku pisałem, że Rekowski ma gorszy styl na takiego rywala, że Marcin nie boksuje do tyłu, że wpada itp. Niestety wszystko się sprawdziło. Tam i tak Rekowskiemu parę razy się udało bo tam leciała na czysto potężna prawa McCalla i mijała się z głową Reksia na grubość lakieru. Najmocniejsze ciosy Atomowy przyjmował z uśmiechem, nawet nie mrugał oczami.
Offline

JackDr

Moderator

  • Posty: 96
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 wrz 2013, 07:11

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 09:59

Walka dosyć trudna do punktowania. Pierwsze 2 dla Reksia, 3 dla McCalla 2 punktami, ostatnia zdecydowanie dla McCalla, a pozostałe wyrównane. Reksio bił więcej, McCall mocniej, kwestia co kto lubi.
Ja oceniam rundy zawsze na zasadzie kim chciałbym być w danej rundzie i raczej skłaniałbym się do werdyktu dla McCalla.
Momentami na prawdę fajnie boksował na dystans Rekowski. Coś się ponoć mówi o rewanżu.
To co mnie szokuje, to, że 50 letni gościu ma lepszą kondycje niż większość naszych profi...
Offline
Avatar użytkownika

Matys

  • Posty: 125
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 11:01

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 10:38

McCall vs Rekowski
1. 9 10
2. 9 10
3. 10 8
4. 10 9
5. 9 10*
6. 10 9*
7. 10 9
8. 10 9

77-74 McCall
Offline

JackDr

Moderator

  • Posty: 96
  • Dołączył(a): poniedziałek, 16 wrz 2013, 07:11

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 10:44

Panowie, co sądzicie o kwestii ogłaszania werdyktu, z czego takie rzeczy wynikają ? Ktoś nie potrafi policzyć ile jest 9 + 10 ? W sumie nie pamiętam drugiej takiej sytuacji u nas na gali.
Dobrym zwyczajem byłoby publikowanie kart po walce, byłby fajny temat do dyskusji.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 11:14

Panowie, co sądzicie o kwestii ogłaszania werdyktu, z czego takie rzeczy wynikają ? Ktoś nie potrafi policzyć ile jest 9 + 10 ? W sumie nie pamiętam drugiej takiej sytuacji u nas na gali.
Dobrym zwyczajem byłoby publikowanie kart po walce, byłby fajny temat do dyskusji.


Myślę, że sprawa jest wbrew pozorom prozaiczna. Zawalił zapewne albo anonser albo ktoś źle mu coś tam napisał. Karty były w porządku, co widać na zdjęciach, Mateusz Borek od początku mówił że wiedział jaki jest wynik. Zresztą na chłopski rozum wiedział też ringowy dlatego uniósł rękę do góry McCalla. Niepotrzebne zamieszanie, ale z drugiej strony sytuację wyprostowano stosunkowo szybko [i to na korzyść przyjezdnego], robienie aż takiej zawieruchy z tego powodu i kolejny płacz i szloch niepotrzebny. Zresztą przypomnijcie sobie sytuację z KSW. Tam wyglądało to 3x gorzej.
Offline

KiDDynamite

  • Posty: 268
  • Dołączył(a): poniedziałek, 10 cze 2013, 15:59

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 11:22

Ta cała sytuacja rozdmuchiwana jest do granic absurdu. Fakt, żenująco to wyglądało, ale takie pomyłki się czasem zdarzają vide Adamek-Cunn II. Nikt tu nic nie drukował na szybko na kolanie, tylko po prostu się pomylono, a robi się z tego aferę na miarę mega przekrętu na polskim zawodniku, bo [tu wstaw najbardziej durny i nieprawdopodobny powód] Wasilewskiemu na tym zależało. Walki nie punktowałem runda po rundzie, ale tak na szybko wyszło mi zwycięstwo McCalla. Niech się cieszą Ci pieniacze, że nie było 10 rund i z Zimnochem i z Rekowskim, bo obydwu by "dziadek" poprzewracał.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 11:35

No właśnie Kid, a gdyby z kolei to Rekowski został ogłoszony zwycięzcą to byłby raban, że przekręcili McCalla. Tutaj chodzi tylko o pretekst, którym trzeba przyznać takie a nie inne kabaretowe zakończenie było.
Z drugiej strony zabrakło mi jakiegoś krótkiego oświadczenia/wyjaśnienia albo promotorów albo kogoś z Polskiego Wydziału Boksu Zawodowego.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 17:53

Nie punktowałem walki bo na żywo się nie da :) ;) , ale fizycznie ja na pewno lepiej zniósł McCall. Oliver w jakiś sposób mentalnie zdominował Rekowskiego.

Pamiętam jedyną akcje (nie wiem jak to było widać w tv): McCall oparty o linach \, Rex robi zwód i trafia pięknie, czysto lewym sierpem. Oliver uśmiecha się i oblizuje. I nikt, włącznie z Rekowskim, nie powie mi, że to nie deprymuje. Nichuja.
Offline

Dawid

  • Posty: 259
  • Dołączył(a): wtorek, 9 lip 2013, 12:33

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postponiedziałek, 3 lut 2014, 18:48

Duncan napisał(a):Nie punktowałem walki bo na żywo się nie da :) ;) , ale fizycznie ja na pewno lepiej zniósł McCall. Oliver w jakiś sposób mentalnie zdominował Rekowskiego.

Pamiętam jedyną akcje (nie wiem jak to było widać w tv): McCall oparty o linach \, Rex robi zwód i trafia pięknie, czysto lewym sierpem. Oliver uśmiecha się i oblizuje. I nikt, włącznie z Rekowskim, nie powie mi, że to nie deprymuje. Nichuja.


W dodatku uśmiechał się do niego, by po chwili zafundować mu KD. Oczywiście, że to deprymuje, psychologiczne aspekty były czymś co odwróciło walkę. Jak masz gdzieś pod ręką nagranie to 3 runda. Zaczyna się drugie 1,5 minuty, Oliver odwraca się, uśmiecha, ewidentnie to podkopuje psychikę Rekowskiego. Na zegarze 1.06 idzie za nim, robi presję śmiejąc się w twarz i pokazując by Marcin uderzał go w tułów. Atakuje z uśmiechem a Polak słabnie, widać, że takie zagrywki odbierają mu pewność siebie. To były najsłabsze momenty Rekowskiego, kryzys mentalny prawdopodobnie i 39 s do końca mamy nokdaun. Moim zdaniem to był jeden z głównych elementów, który zaważył - ogromna pewność siebie, wcielanie się w rolę nauczyciela, twardziela, któremu ty Rekowski nie możesz nic zrobić. Zadziałało, Polak znalazł się w opałach.

Odnośnie wyniku to wygrana McCalla i remis bym akceptował, uważam, że Marcin walki nie wygrał. Jednak jestem jego kibicem, czekam na rewanż, ciała też nie dał w dodatku zwyczajnie lubię go, zobaczył jakie ma braki, musi wiele poprawić szczególnie jeśli daliby 10 rd w drugiej walce w co wątpię. Na 10 Oliver w formie z Opola byłby faworytem i z Rexem i z Zimnochem jak dla mnie.
Offline
Avatar użytkownika

H?

  • Posty: 247
  • Dołączył(a): wtorek, 18 cze 2013, 12:32

Re: Rekowski vs. McCall: W IMIĘ OJCA

Postwtorek, 11 lut 2014, 22:20

McCall vs Rekowski:
1. 9-10
2. 9-10
3. 10-8
4. 10-9
5. 10-9*
6. 9-10*
7. 10-9
8. 10-9
77-74 Oliver McCall

Na 10 rund, rzeczywiście McCall wygrałby na punkty bez problemu zarówno z Zimnochem, jak i Rekowskim. Co do pomyłki to wygląda na to, że anonser źle spisał. Gdy idą do stolika to ani sędzia, ani anonser nie dostają kart. Dopiero gdy poprawiał werdykt czytał już bezpośrednio z kart. Karty nie były poprawiane. Zdjęcie wrzucał Borek.

Powrót do Boks w Polsce



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron