Teraz jest środa, 18 wrz 2019, 15:26


Na co było stać Setha Mitchella?

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 16:35

Red Skull napisał(a):Nigdy nie widziałem papierów u Mitchella na I ligę
To źle o tobie świadczy:) Seth Mitchell miał rozasądne warunki fizyczne, dobrą siłę ciosu, dobrą siłę fizyczną, ciąg na przeciwnika, instynkt killera, porządny lewy prosty, dobry repertuar ciosów, kombinacje nie były żadnym problemem, dobrze się prowadził, trzymał wagę i bardzo chciał się uczyć. Na dzisiejszą kaleką HW to naprawde dużo. To ile osiągnie zależało więc głównie od szczeki i kondycji. Ta pierwsza okazała się bardzo niewystarczająca do jego obrony i ona pociągneła go bardzo w dół, przez co osiągnał dużo mniej niż jego talent fizyczny i psychika go predysponowały. Taki wczesny Samuel Peter był niższy od Mitchella, gorszy technicznie, bardziej prymitywny, równie dziurawy, głupi, ale jego szcżeką okazała się wystarczająca do jego braków defensywnych i został 1 ligą. Samuel Peter ze szczęką Mitchella przegrałby pierwszą walkę z Kliczką przez szybkie KO i to byłby początek jego końca. Nawet by się nie zaczął.
Red Skull napisał(a):Bez nóg bez jakiejkolwiek rozwagi w ataku, nic nie widział i głupi był jak but. Dajmy dwa działka na papierowy czołg bez kół, pomysł wspaniały, wygramy bitwę
Gdyby Mitchell miał szczękę Petera albo Arreoli to mimo tych wad byłby 1 ligą HW. Peter był niski, dziurawy, prymitywny, głupi i źle się prowadził. Zyjemy w czasach tak kalekiej HW że wymienione przez ciebie wady to naprawde nie jest dużo w kontekscie zalet Setha. Twój tok rozumowania był więc głupi:)
Offline

Red Skull

Moderator

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 19:37

Re: Na co było stać Setha Mitchella

Postsobota, 20 gru 2014, 16:37

Te tłumaczenia z Mitchellem... Po prostu "ktoś" się napalił na Setha jak wiejska dziewucha na passata i przeceniał możliwości dzielnego Amerykanina. Było jasne, że będzie potrzebował granitowej szczęki przy takiej fajtłapowatej imitacji obrony by w ogóle o czymś można było rozmawiać na poważnie. Do tego na samym starcie z boksem zawodowym męczyły go liczne kontuzje jeszcze z futbolu amerykańskiego. Przy takim stylu puchnąłby i byłby rozcinany bardzo często o ile... miałby szczękę, bo tak to deski i po sprawie. Jego walka z Ibragimovem to był pojedynek boksera z byłym futbolistą. Bert Cooper przy nim to profesor.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella

Postsobota, 20 gru 2014, 17:15

Red Skull napisał(a):Te tłumaczenia z Mitchellem...

Przed moimi argumentami [usunięte przez moderatora], więc je powtórzę i czekam na twoje przyznanie mi racji bądz kontrargumenty :D

- To źle o tobie świadczy:) Seth Mitchell miał rozasądne warunki fizyczne, dobrą siłę ciosu, dobrą siłę fizyczną, ciąg na przeciwnika, instynkt killera, porządny lewy prosty, dobry repertuar ciosów, kombinacje nie były żadnym problemem, dobrze się prowadził, trzymał wagę i bardzo chciał się uczyć. Na dzisiejszą kaleką HW to naprawde dużo. To ile osiągnie zależało więc głównie od szczeki i kondycji. Ta pierwsza okazała się bardzo niewystarczająca do jego obrony i ona pociągneła go bardzo w dół, przez co osiągnał dużo mniej niż jego talent fizyczny i psychika go predysponowały. Taki wczesny Samuel Peter był niższy od Mitchella, gorszy technicznie, bardziej prymitywny, równie dziurawy, głupi, ale jego szcżeką okazała się wystarczająca do jego braków defensywnych i został 1 ligą. Samuel Peter ze szczęką Mitchella przegrałby pierwszą walkę z Kliczką przez szybkie KO i to byłby początek jego końca. Nawet by się nie zaczął.

- Gdyby Mitchell miał szczękę Petera albo Arreoli to mimo tych wad byłby 1 ligą HW. Peter był niski, dziurawy, prymitywny, głupi i źle się prowadził. Zyjemy w czasach tak kalekiej HW że wymienione przez ciebie wady to naprawde nie jest dużo w kontekscie zalet Setha. Twój tok rozumowania był więc głupi:)
Red Skull napisał(a):Po prostu "ktoś" się napalił na Setha jak wiejska dziewucha na passata i przeceniał możliwości dzielnego Amerykanina

Nie wskazałeś konkretnych moich wypowiedzi które by wskazywały że się napaliłem na Mitchella, które by wskazywały że przeceniałem jego możliwości, nie uzasadniłeś dlaczego one o tym świadczą, więc twój zarzut jest bezwartościowy. Myśl ku*wa! :lol:
Red Skull napisał(a):1) Było jasne, że będzie potrzebował granitowej szczęki przy takiej fajtłapowatej imitacji obrony by w ogóle o czymś można było rozmawiać na poważnie
2) Do tego na samym starcie z boksem zawodowym męczyły go liczne kontuzje jeszcze z futbolu amerykańskiego
3) 3) Przy takim stylu puchnąłby i byłby rozcinany bardzo często

1)Wczesny Samuel Peter też miał imitację obrony a mimo to wszedł do 1 ligi dzieki odporności na ciosy. Podobnie powinno być z mającym oprócz wad wiele plusów Sethem Mitchellem gdyby miał taką szczękę jak ta Petera czy Arreoli. Seth Mitchell mógł się więc okazać TOP10 HW, była taka szansa, więc skreślanie go przed weryfikacją niewiadomych było... debilne :lol:
2) Odkąd wszedł na jakieś obroty to nie uskarżał się. Juan Manuel Marquez na starcie z trenowaniem zawodostwa o kilka lat musiał przesunąć debiut zawodowy na skutek kontuzji. Co z tego? :lol:
3) Poproszę źródło tej wiedzy! :D Czyżbyś zgadywał jaka jest podatność Mitchella na rozcięcia i opuchlizny? :lol:
Offline

Kuba

  • Posty: 100
  • Dołączył(a): piątek, 28 cze 2013, 11:43

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 18:28

Popularnosc Mitchella wynikała glownie z jego stylu, wygladu i dobrej promocji. Cześc kibicow, szczegolnie tych mlodszych dala sie nabrac i tyle. Mitchell nie mial super warunkow, wbrew pozorom nie byl super atleta ( jak ktos chce zobaczyc super atlety ktory z futbolu przechodzi do sportow walki to polecam Brocka Lesnara), nie widzialem u niego jakiejs rozsadnej techniki uzytkowej, defensywa na poziomie zamykajacego oczy Najmana - tego sie nie poprawi. Nawet McCall ze swoją szczeka potrafi dobrze blokowac, Mitchell nie potrafil a przy braku balansu, przecietnych warunkach i otwartym stylu kwestia czasu bylo kiedy ktos go ustrzeli. Niemniej bokserem byl ciekawym, silnym, dynamicznym, ofensywnym, szkoda ze tak szybko sie skonczyl.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 18:42

Kuba napisał(a):1) nie widzialem u niego jakiejs rozsadnej techniki uzytkowej
2) defensywa na poziomie zamykajacego oczy Najmana - tego sie nie poprawi
3) przecietnych warunkach
4) i otwartym stylu kwestia czasu bylo kiedy ktos go ustrzeli

To niedobrze, bo Mitchell technike poruszania się miał OK, lepszą niż Peter podchodzący do Włada, ciosy wyprowadzał poprawnie, lepiej niż Peter podchodzący do Włada, miał bardzo rozsądny jab, lepszy niż Peter podchodzący do Włada, dobry repertuar ciosów, lepszy niż Peter podchodzacy do Włada, bił sporo na korpus a to jest bardzo ważne u pięsciarzy ofensywnych i co zaniedbywał Peter wychodzący do Włada, bez problemu kombinacje a więc lepiej niż Peter wychodzący do Włada. Samuel Peter wychodzący do Włada technicznie był cienki przy Mitchellu.
2) Samuel Peter i Chris Arreola świetnie sobie z taką poradzili.
3) Błąd. Mitchell ma co prawda 188 cm wzrostu czyli średnio, ale to była szafa, bestia. Swoją drogą wyższy od Samuela Petera.
4) Samuel Peter też miał otwarty styl i wszedł do TOP 10 HW. Mitchell nie wszedł bo nie miał takiej szczeki jak Samuel.
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 18:45

Gwahlur napisał(a):Mitchell nie wszedł bo nie miał takiej szczeki jak Samuel.
No, prawie nikt nie ma takiej szczęki jak Peter.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 18:55

PiTo napisał(a):No, prawie nikt nie ma takiej szczęki jak Peter

Co nie zmienia faktu że nieprzetestowany pod kątem odporności Seth mogł taką mieć i zadać szału w HW i bez przetestowania tego elementu nie można było go ani skreślić ani wynosić pod niebiosa. To była prawidłowa ocena tego zawodnika. Takiego zasięgu ramion jak ma Deontay Wilder też prawie nikt nie ma. Czy to znaczy że Wilder też go nie ma?
Offline

Kuba

  • Posty: 100
  • Dołączył(a): piątek, 28 cze 2013, 11:43

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 19:19

eee, nawet kaleka heavy ma mnostwo bokserow, ktorzy maja technike , sile, gabaryty itd., nie gorsze niz Mitchell Jest wiec sie podniecac Washingtonem, Breazalem, Furym ( Hju), Parkerem itd o Wilderze nie wspominajac? Zakladajac ze maja szczene jak Peter zaraz wylecza wage ciezka z kalectwa. Jakby Price mial zawzietosc i szczene Petera, pewnie byłby juz mistrzem. Powiedzmy sobie szczerze - Mitchell nigdy nie wyrastal poza szeroko rozumianą przecietność. Nie byl lepiej wyszkolony, szybszy, silniejszy ani wiekszy od przecietnie utalentowanego prospekta a piesciarze ze szczeka Petera to raczej rzadkośc. Myle sie?
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 19:24

Abstrahując od faktu, że dalej ma, to jakbyś napisał, że Khan miał/ma papiery na top 3 P4P kiedyś tam, to pewnie bardziej lub mniej każdy by się zgodził. Bo szybkość, kombinacje, technika, warunki fizyczne, genialna motoryka i tak dalej. To, że okazuje się soft, nieodporny, ma problemy z głową, to dopiero w którejś kolejności elementy oceny pięściarza o takiej charakterystyce jak Khan. Z drugiej strony piszesz, że Mitchell miał papiery na Top 10 HW, w momencie, gdy był nieprzetestowany w najważniejszym elemencie dla pięściarza o jego charakterystyce (czołg -> bez obrony -> bardzo otwarty). Ludzie ''papiery'', tak myślę, pojmują jak w przykładzie nr. 1, za to na warunkowanie zaprezentowane przez Ciebie na zasadzie ''ma papiery na top 10, a gdyby był unikatowy w elemencie jednym z najważniejszych/najważniejszym w ogóle, to być może/może/pewnie/byłby Top10", się nie zgadzają.

Dla mnie to semantyka i to nad naprawdę śmiesznym podmiotem, więc jak chcesz powyższe podzielić na 14 woluminów, to wybacz, mówię pas. Moja ocena Mitchella być może jest tożsama - tak, gdyby był tak wybitny jeżeli chodzi o odporność jak Peter, to mógłby ukryć wszystkie swoje mankamenty na poziomie do którego go predysponujesz. Ale prawdopodobieństwo odporności Petera to rzadkość.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 19:42

Kuba napisał(a):eee, nawet kaleka heavy ma mnostwo bokserow, ktorzy maja technike , sile, gabaryty itd., nie gorsze niz Mitchell Jest wiec sie podniecac Washingtonem, Breazalem, Furym ( Hju), Parkerem itd o Wilderze nie wspominajac?

Bzdura. Hugh Fury wyraźnie nie ma siły Setha Mitchella. Walki młodego Fury wskazują, że cios ma... mocno przeciętny. Dlatego będąc wielki, szybki jak na te gabaryty, dobry kondycyjnie, łatwo łącząc ciosy w kombinacje i bijąc sporo ciosów i z bad intensions ma w okolicach... 50% wygranych przed czasem. Myśl ku*wa! :lol:
Po drugie gdzie ja pisałem, że Sethem należało się podniecać? Pisałem że ze swoimi minusami i wyraźnymi plusami nie należało go skreślać dopóki nie zostanie odpowiednio przetestowany, że jeśli niesprawdzone elementy ma mocne to będzie TOP10 HW a jeśli słabe to może być nawet średniakiem. Gdzie tu podniecanie się? Myśl kurwa! :lol:
Kuba napisał(a):Jakby Price mial zawzietosc i szczene Petera, pewnie byłby juz mistrzem

Nawet jeśli to... co z tego? Zarówno Mitchell jak i Price mieli swoje niezaprzeczalne atuty i pisałem, że dopóki nie udowodnią reszty, to nie należy się nimi ani podniecać (Price) ani skreślać (Mitchell). To była prawidłowa ocena tych zawodników.
Kuba napisał(a):1) Powiedzmy sobie szczerze - Mitchell nigdy nie wyrastal poza szeroko rozumianą przecietność. Nie byl lepiej wyszkolony, szybszy, silniejszy ani wiekszy od przecietnie utalentowanego prospekta
2) a piesciarze ze szczeka Petera to raczej rzadkośc. Myle sie?

1) Bzdura, Seth Mitchell miał rozsądne warunki fizyczne, dobrą siłę, ciąg na rywala, wachlarz w ataku, chęć do nauki, dobre prowadzenie się. To naprawde dużo jak na dzisiejszą HW. Przy nieliczeniu odporności na ciosy, to miał więcej niż Dereck Chisora. Seth mając szczekę Arreoli czy Petera, czy nawet mniej i szczekę bardzo dobrą obiłby np. takiego Povetkina czy Chisore właśnie. Ponad przeciętność to może nie wybijać się Artur Szpilka.
2) Nie myslisz się, tylko co z tego? Pięsciarze z zasięgiem Deontaya Wildera to też rzadkość. Czy to oznacza że Deontay Wilder nie ma zasięgu... Deontaya Wildera? :lol:
Ostatnio edytowano sobota, 20 gru 2014, 20:05 przez Gwahlur, łącznie edytowano 1 raz
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 19:49

PiTo napisał(a):Z drugiej strony piszesz, że Mitchell miał papiery na Top 10 HW, w momencie, gdy był nieprzetestowany w najważniejszym elemencie dla pięściarza o jego charakterystyce (czołg -> bez obrony -> bardzo otwarty)

To co Mitchell pokazał, te papiery jakie udowodnił przed testami szczeki i kondycji to były bardzo mocne. Dochodziła kwestia czy reszta papierów (ta nieudowodniona) da mu TOP10 HW czy nawet bycie średniakiem.
PiTo napisał(a):tak, gdyby był tak wybitny jeżeli chodzi o odporność jak Peter, to mógłby ukryć wszystkie swoje mankamenty na poziomie do którego go predysponujesz. Ale prawdopodobieństwo odporności Petera to rzadkość.

I co z tego że rzadkość? Pięsciarze z zasięgiem Deontaya Wildera to też rzadkość. Czy to oznacza że Deontay Wilder nie ma zasięgu... Deontaya Wildera? :D
Offline

PiTo

Moderator

  • Posty: 108
  • Dołączył(a): sobota, 8 cze 2013, 21:48

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 20:18

Gwahlur napisał(a):To co Mitchell pokazał, te papiery jakie udowodnił przed testami szczeki i kondycji to były bardzo mocne. Dochodziła kwestia czy reszta papierów (ta nieudowodniona) da mu TOP10 HW czy nawet bycie średniakiem.

Patrz wyżej. My papiery pojmujemy mniej więcej tak jak w przykładzie (uprzedzając, to nie jedyny schemat myślenia, możliwe są odstępstwa - jeden cytacik mniej!) Khana. Papiery na top P4P -> słaby w nieudowodnionych elementach -> dalej bardzo mocny pięściarz, ale nie mający szans na bezwzględny top P4P. Ty? Papiery na Top10HW -> słaby w nieudowodnionych elementach -> wycieraczka dla Arreoli i Banksa. Tak daleko idące było warunkowanie które założyłeś.
Pięsciarze z zasięgiem Deontaya Wildera to też rzadkość. Czy to oznacza że Deontay Wilder nie ma zasięgu... Deontaya Wildera? :D

?!

Podsumowując, Mitchell był niesprawdzony w najważniejszym dla siebie elemencie i musiałby on być na poziomie jednego z największych jego atutów (zakładając szczękę Petera to nawet największym) = papiery na top 10 HW. Please.
Offline
Avatar użytkownika

przemo663

  • Posty: 436
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 12:46
  • Lokalizacja: Kraków

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 20:21

Wtrynię się chociaż niezbyt mi się chce.

Zasięg to nie jest dobry przykład. Zasięg widać od początku, więc tutaj poważnej tajemnicy nie ma, nie zakładasz bowiem że zawodnikowi ręce się znacznie wydłużą albo skrócą z czasem. Szczęka wychodzi na pewnym poziomie a przy stylu/warunkach/umiejętnościach Mitchella potrzebował jej bardzo mocnej, a prawdopodobieństwo takowej wystąpienia było bardzo niskie.
Offline

Kuba

  • Posty: 100
  • Dołączył(a): piątek, 28 cze 2013, 11:43

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postsobota, 20 gru 2014, 20:56

poza tym Mitchell nie udowodnil bardzo silnych papierów, skad ten pomysl? co najwyzej solidne - warunki, atletyzm, technike, nic nie bylo rewelacyjne. Znacznie latwiej mozna sie bylo nabrac na Price czy teraz na Wildera. Im przy swoich atutach potrzeba zaledwie solidnej szczeki i kondycji, Mitchell musial miec to na poziomie lepszym, niz wszystkie inne swoje atuty.
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postniedziela, 21 gru 2014, 00:17

Mitchel okazał się,zupełnie przeciętnym bokserem.Niby wszystko oka,a jednak bez błysku na tle trochę lepszych bokserów.Niejeden dał się nabrać,ale ring wszystko zweryfikował i brutalna prawda wyszła na jaw.Zgadzam się z przedmówcą,że znacznie Łatwiej jest nabrać się na Wildera,niż swego czasu na Setha.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postniedziela, 21 gru 2014, 10:00

PiTo napisał(a):Patrz wyżej. My papiery pojmujemy mniej więcej tak jak w przykładzie (uprzedzając, to nie jedyny schemat myślenia, możliwe są odstępstwa - jeden cytacik mniej!) Khana. Papiery na top P4P -> słaby w nieudowodnionych elementach -> dalej bardzo mocny pięściarz, ale nie mający szans na bezwzględny top P4P. Ty? Papiery na Top10HW -> słaby w nieudowodnionych elementach -> wycieraczka dla Arreoli i Banksa. Tak daleko idące było warunkowanie które założyłeś.
Podsumowując, Mitchell był niesprawdzony w najważniejszym dla siebie elemencie i musiałby on być na poziomie jednego z największych jego atutów (zakładając szczękę Petera to nawet największym) = papiery na top 10 HW. Please.

Dobra, źle się wyraziłem, Mitchell był bardzo dobry w ataku + bardzo dobrze się prowadził i gdyby do tego dodać szczękę jak u Petera lub Arreoli, lub nawet gorszą bo bardzo dobrą, to byłby TOP10 HW. A że jego szczeka była niewiadomą, to nie można go skreślać jako zawodnika który może zostać TOP10 HW.
przemo663 napisał(a):Zasięg to nie jest dobry przykład. Zasięg widać od początku, więc tutaj poważnej tajemnicy nie ma, nie zakładasz bowiem że zawodnikowi ręce się znacznie wydłużą albo skrócą z czasem. Szczęka wychodzi na pewnym poziomie a przy stylu/warunkach/umiejętnościach Mitchella potrzebował jej bardzo mocnej, a prawdopodobieństwo takowej wystąpienia było bardzo niskie

Co $%^&*@ z tego że prawdopodobieństwo wystąpienia takiej szczeki było niskie?!? Pytam @!%*# i pytam! :lol:
Co z tego że zasięg od razu widać i się nie zmienia? CO Z TEGO? Nie zmienia to przecież faktu, że taki zasięg występuje bardzo żadko i W NICZYM nie zmienia to tego, że Wilder go ma. Podobnie to że taka szczęka jak Petera czy Arreoli zdarza się rzadko nie zmienia tego, że Mitchell mógł taką mieć, więc przed testem nie można go było skreślać jako kolesia który może się okazać TOP10 HW.
Kuba napisał(a):1) poza tym Mitchell nie udowodnil bardzo silnych papierów, skad ten pomysl? co najwyzej solidne - warunki, atletyzm, technike, nic nie bylo rewelacyjne
2) Znacznie latwiej mozna sie bylo nabrac na Price czy teraz na Wildera. Im przy swoich atutach potrzeba zaledwie solidnej szczeki i kondycji, Mitchell musial miec to na poziomie lepszym, niz wszystkie inne swoje atuty

1) Mitchell był bardzo dobry w ataku. Dodać do tego mocną szcżekę, dobrą kondycje i mamy TOP10 HW, Myśl kurwa! :lol:
2) I co z tego? To nijak nie oznacza że Mitchell nie mógł mieć takiej szczeki i kondycji, a więc skreślanie go przed testem było DEBILNE :lol: Myśl kurwa! :lol:

[Usunięte przez moderatora]
Offline

Kuba

  • Posty: 100
  • Dołączył(a): piątek, 28 cze 2013, 11:43

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postniedziela, 21 gru 2014, 13:38

Alez niepotrzebnie sie tak denerwujesz Gwahlut tym bardziej, ze nikt ci nie zaprzecza :) jasne ze przy mega szczece i kondycji Mitchell mogl byc top 10 kalekiej heavy. Dimitrienko ze szczeka i psycha bylby top 5 albo nawet 3 a Price to juz w ogole pewniak na tytul MS... Takich mitchelow jest na peczki, niestety bardzo zadko okazują sie kompletni ale oczywiscie, skreslac ich z gory nie mozna
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postniedziela, 21 gru 2014, 16:13

Gdyby Seth miał szczękę Petera... :lol: Gdybanie zostawmy dla tych co się nudzą i tonąc chwytają się takich argumentów jak "gdyby babcia miała wąsy". Seth to średniak nawet jak na dzisiejsze standardy hw i najlepiej o tym świadczą ostatnie walki.Na tle słabych rywali to gorsi od Mithcella wyglądali na mocnych.Banks przebił balonik,a w rewanżu tylko potwierdził,że Seth jest przereklamowany.Arreola dostawił wykrzyknik po końcu zdania,o przereklamowanym Mitchellu.


Na co było stać Setha Mitchella?

Wszyscy dostaliśmy odpowiedź jak na tacy.Wystarczy odświeżyć sobie kilka ostatnich walk.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1292
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postniedziela, 21 gru 2014, 16:42

Alan z Kac Vegas napisał(a):1) Mitchel okazał się,zupełnie przeciętnym bokserem.Niby wszystko oka,a jednak bez błysku na tle trochę lepszych bokserów.Niejeden dał się nabrać,ale ring wszystko zweryfikował i brutalna prawda wyszła na jaw.Zgadzam się z przedmówcą,że znacznie Łatwiej jest nabrać się na Wildera,niż swego czasu na Seth
2) Gdyby Seth miał szczękę Petera... :lol: Gdybanie zostawmy dla tych co się nudzą i tonąc chwytają się takich argumentów jak "gdyby babcia miała wąsy"
3) Seth to średniak nawet jak na dzisiejsze standardy hw i najlepiej o tym świadczą ostatnie walki.Na tle słabych rywali to gorsi od Mithcella wyglądali na mocnych.Banks przebił balonik,a w rewanżu tylko potwierdził,że Seth jest przereklamowany.Arreola dostawił wykrzyknik po końcu zdania,o przereklamowanym Mitchellu

1) Mitchell okazał się przeciętny na skutek szczęki, a ta do czasu jej weryfikacji była niewiadoma, więc skreślanie go przed jej weryfikacją było głupie. Łatwiej się nabrać na Wildera niż na Mitchella? Nie napisałeś dlaczego, więc ta uwaga jest bezwartościowa. Myśl kurwa! :lol:
2) Śmiechy i puste hasła. Normalnie jakbym rozmawiał z... dresiarzem :lol: :oops: Śmiać się można z czegoś mądrego a zachwycać się bzdurami, więc twój śmiech nie ma żadnego znaczenia. Z kolei puste hasło to można rzucić, że i "Ziemia jest płaska". Bezwartościowe. Myśl ku*wa, głowa nie służy tylko do noszenia włosów! :lol:
3) A jakie ma znaczenie dla tej dyskusji czy Seth Mitchell okazał się przereklamowany? Przed weryfikacją szczęki oraz kondycji to zarówno głupcy się nim podniecali jak i głupcy go skreślali, bo w zależności od szczęki i kondycji mógł się okazać TOP10 HW lub nawet średniakiem. Ty w ogóle intelektualnie ogarniasz te dyskusję czy trzeba ci ją narysować? :lol: :oops:
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Na co było stać Setha Mitchella?

Postniedziela, 21 gru 2014, 17:21

Gwahlur napisał(a):1) Mitchell okazał się przeciętny na skutek szczęki, a ta do czasu jej weryfikacji była niewiadoma, więc skreślanie go przed jej weryfikacją było głupie. Łatwiej się nabrać na Wildera niż na Mitchella? Nie napisałeś dlaczego, więc ta uwaga jest bezwartościowa. Myśl kurwa! :lol:
2) Śmiechy i puste hasła. Normalnie jakbym rozmawiał z... dresiarzem :lol: :oops: Śmiać się można z czegoś mądrego a zachwycać się bzdurami, więc twój śmiech nie ma żadnego znaczenia. Z kolei puste hasło to można rzucić, że i "Ziemia jest płaska". Bezwartościowe. Myśl ku*wa, głowa nie służy tylko do noszenia włosów! :lol:
3) A jakie ma znaczenie dla tej dyskusji czy Seth Mitchell okazał się przereklamowany? Przed weryfikacją szczęki oraz kondycji to zarówno głupcy się nim podniecali jak i głupcy go skreślali, bo w zależności od szczęki i kondycji mógł się okazać TOP10 HW lub nawet średniakiem. Ty w ogóle intelektualnie ogarniasz te dyskusję czy trzeba ci ją narysować? :lol: :oops:


1)Mitchell wyglądał dobrze*(ale bez przesady :roll: ) na tle słabych rywali,więc robienie z niego kogoś z potencjałem na top10 bez weryfikacji było (edit.)jak wróżenie z fusów.Wiem że byli tacy co dali się nabrać.Temat nie dotyczy Wildera więc darowałem sobie tłumaczenia rzeczy,które i tak większość zrozumie.
2)Wyjazd z tym do off topu HALINA.
3)Ani się nim nie podniecałem,ani go nie skreślałem bo nie jestem głupcem.
Następna strona

Powrót do Z cygarem o boksie



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość