Teraz jest sobota, 21 wrz 2019, 00:28


Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postczwartek, 7 wrz 2017, 05:58

Widziałem te filmiki na RP, później gadałem z Pan Majer ;) i Joey Abell to jest wielkie, silne bydle. To jest koń. Ostatnio założyłem temat o Szpilce i Zimnochu, ale już słyszę, że w razie w to Zimnocha ma zastąpić Nagy jeśli tylko wygra z Werwejką.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 10:08

Yale miał racje - Babilon zniszczył karierę K. Cieślakowi, zniszczył Sołdrę i zniszczył Zimnocha pod hasłem "weryfikacji". Tylko, że za chwilę już nie będzie kogo weryfikować bo Tomek nie dostosowuje taktyki do materiału. Podoba mi się również teksty promotora B. "ja w niego wierze" (w Zimnocha) i nikt nigdy - żaden dziennikarz w wywiadzie czy gość studia nie zapytał - skąd ta wiara ? Jakie predyspozycje na profi ma/miał K. Zimnoch ? Nie chodzi mi o to, że przegrał dwa razy, nie ważne, jakie miał predyspozycje żeby w niego ładować TIR'a kasy, promować, sprowadzać rywali etc ? Wg. mnie Róźański czy Kosela mają lepsze predyspozycje.

Co teraz z walką ze Szpilką ? Chyba nie w ppv ??? Dwie gwiazdy main event regularnie nokautowane ?
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 12:17

O ile nad Cieślakiem czy Sołdrą można by podyskutować a nawet się zgodzić, o tyle z Zimnochem już nie. On pod okiem Babilona i tak został bardzo mocno wypromowany - w czym znacząco pomógł też konflikt ze Szpilką. Reszta to jest kwestia potencjału, a ten u Zimnocha jest jaki jest. Jakbym miał pokusić się o ocenę możliwości KZ to powiedziałbym, że jest to materiał na brązowego medalistę ME w AMATORCE i to przy sprzyjającym losowaniu. Jako materiał profi to jest po prostu średniak i tego żaden matchmaking czy pompowanie kasy nie zmieni.

Jeśli uznamy, że dobre prowadzenie kariery to jest przykład Pawła Kołodzieja to owszem - Zimnocha można było promować a'la Kolodziej [zresztą przez ostatnie lata Zimnoch był właśnie w ten sposób prowadzony], ominąć Abella, poczekać na większą walkę za granicą i dostać wpierdol za trochę większą kasę. Tylko pytanie czy my chcemy kolejnych Kołodziejów w polskim boksie - ja nie.

Co do walki Szpilka - Zimnoch to ja bym ją robił i to w grudniu. Ta walka jako pojedynek dwóch profi miała sens 3,4 lata temu. Teraz to jest po prostu starcie bazujące na emocji, konflikcie obu panów i porażki niewiele tu zmieniają, trzeba to tylko sensownie promować.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 13:57

przemo663 napisał(a):Jeśli uznamy, że dobre prowadzenie kariery to jest przykład Pawła Kołodzieja to owszem - Zimnocha można było promować a'la Kolodziej [zresztą przez ostatnie lata Zimnoch był właśnie w ten sposób prowadzony], ominąć Abella, poczekać na większą walkę za granicą i dostać wpierdol za trochę większą kasę. Tylko pytanie czy my chcemy kolejnych Kołodziejów w polskim boksie - ja nie
Ominiecie Abella nie musi od razu oznaczać prowadzenia kariery w stylu Pawła Kołodzieja, czyli wieloletniej walki ze znacznie słabszymi przeciwnikami. Można przecież było Zimnochowi wybrać kogoś RÓWNIE DOBREGO jak Abella ale ze znacznie słabszym ciosem. W efekcie Zimnoch nawet przegrywając móglby nabrać doświadczenia, zmienić pewne rzeczy i wrócić lepszy. Zamiast tego Babiloński zrobił katowanie zawodnika. Już walka z Mollo pokazała, że Zimnoch zawodników o charakterystyce Abella powinien unikać jak ognia, a co w tej sytuacji robi Babilon?

Hadillah Mohoumadi zrobił mieso mielone z Pawła Głażewskiego. Rewanż w tej sytuacji był kompletnie bezsensowny i bardzo dla Głażewskiego niebezpieczny. Co w tej sytuacji robi Babilon? Planował kurwa rewanż!

Także Duncan ma rację.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 15:08

Nie upieram się, że kariery Zimnocha nie dało się poprowadzić lepiej, twierdzę tylko że to by zbyt wiele nie zmieniło. Mówimy o 34-letnim zawodniku, nie o 23-letnim prospekcie. Głażewski rewanżu z Mohoumadi koniec końców nie dostał, wyszedł półtorej roku później do Brahmera i ten zmiótł go w kilkadziesiąt sekund. A zrobił to dlatego, bo Głaz pewnego poziomu nie był w stanie przeskoczyć. To samo jest z Zimnochem, można by mu ściągać dobrych bokserów, którzy byliby mniejszym zagrożeniem niż Abell, ale co to by na dłuższą metę dało?

To o czym piszecie ma sens w przypadku zawodników młodych albo ogólnie perspektywicznych, którzy dopiero się budują, rozwijają fizycznie itd. A my mówimy o ponad trzydziestoletnich chłopach, z dość długą karierą licząc amatorkę. Dla mnie , na tym etapie kariery, nie ma znaczenia czy Zimnochowi wpierdziel spuści Abell czy np. Powietkin.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 16:11

przemo663 napisał(a):To o czym piszecie ma sens w przypadku zawodników młodych albo ogólnie perspektywicznych To samo jest z Zimnochem, można by mu ściągać dobrych bokserów, którzy byliby mniejszym zagrożeniem niż Abell, ale co to by na dłuższą metę dało?
Nieprawda. Dając 34-letniemu Zimnochowi pięsciarza RÓWNIE DOBREGO jak Abell ale duzo mniej niebezpiecznego mógł Babilon dostać dobrą walkę na gali i zwycięstwo Zimnocha a w perspektywie Zimnoch mógł mu dawać w przyszłości dobre main eventy na galach, dochrapać się lepszej walki i dobrze na niej zarobić, a nawet w przypadku przegranej Zimnoch mógł nie zostać zeszmacony, nabrać doświadczenia, zmienić pewne rzeczy i wrócić silniejszy. A tak Babilon postąpił DEBILNIE, wybrał paskudny dla Zimnocha rodzaj przecownika i dlatego jego zawodnik został przemielony przez maszynkę do mielenia mięsa.
przemo663 napisał(a):Głażewski rewanżu z Mohoumadi koniec końców nie dostał, wyszedł półtorej roku później do Brahmera i ten zmiótł go w kilkadziesiąt sekund. A zrobił to dlatego, bo Głaz pewnego poziomu nie był w stanie przeskoczyć
To że Głażewski pewnego poziomu nie był w stanie przeskoczyć W NICZYM nie zmienia tego, że rewanż z Mouhumadim to był ARCY DEBILNY pomysł Babailona i świętny patent na zarżniecie zawodnika. Gdyby Głażewski wtedy wyszedł na ten rewanż to śmiało kibice mogliby póżniej nie dostać polskiej walki roku czyli Głażewski-Miszkin I.
przemo663 napisał(a):A my mówimy o ponad trzydziestoletnich chłopach, z dość długą karierą licząc amatorkę
Prowadzenie 34-latków tak by ich zniszczyć to też jest głupota. to jest zubożanie polskiego boksu zawodowego. Poza tym to jest patroszenie własnej stajni bokserskiej przez promotora.
przemo663 napisał(a):Dla mnie , na tym etapie kariery, nie ma znaczenia czy Zimnochowi wpierdziel spuści Abell czy np. Powietkin
To że masz gdzieś niszczenie poprzez debilny matchmaking polskich zawodników i zubożanie poprzez to polskiego boksu zawodowego, to stawia cię w złym świetle jako polskiego fana boksu.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 16:50

przemo663 napisał(a): To samo jest z Zimnochem, można by mu ściągać dobrych bokserów, którzy byliby mniejszym zagrożeniem niż Abell, ale co to by na dłuższą metę dało?

Jak to co ? Pay-day a na grudzień jednak bardziej wiarygodną walkę ze Szpilkę. Przemuś, ja Cię strasznie lubię, ale Ty mówisz żeby zrobić walkę w grudniu bo się panowie nie lubią... jak na dwóch kontynentach miliony ludzi widziało jak się ostatnio na twarz przewracali. Szpilka jest rozbity, na Zimnocha trzeba poczekać z takim osądem, ale on po Abellu może być zombie jak Sosnowski.

I to miałoby być w ppv ? Przecież to looserzy.

Gwah, masz racje. Trzeba było Zimnocha przeholować do grudnia a gdyby anuś wygrał z rozbitym Szpilką to dostałby jeszcze większą kasę w Finlandii czy Anglii. A tak, to co ? Ma po karierze i dziure w skarpecie a nie dorobek a my kibice w Poslce mam dziś wielką ch...nie w hw. Propozycje ? Wiem, że Grant to już hardcore. Pewnie. Np. Aguilera, Guinn - znani w Polsce, Zimnoch by to wygrał na punty 115-113, 116-112 i 114-114, przerobiłby 12 rund a trener Williams powiedziałby, że Krzysztof już należy do czołówki. Później byłaby realna opcja, że Szpilka ma Sosnowskiego w głowie i Zimnoch rzutem na taśmę wygrałby i to. Później ? Pewnie ciężkie KO, ale Zimnoch by sobie w Białymstoku urządzony dom kupił a my wcześniej mielibyśmy jako-taką galę w Krakowie ze Szpilką.

A tak ? Przemo, my już nie mam w Polsce (Kownacki jest w Stanach) wagi cięzkiej.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 10 wrz 2017, 19:45

Przemuś, ja Cię strasznie lubię, ale Ty mówisz żeby zrobić walkę w grudniu bo się panowie nie lubią... jak na dwóch kontynentach miliony ludzi widziało jak się ostatnio na twarz przewracali. Szpilka jest rozbity, na Zimnocha trzeba poczekać z takim osądem, ale on po Abellu może być zombie jak Sosnowski.


Adamek - Szpilka. TA po solidnym oklepie od Głazkowa, Szpilka po wpierdzielu od Jenningsa. Bez żadnych walk na przetarcie, odbudowań, robią drugi wynik w historii PPV i wyprzedają prawie całą halę w Krakowie. PPV w Polsce akurat rządzi się swoimi prawami. Jedna z najlepiej zestawionych walk na polskiej ziemi czyli Głowacki - Usyk robi trzydzieści parę tysięcy sprzedaży, a Saleta - Gołota 125 tysięcy. PPV sprzedaje się emocją a ta między Szpilką a Zimnochem jest. Nie twierdzę, że byłby to rekord ale jestem praktycznie pewien, że na minusie nikt by tutaj nie wyszedł. Zresztą ile można czekać z tą walką? Kolejny raz ich odbudowywać? Przecież to się może skończyć tak, że któryś w trakcie tej odbudowy znów dostanie gonga i będzie jeszcze trudniej.

To że masz gdzieś niszczenie poprzez debilny matchmaking polskich zawodników i zubożanie poprzez to polskiego boksu zawodowego, to stawia cię w złym świetle jako polskiego fana boksu.


Nie, po prostu mamy inne podejście do tego czym jest dobre prowadzenie kariery ukształtowanego, dorosłego pięściarza, który ponoć jest gotowy do walk o pasy.

Panowie Zimnoch wywrócił się na Mollo i Abellu, których praktycznie każdy trochę bardziej niż przeciętny bokser przechodzi. To nie jest tak, że Zimnocha ktoś wysłał za granicę do jakiegoś młodego, zdolnego byczka 18-0 za przeciętną kasę. On dostał na swojej ziemi, na gali jego promotora, na swoich zasadach gościa, którego miał psi obowiązek przejść. Nie przeszedł, trudno, w sporcie to jest normalna rzecz.

Jeżeli ktoś uważa, że wzorowe prowadzenie pięściarza polega na tym, żeby go doprowadzić jak najmniej boleśnie do walki o pas, to ok, szanuję i jestem w stanie się zgodzić, że pod tym względem Babiloński podłożył nogę Zimnemu. Mnie takie title shoty [kiedy zawodnik nie jest gotowy ani ma potencjału na taki pojedynek] jednak nie jarają, nie uważam żeby specjalnie promowały polski boks, a w wielu przypadkach sądzę, że są nawet szkodliwe. Serio wolałbym, żeby Głażewski w rewanżu dostał drugi raz od Mohoumadiego niż oglądać taką kompromitację jak z Brahmerem.
Offline

Suasili

  • Posty: 44
  • Dołączył(a): poniedziałek, 17 cze 2013, 16:22

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postponiedziałek, 11 wrz 2017, 00:15

przemo663 napisał(a):Jeżeli ktoś uważa, że wzorowe prowadzenie pięściarza polega na tym, żeby go doprowadzić jak najmniej boleśnie do walki o pas, to ok, szanuję i jestem w stanie się zgodzić, że pod tym względem Babiloński podłożył nogę Zimnemu. Mnie takie title shoty [kiedy zawodnik nie jest gotowy ani ma potencjału na taki pojedynek] jednak nie jarają, nie uważam żeby specjalnie promowały polski boks, a w wielu przypadkach sądzę, że są nawet szkodliwe. Serio wolałbym, żeby Głażewski w rewanżu dostał drugi raz od Mohoumadiego niż oglądać taką kompromitację jak z Brahmerem.

A wtrącę się. Ze sportowego punktu widzenia masz rację, ale z ekonomicznego to bym dyskutował. Nie zwracasz uwagi na to co się dzieje z tymi rozbijanymi chłopakami. Dla nich lepiej jest przeżyć brutalną weryfikację z mistrzem albo w kasowej walce, i zgarnąć z pół bańki i mieć przynajmniej jakiś kapitał na przyszłość, niż zostać zweryfikowanym na gali w Radomiu, przez 2-go ligowego zawodnika, w walce za miskę ryżu. Oczywiście takie rzeczy się zdarzają, nawet przy lepszym doborze rywali. Natomiast po Mollo jasne było, że Zimnochowi - jeżeli nie chce się z niego robić journeymana - lepiej nie dawać zawodników o tego typu charakterystyce, bo są duże szanse na powtórkę i zaprzepaszczenie szansy na jakąś kasową walkę.

Zimnocha mi szkoda, bo z obecnym promotorem to na boksie się raczej nie dorobi, a robiono mu na to nadzieje.

Mnie, jako kibicowi nie przeszkadzało prowadzenie zawodników w ten sposób, aby pierwszą poważną weryfikacją była walka np. o mistrzostwo świata lub inny kasowy pojedynek. Przynajmniej sobie co poniektórzy zarobili, a dla mnie to niewielka różnica. Co ja mam z tego, że jakiś mało utalentowany zawodnik zostanie szybko sprowadzony na ziemię? Co polski boks z tego ma? Brak porażki w bilansie? Jak do tego dojdzie, to w magiczny sposób nie pojawi się nikt w jego miejsce. Mam wrażenie, że więcej perspektyw było przy bezpieczniejszym prowadzeniu zawodników. Teraz mamy same weryfikacje, i rozwalanie głów na polskim podwórku za grosze. Jeżeli byłbym kandydatem na pięściarza, to obecny trend w promotorce nie zachęciłby mnie do wejścia w ten sport. Owszem, tylko bardzo utalentowani przetrwają ten styl prowadzenia, pytanie czy tacy w ogóle się znajdą i czy tych z potencjałem nie rzuci się zbyt szybko na głęboką wodę, albo nie rozbije w walkach weryfikacyjnych, zanim nie dojdą do walk za duże pieniądze?

Zobaczymy. Mnie tam obecny model jakoś bardzo nie przeszkadza, ale to nie ja narażam się na ciosy.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postponiedziałek, 11 wrz 2017, 12:40

Suasili napisał(a): Mnie, jako kibicowi nie przeszkadzało prowadzenie zawodników w ten sposób, aby pierwszą poważną weryfikacją była walka np. o mistrzostwo świata lub inny kasowy pojedynek. Przynajmniej sobie co poniektórzy zarobili, a dla mnie to niewielka różnica. Co ja mam z tego, że jakiś mało utalentowany zawodnik zostanie szybko sprowadzony na ziemię?


Myślę, że to jest trochę tak, że myśmy jako społeczność skupiona wokół boksu zawodowego zaakceptowali, przyswoili i przyjęli jako normę pewne patologie które się w nim wytworzyły. Gdyby profi boks był "normalnym" sportem, nie mielibyśmy 17 kat wagowych tylko gdzieś między 8 - 12, i cztery federacje tylko jeden pas. W takim układzie ponad 90% pięściarzy uprawiających zawodowo ten sport mogłoby tylko ewentualnie powąchać możliwości walki o tytuł. I nie byłoby w tym nic złego, tak jak w zasadzie w każdej dyscyplinie sportu i tak jest w życiu.

Kultura holowania przeciętnych zawodników, omijania każdej przeszkody byleby tylko opchnąć gościa w jakiejś kasowej walce nie przynosi nic dobrego dyscyplinie jako całości.

Jasne ani Babiloński, ani żaden inny polski promotor tych reguł nie zmieni fundamentalnie, zresztą nie tego oczkuję. Zrozummy się dobrze, ja nie jestem zwolennikiem urządzania regularnych dożynek na naszych galach i wybijania polskich profi. Oczekuję tylko pewnego poziomu przyzwoitości od zawodników, których sprzedaje się jako gotowych do walki o pas. Zimnoch tego poziomu nie przeszedł dlatego jego porażki nie rozpatruje w kategoriach nieszczęścia.
Offline

Suasili

  • Posty: 44
  • Dołączył(a): poniedziałek, 17 cze 2013, 16:22

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postwtorek, 12 wrz 2017, 12:22

Jeżeli tak stawiasz sprawę, to ja się mogę z tym tylko zgodzić. Boks to na pewno nie jest normalny sport, to bardziej biznes z elementami sportu. Dlatego ja zwracam uwagę na ten aspekt ekonomii. Bo skoro nasi przeciętni zawodnicy rozbijają sobie głowy, to niech chociaż coś z tego mają. Przy obecnym sposobie prowadzenia zawodników przez mr B, to do tych kasowych walk faktycznie może dojdą tylko najzdolniejsi, których mamy jak na lekarstwo.

A Zimnoch? Zimnoch nigdy nie był wielkim talentem, i mnie nigdy nie przekonywał. Nawet w modelu bezpiecznego prowadzenia wydaje się, że ciężko byłoby mu dojść do poziomu jakiejś kasowej walki. Mógł go przewrócić jakiś zawodnik po drodze. I w sumie tak się stało, choć bardzo pomógł mu w tym promotor. Natomiast to co się stało w sobotę, możemy oceniać jako coś nieracjonalnego z managerskiego punktu widzenia. Ale tak jak pisałem powyżej - w sumie nie jest to problem nas jako kibiców, raczej jest to problem zawodników. Stracili grupę przyjaciół, jaką kiedyś byli dla nich ich promotorzy. Teraz zawodnik potrzebuje chyba trzeciej strony, która doradzi, by danej walki nie brać. Kogoś, kto będzie bronił zawodnika przed promotorem.

Dla Zimnocha pozytywne jest to, że została mu jeszcze walka ze Szpilką. Może trochę na niej zarobi, a my obejrzymy walkę dwóch naruszonych gości, którym chyba już niewiele zostało do zrobienia w tym sporcie.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postwtorek, 12 wrz 2017, 14:01

przemo663 napisał(a):Nie, po prostu mamy inne podejście do tego czym jest dobre prowadzenie kariery ukształtowanego, dorosłego pięściarza, który ponoć jest gotowy do walk o pasy

To że ktoś twierdzi, że Zimnoch jest gotowy do walk o pasy, nie oznacza że Zimnoch jest gotowy do walki o pasy. Nie oznacza że jest tej gotowości nawet bliski. Otoczenie pięsciarza jak również on sam potrafi mówić rzeczy bedące obrazą inteligencji nawet Ryszard Petru. To jest wiedza o boksie na poziomie podstawowym.

A to że mamy inne podejścia to się jak najbardziej zgadza. Moje podejście streszcze słowami "Prowadzić zawodnika mądrze, co może oznaczać także porażki, ale orzy okazji minimalizując szansę na zniszczenie go i osłabienie w ten sposób polskiego boksu". Twoje natomiast podejście mozna by podsumować słowami "Prowadzić go tak, by zniszczyć jego karierę i w ten sposób osłabić polski boks? Popieram!".
przemo663 napisał(a):Panowie Zimnoch wywrócił się na Mollo i Abellu, których praktycznie każdy trochę bardziej niż przeciętny bokser przechodzi

To że Abella i Mollo przechodził każdy trochę bardziej niż przeciętny bokser w niczym nie zmienia tego, że taki debilny dobór przeciwnika jest zły dla zawodnika, zły dla promotora i zły dla polskiego boksu zawodowego. Dlatego właśnie jest debilny, a mimo to dla ciebie jest OK...
przemo663 napisał(a):On dostał na swojej ziemi, na gali jego promotora, na swoich zasadach

I co z tego że na swojej ziemi i na gali swojego promotora? Wiesz, debilne prowadzenie u swojego promotora u siebie w kraju, to nadal... debilne prowadzenie (szok).
przemo663 napisał(a):gościa, którego miał psi obowiązek przejść

Bzdura. Abell na poziomie Zimnochów to jest piekielnie niebezpieczny zawodnik, to jest granie w rosyjską ruletkę, gdzie na sześć komór są ze 3-4 naboje. Wybór akurat Abella był nieprawdopodobnie niebezpieczny i dawał bardzo dużą szansę na przegraną i złamanie kariery. W związku z tym był debilny. Zimnoch nie miał psiego obowiązku go przejść, Zimnoch miał JAKĄŚ szanse go przejść.
przemo663 napisał(a):Nie przeszedł, trudno, w sporcie to jest normalna rzecz

Boks to specyficzny sport. Porażki duzo łatwiej niż gdzie indziej niszczą kariery. W związku z tym porównywanie porażki Zimnocha do zwykłej porażki sportowca to głupota. Temu co spotkało Zimnocha bliżej do postrzelenia piłkarza w nogę niż do zwykłej porażki sportowej.
przemo663 napisał(a):Jeżeli ktoś uważa, że wzorowe prowadzenie pięściarza polega na tym, żeby go doprowadzić jak najmniej boleśnie do walki o pas, to ok, szanuję i jestem w stanie się zgodzić, że pod tym względem Babiloński podłożył nogę Zimnemu

To że jestem przeciwnikiem zbyt niebezpiecznego, z łatwością łamiącego kariery, niszczącego boks zawdoowy prowadzenia, nie oznacza że jestem zwolennikiem bardzo delikatnego prowadzenia. To że ktoś nie jest miliarderem, nie oznacza że jest od razu bezdomnym. Logiczne myślenie. Jest jeszcze OGROMNA przestrzeń pomiędzy tymi skrajnościami, a ja specjalnie kilka razy napisałem, że nie mam nic przeciwko sprowadzeniu Zimnochowi na Radom zawodnika RÓWNIE DOBREGO jak Abell ale dużo mniej niebezpiecznego, po to byś ty nie wyskoczył z debilnym tesktem o delikatnym prowadzeniu. Ty jednak wyskoczyłeś...
przemo663 napisał(a):Serio wolałbym, żeby Głażewski w rewanżu dostał drugi raz od Mohoumadiego niż oglądać taką kompromitację jak z Brahmerem

To że wolałbyś rewanż z Mohumadim, który był debilny bo to jest niszczenie zawodników, od walki z Brahmerem, w niczym nie zmienia tego, że rewanż z Mohumadim był debilny, bo to jest osłabianie boksu zawodowego. A mądry fan boksu powinien być wściekle przeciwny zarówno Mohumadi-Głażewski II jak i Brahmer-Głażewski.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postwtorek, 12 wrz 2017, 16:18

Ja tylko dodam do tego co napisał Gwahlur - Przemo, tu nie chodzi o "porażkę" i, że jakoś to będzie. Mówimy tu o bardzo prawdopodobnej utracie zdrowia, co rzutuje nie tylko na dalszą karierę, ale też na życie omawianego Zimnoch. Przecież on przez 4 rundy zebrał bicie swojego życia, dostał więcej dżuli na głowę niż łącznie przez całą swoją karierę... On jest wysoki i szczupły, ma ciało urzędnika, długą szyję i wąskie plecy. On nie ma budowy Stephane Tessier, Everett Martin czy Marion Wilson. On nie ma rezonansu w karku/szyi czy budowie czaszki. Zimnoch po walce z Abellem mógł się obudzić jako 70-latek.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postwtorek, 12 wrz 2017, 17:30

To że Abella i Mollo przechodził każdy trochę bardziej niż przeciętny bokser w niczym nie zmienia tego, że taki debilny dobór przeciwnika jest zły dla zawodnika, zły dla promotora i zły dla polskiego boksu zawodowego [...] A mądry fan boksu powinien być wściekle przeciwny zarówno Mohumadi-Głażewski II jak i Brahmer-Głażewski


Sorry, ale musimy ustalić co jest wartością dodaną polskiego boksu zawodowego. Rozumiem, że zgadzamy się, iż walki typu Głażewski - Brahmer do takowej się nie zaliczają.

Jeżeli chodzi Wam o to, że lepiej mieć pięściarza wagi ciężkiej "local fightera", niż nie mieć to nie ma sprawy w tym sensie jestem w stanie spokojnie się zgodzić, że ten matchmaking był głupi i mógł Zimnochowi mocno zaszkodzić.

Ja słowa Pawła [może błędnie] zinterpretowałem tak, że Babiloński zepsuł Zimnochowi karierę jako potencjalnemu pretendentowi do pasa. A tutaj jak już wspominałem wcześniej uważam, że powinno się Abellów przechodzić. Ale to są dwie różne kwestie.

Ja nie mam nic przeciwko, mało tego jest jak najbardziej za tym, że próbować promować polski boks nie tylko w oparciu o pasy, rankingi ale właśnie też lokalnie, jako "walka dla walki". Problem w tym, że u nas to idzie topornie, dużo większe parcie jest na rankingi, pasy itd.

@Duncan

Paweł tak jak wyżej. Jeśli chodziło Ci o to, że lepiej mieć Zimnocha lokalnie, u nas na podwórku, żeby mieć na kim robić gale, to ok zgadzam się, że taki dobór rywala był wątpliwy. Ja cały czas pisałem o jego karierze, w kontekście "dużych walk" i w tym sensie porażka Zimnocha w ogóle mnie nie ruszyła.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postśroda, 13 wrz 2017, 16:14

przemo663 napisał(a):Ja słowa Pawła [może błędnie] zinterpretowałem tak, że Babiloński zepsuł Zimnochowi karierę jako potencjalnemu pretendentowi do pasa
Duncan pisał o Cieślaku, Sołdrze i Zimnochu, nic nie wspominał o pasach.
przemo663 napisał(a):A tutaj jak już wspominałem wcześniej uważam, że powinno się Abellów przechodzić
Nawet przyjmując, że Zimnoch ma być przyszłym pretendentem do pasa, to w niczym nie zmienia to tego, że biorąc pod uwagę niezbyt duże możlwości Krzysztofa to był to bardzo głupi ruch ze strony promotora. Ba, jeśli Zimnoch miał być pretendentem do pasa, to w takim razie wybór Abella był TYM GŁUPSZY bo... tym więcej było do przegrania na tym cholernie ryzykownym ruchu.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postśroda, 13 wrz 2017, 18:42

Duncan pisał o Cieślaku, Sołdrze i Zimnochu


Tak, ale zrozumiałem, że w innym kontekście. Cieślak i Sołdra zostali "zepsuci" jeszcze jako zawodnicy na stosunkowo wczesnym etapie kariery. Zimnoch w porównaniu z tą dwójką był akurat prowadzony dość delikatnie - przynajmniej do momentu Abella. Stąd m.in. mój sprzeciw.

Ba, jeśli Zimnoch miał być pretendentem do pasa, to w takim razie wybór Abella był TYM GŁUPSZY bo... tym więcej było do przegrania na tym cholernie ryzykownym ruchu.


Ale więcej było do przegrania dla promotora, niekoniecznie dla polskiego boksu. Nie zawsze interes promotora = interes polskiego boksu. Sprawa jest prosta i nie ma co tego ciągnąć, dla MNIE w kontekście tak zwanej poważnej kariery Zimnocha nic się nie stało, bo tak jak pisałem wolę żeby nasi robili sobie obciach lokalnie niż globalnie. To, że przy okazji na tym matchmakingu stracił i promotor i zawodnik - nie moja broszka.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postczwartek, 14 wrz 2017, 21:23

przemo663 napisał(a):Ale więcej było do przegrania dla promotora, niekoniecznie dla polskiego boksu. Nie zawsze interes promotora = interes polskiego boksu
To czy dla promotora było więcej czy mniej, w niczym nie zmienia tego, że decyzja o wyborze Abella była szkodliwa dla zawodnika, dla promotora i dla polskiego boksu czyli cholernie zła.
przemo663 napisał(a):Sprawa jest prosta i nie ma co tego ciągnąć, dla MNIE w kontekście tak zwanej poważnej kariery Zimnocha nic się nie stało, bo tak jak pisałem wolę żeby nasi robili sobie obciach lokalnie niż globalnie. To, że przy okazji na tym matchmakingu stracił i promotor i zawodnik - nie moja broszka
Przy okazji stracił też polski boks. A że masz gdzieś stratę dla polskiego boksu, to tak jak pisałem na początku, stawia cię to w złym świetle jako polskiego fana boksu.
Offline

Kuba

  • Posty: 100
  • Dołączył(a): piątek, 28 cze 2013, 11:43

Re: Zimnoch vs. Abell, karta walk Radom

Postniedziela, 17 wrz 2017, 14:49

Gwahlur napisał(a):...Przy okazji stracił też polski boks. A że masz gdzieś stratę dla polskiego boksu,....

stracił bo Zimnoch został brutalnie zweryfikowany? a co on miał do zaoferowania, następną walke z jakimś Grantem? szczerze to na tej walce Zimnocha bawiłem sie zdecydowanie najlepiej, szkoda krzycha alew końcu w jego walce zobaczyłem prawdziwą, twardą, mocną Heavyweight Division. Niestety dla kogoś takiego jak Krzychu miejsca tam nie ma :cry:

Powrót do Boks w Polsce



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron