Teraz jest sobota, 16 lis 2019, 01:18


Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Red Skull

Moderator

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 19:37

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postsobota, 1 mar 2014, 23:07

Nie rozumiem co ma z tym wspólnego Gwahlur. Jaki jad? :)

Zaglądam na to forum, są wartościowe posty ale, żeby się do nich przedrzeć przez banalne, nic nie wnoszące do tematu wiadomości... tortury. Nic personalnego, takie odnoszę wrażenie.
Offline

Duncan

  • Posty: 1162
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:17

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postniedziela, 2 mar 2014, 10:39

Red Skull napisał(a):Zaglądam na to forum, są wartościowe posty ale, żeby się do nich przedrzeć przez banalne, nic nie wnoszące do tematu wiadomości... tortury. Nic personalnego, takie odnoszę wrażenie.

Ja wiem... ale co ja mam nowego napisać o rewanżu McCalla z Rekowskim ? Stary, nie wiem, zaskocz mnie i nas swoją opinią. Może czegoś nie widziałem w pierwszej walce ? Czy o tym, ze Gmitruk spuszcza Dąbrowskiego po linie ? A co napisać o Wawrzyk vs. Botha jak to wszyscy logicznie myślący wiedzą ? Czy on tym jakie szanse ma Khan/Maidana z Floydem ? Więc zakładam tematy proste, pozornie oczywiste bo to i tak lepsze niż zastój i brak jakichkolwiek aktualizacji szczególnie w dziale o polskim boksie.

Nam brakuje postów, aktywności bo to daje pole choćby po to żeby się różnić. Inna sprawa, że to też trochę wynika z tego jak tu wysoki jest poziom i niektóre rozwiązania są oczywiste. Panie Kolego...

Wbrew obietnicom Przemo nie wrócił do pisania. Gwahlur też. Szkoda
Offline

Red Skull

Moderator

  • Posty: 286
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 19:37

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postniedziela, 2 mar 2014, 12:33

... miałem na myśli boxing i po co ten sarkazm?
Offline

KiDDynamite

  • Posty: 268
  • Dołączył(a): poniedziałek, 10 cze 2013, 15:59

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postniedziela, 2 mar 2014, 17:44

Red Skull napisał(a):Nie rozumiem co ma z tym wspólnego Gwahlur. Jaki jad? :)


A nic, tak mi się skojarzyło z tendencją Gwahlura do prania brudów innych stron czy for, tu na naszej stronie i wyciąganiem błędów innych oraz prowadzeniem monologów w stylu "na orgu to...", "na boxing tamto...".

Red Skull napisał(a):Zaglądam na to forum, są wartościowe posty ale, żeby się do nich przedrzeć przez banalne, nic nie wnoszące do tematu wiadomości... tortury. Nic personalnego, takie odnoszę wrażenie.


Niestety aktywność tutaj jest słaba, ale to wynika głównie z tego o czym pisze Duncan, czyli małym obszarze na którym można się poróżnić, bo większość z nas widzi w rozegranych walkach niuanse, zależności oraz dobrze czyta boks, co sprawia że tak naprawdę nic odkrywczego się tu nie wniesie, a i same komentarze mogą być poniekąd oczywiste i szkoda czasu żeby cokolwiek napisać - chociaż to trochę mylne i takie podejście zabija właśnie aktywność. Nie pomaga również zdroworozsądkowe podejście do polskiego boksu, chłodna ocena bez popadania w skrajności i durne spiskowe. Banały i oczywistości można zlewać i scrollować, choć czasami poprzez te banały rodzą się naprawdę ciekawe dyskusje na boxing.
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 18 kwi 2014, 08:37

KiDDynamite napisał(a):Handicap to nie jest wartość dodana. Jeżeli ktoś pisze, że bokser A będzie miał handicap, to znaczy, że bokser A będzie miał ciężej, a nie lżej. W tym konkretnym przypadku handicapem Cotto jest to, że walka odbędzie się w średniej, bo waga średnia premiuje Martineza.

Źródło, na które się powołujesz tłumaczy to słowo jako "korzystna sytuacja ułatwiająca wykonanie zamierzeń (czasem też niekorzystna sytuacja utrudniająca wykonanie zamierzeń)" - czyli w końcu jak? :)

Słowo handicap ma zawsze negatywny wydźwięk, to jest swojego rodzaju upośledzenie, stawianie kogoś w gorszej sytuacji.

Synonimy tego słowa to: hinder, impede, cripple, incapacitate, a antonimy to: aid, assist, help.

Przykładowe użycie tego słowa w zdaniu: "he was born with a significant visual handicap" czy "Students requiring additional financial support may have severe behaviour and emotional difficulties, hearing or visual disabilities, autism or have multiple handicaps."

http://www.oxforddictionaries.com/defin ... h/handicap


Niestety, ale nie masz racji.
Powołujesz się na angielskie znaczenie słowa handicap. Tymczasem to jest słowo występujące w polskim słowniku zapożyczone z języka angielskiego. Tak się składa, że niektóre ze słów zapożyczone z obcych języków, mają w naszej mowie inne znaczenie. Tak jest właśnie ze słowem handicap.

Piszesz:
"Źródło, na które się powołujesz tłumaczy to słowo jako "korzystna sytuacja ułatwiająca wykonanie zamierzeń (czasem też niekorzystna sytuacja utrudniająca wykonanie zamierzeń)" - czyli w końcu jak? :) "

Może Cię to śmieszyć, ale tak właśnie jest. W naszym języku słowo handicap ma znaczenie dwuznaczne - może oznaczać sytuacje korzystną, albo utrudnienie (w zależności od kontektsu).

Jakbyś miał jeszcze jakieś wątpliwości to odsyłam tutaj:
http://obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=39
Offline

KiDDynamite

  • Posty: 268
  • Dołączył(a): poniedziałek, 10 cze 2013, 15:59

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 18 kwi 2014, 09:08

Rzeczywiście śmieszy mnie to ;) Nie rozumiem, jak słowo mające tylko negatywny wydźwięk w języku angielskim może zostać zapożyczone do j.polskiego, a jego znaczenie zmienione o 180 stopni. Jeżeli rzeczywiście tak jest to paranoja. To tak jakby ktoś sformułowanie "good job" używał do określenia fuszerki.
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 18 kwi 2014, 11:06

Bo jest to trochę zabawne.
W zasadzie to znaczenie w języku polskim jest efektem błędnej interpretacji tego słowa z języka angielskiego. Ludzie w taki sposób tego słowa używali i w takiej formie weszło do naszego języka.

Zresztą jest sporo słów w naszym języku, które mają zupełnie przeciwstawne znaczenia. Np. konfident (obecnie rozumiany przeważnie jak donosiciel) dawniej oznaczało człowieka zaufanego.

Fragment "Potopu" w którym Wołodyjowski mówi do Kmicica:
"Potem był jeszcze i Skrzetuski, przyjaciel mój serdeczny i konfident, o którym waść musiałeś słyszeć."
Aż zabawnie to brzmi ;)
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Floyd Mayweather Jr. - Marcos Maidana, 03.05.14, MGM Gra

Postpiątek, 18 kwi 2014, 13:40

Gwahlur napisał(a):1) Ja nie potrzebuje dowodów, bo w takiej kwestii nie powinno się opierać na dowodach, tylko na... obserwacji. To ty wyskoczyłeś z dowodami, więc ja chętnie się przekonam jakie dowody ma "Pan Dowody" :D
2) Czyli "Pan Dowody" nie ma dowodów :lol: To że coś ci się wydaje oczywiste nie oznacza że jest oczywiste. Ziemia jest płaska! Nie muszę tego udowadniać, bo wydaje mi się to oczywistą rzeczywistością :D
3) Zostałeś poproszony o przykłady potwierdzające twoje słowa o spadku odporności wraz z wiekiem. Dałeś przykłady do dupy.
4) To JA mam tobie szukać specjalistów popierających TWOJE słowa? Oszalałeś? :lol:
5) Ja nie potrzebuje dowodów. Ja opieram się na obserwacji. To ty jesteś "Pan Dowód".

6) "Nie może być" to nie dowód tylko... opinia. Co wraz z wiekiem, ale nie na skutek rozbicia, staje się u boksera gorsze, że traci na odporności na ciosy?
7) Nie ma znaczenia co dla Ciebie. Ważne jakie masz argumenty. Do dupy masz argumenty. Roy Jones dostał potężny oklep od Glena Johnsona miał więc wszelkie prawo przegrać przez nokaut bez żadnego spadku odporności wynikającego z wieku. Dwa nokauty, ten od Tarvera i ten od Johnsona miały wszelkie prawo go rozbić. Poza tym jako zawodnik wiekowy, był po prostu gorszy.
8) Zmieniasz temat. Taktyka przegranego. W tym punkcie omawiane było twoje zdanie: "Nie obchodzi mnie Gwahlur, skąd Ty czerpiesz swoje informacje, wiem natomiast, że wbrew temu co piszesz Ty, odporność nie spad tylko i wyłącznie przez rozbicie". Z radością więc powtórzę swoją odpowiedz: "Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nie napisałem że odporność na ciosy spada "tylko i wyłącznie" przez rozbicie, tylko napisałem... "Odporność na ciosy spada wraz z rozbiciem" :D Proszę napisać czy mam rację czy też nie mam racji odnośnie tego twojego konkretnego zdania odnoszącego się do mojego, a jeśli nie mam racji to DLACZEGO? :D
9) A czy ja napisałem że ty napisałeś że odporność nie spada wraz z rozbiciem? :D
10) Nie można powiedzieć jak będzie, tylko na co się zapowiada. A zapowiada się na deklasację, jeśli nie zajdą wyjątkowe okoliczności.



Kilka pierwszych przeczytanych punktów doprowadziło mnie niemal do odruchów wymiotnych. Dlatego wolę cię ignorować Panie Gwahlur, bo z dyskusji o przyszłej walce Mayweather-Maidana, robi się śmieciowa dyskusja o "wszystkim i o niczym" na poziomie troli których niestety często jestem zmuszony czytać. Żałuje, że dałem się w to wciągnąć-nawet jak tylko na chwileczkę. :oops: Jeżeli lubujesz się w takiej formie dyskusji to powodzenia w znalezieniu partnerów do wymian poglądów. Nie moja bajka. Przepraszam za rozjebanie tematu, moderator może śmiało wyjebać polowe tego posta i wrzucić tam gdzie jest miejsce na taki offtop.




Czekam panowie na walkę i choć nie wykluczam takiego obrazu walki jak ta lekcja pokory która Floyd udzielił Alvarezowi, to przewiduje, że jednak stanie coś niespodziewanego, a Maidana zmusi Mayweathera do większego wysiłku, i zgarnie parę punktów. Jak na początku bylem przeciwny tej walce tak im więcej patrze na te treningi Maidany, i rozkładam siebie na czynniki pierwsze walkę z Bronerem, czy Karassem, to mimo licznych luk w obronie i innych mankamentów, widzę też kilka atutów Marcosa, które przy niewielkim szczęściu mogą zaskoczyć nawet takiego geniusza jak Mayweather. Spodziewam się, że Marcos będzie miał podobny plan co Ortiz, tylko że jemu raczej nie 'strzeli głowa' jak coś nie pójdzie po jego myśli.
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Floyd Mayweather Jr. - Marcos Maidana, 03.05.14, MGM Gra

Postpiątek, 18 kwi 2014, 14:35

Alan z Kac Vegas napisał(a):1) Kilka pierwszych przeczytanych punktów doprowadziło mnie niemal do odruchów wymiotnych

Nic dziwnego. W polskim boks-necie przyznać się do błędu to zbrodnia, ty pieprznąłeś głupotę taką, że nie wiem jak serwer forum ją udźwignął, nie mając na nią żadnych rozsądnych argumentów, a ja tu bezwzględnie i owocnie parłem do wykazania, że gadasz bzdury. Ta sytuacja powinna być dla ciebie obrzydliwa :D

Uciekłeś od argumentów, dałeś swoje żałosne, a na dodatek oczekując dowodów sam ich nie dałeś "Panie Dowód" :lol:
Offline

dude

  • Posty: 339
  • Dołączył(a): piątek, 7 cze 2013, 18:04

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postśroda, 23 kwi 2014, 17:01

Przenoszę dyskusję tutaj, żeby nie zaśmiecać tematu.

KiDDynamite napisał(a):1. To, że bokser walczy w danej kategorii przez 5 lat nie znaczy, że fizycznie jest bokserem danej kategorii. TA walczy w HW od 5 lat, co nie czyni go fizycznie bokserem wagi ciężkiej. Nie wiem, ja prościej nie potrafię. To że ktoś po wpierdolu w 147 poszedł zarabiać pieniądze do 154 i nazmyślał bajek, że to jego kategoria i naturalna waga, to nie jest dostateczny powód, żeby na fachowym forum pisać, że tak rzeczywiście jest. Cotto walczy w 154, ale fizycznie to będzie dla niego walka 2 limity wyżej.

2. Tarver LHW i Tarver HW poniżej. Jeżeli dla Ciebie pogryziony przez pszczoły Tarver w wadze ciężkiej, to zawodnik HW, tylko dlatego, że poszedł szukać pieniędzy do HW to chyba nie ma sensu kontynuować tej dyskusji. Tarver jest teraz z Haymonem, jak się okaże, że sypnie kasą za takiego Stevensona to Tarver porzuci marzenia o zdobyciu tytułu w HW i znowu uda mu się zrobić limit LHW :roll:

Obrazek Obrazek

3. Upierasz się, że faktem jest iż Cotto walczy od 5 lat w LMW i tak go się powinno określać, a jednocześnie nie zgadzasz się na moje nazywanie rzeczy po imieniu, że przegrał 2 z 3 walk oraz nie walczył ani razu w 160 co w kontekście otrzymania przez niego tittle shota strasznie śmierdzi i każesz na to patrzeć szerzej, bo koloryzuję? ;)

4. Spokojnie z tym handicapem. Pojęcie jest nieostre - przynajmniej dla mnie. W języku angielskim to słowo ma tylko negatywny wydźwięk, a jak się okazuje w języku polskim po zapożyczeniu może mieć i pozytywny i negatywny wydźwięk. Ja się wcale nie upieram, przyjmuję do wiadomości, ale jest to dla mnie po prostu śmieszne, co sam również przyznałeś. Mało tego, mogę tego słowa pisząc "po polsku" używać w formie negatywnej i... też będę miał rację :)

Co do "gate keepera" to wydaje mi się, że znowu meritum dyskusji schodzi na dalszy tor i czepiasz się definicji. Jakkolwiek by nie nazwać dzisiejszego Rodriqueza to nie jest to zawodnik, po zwycięstwie nad którym (nawet w stylu jaki zrobił to Cotto) dostaje się tittle shoty wagę wyżej niż ta, w której rozgrywana była walka. To był mój point.

Poniżej definicja, którą najczęściej można znaleźć po wpisaniu do google słów "gatekeeper boxing definition" i według mnie najbardziej oddaje to kim dzisiaj (w momencie walki z Cotto i po niej) jest Rodriguez

"In boxing, a gatekeeper is a skilful and well-regarded fighter, but who does not have the popularity or brilliance of a contender. They are considered to be a cut above most journeymen"


1. To w takim razie ile kategorii na walkę z Aydinem przeskoczył Guerrero? Bo moim zdaniem 2, ale to przecież naturalny piórkowy, więc nie zdziwię się, że napiszesz, że 4 ;)
A ile DLH do Hopkinsa? Bo moim zdaniem jedną.
A Hearns do Hilla? Pewnie Twoim zdaniem 4. Nieźle jak na to co pokazał w tej walce.
A Pacquiao do Margarito? Aż strach pomyśleć ile. :o

2. Oczywiście, że nie uważam Tarvera za HW, ale za pełnowymiarowego crusiera jak najbardziej. On jest fizycznie większy od wielu pięściarzy walczących całą karierę w cruiser.
Z limitem LHW myślę, ze miałby duży problem, a biorąc pod uwagę jak długo nawet nie zbliżył się do takiej wagi i jak dużym fizycznie jest pięściarzem, nazywanie go półciężkim jest niepoważne.

3. Tak, bo spoglądając na to szerzej te 2 z 3 przegranych walk, wcale nie wyglądają tak źle.
Tak samo pisanie o przeskoczeniu dwóch kategorii wagowych jest przesadą.
Po prostu wszystko przejaskrawiasz, by przedstawić ten pojedynku w takim świetle, by nazywanie jej freak fightem było zasadne, a nie jest.

4. Wykorzystując negatywny wydźwięk tego słowa oczywiście użyjesz go prawidłowo. Problem w tym, że ty pouczałeś innych jak należy tego słowa używać, że ma on negatywny wydźwięk, a nie pozytywny i nie miałeś racji.

Wyciągnął zdanie z wikipedi z definicji gate keepera i zadowolony ;)
Pod tą lakoniczną definicję można podciągnąć całą masę pięściarzy, którzy oczywiście żadnymi gate keeperami nie są.
Nie mam ochoty ciągnąć tej dyskusji.
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postwtorek, 27 maja 2014, 14:25

Gwahlur napisał(a):Naprawdę Alan myślałeś, że w tak prostacki sposób uda Ci się uciec od moich argumentów i pytań skierowanych do ciebie? :)

Czekam na twoje odpowiedzi i kontrargumenty :D :D :D


Tu wklejaj takie posty bo szkoda tamtego tematu. ;)
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postśroda, 28 maja 2014, 16:47

Zaglądam na pewien 'czerwony' portal bokserski, a tam od jakiegoś czasu gwiazdą jest NietrzeźwyTomasz. Teraz do sedna.

Autor komentarza: NietrzezwyTomasz
Proszę o podanie dowodów na to, że "redakcja lubi malkontentów" oraz na to, że ja jestem malkontentem. W przeciwnym wypadku Twoja wypowiedź jest bezwartościowa.


Autor komentarza: NietrzezwyTomasz
Proszę o podanie argumentów na to, że jestem durny, na to że moja egzystencja na tym portalu jest żałosna oraz na to, że za jej całokształt powinienem otrzymać bana (konkretnie, który punkt regulaminu złamałem)?
W przeciwnym wypadku Twoja wypowiedź jest bezwartościowa, a ogólnie Twój komentarz można potraktować jako offtop.


Tylko mnie, wydaje się to dziwnie znajome? :shock:
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postśroda, 28 maja 2014, 17:39

Heh chceta to se myślta że to ja. Dla mnie nic straconego. Jakaś tam kolejna część legendy.
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postśroda, 28 maja 2014, 23:38

Czy ja tak napisałem? Normalnie pomyślałbym uderz w stół, a nożyce sie odezwą.. Może ktoś ma po prostu podobny styl pisania? ;)

Autor komentarza: NietrzezwyTomasz Data: 28-05-2014 18:46:05
Także kolego, derfelcadarn, proszę o ustosunkowanie się do tego co napisał TomekNieAdamek, w przeciwnym razie wiesz ile warte są te Twoje wypociny i puste hasła.
Offline
Avatar użytkownika

H?

  • Posty: 247
  • Dołączył(a): wtorek, 18 cze 2013, 12:32

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postczwartek, 29 maja 2014, 13:01

I bardzo dobrze niech pisze tam. Tej bandzie debili z orga przyda się ktoś kto ich zripostuje. Matys też tam dobrze prawi.
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 20 cze 2014, 09:57

Gwahlur napisał(a):
Gwahlur napisał(a):Polski boks-net nie służy do przekonywania, tylko do dowodzenia kto ma rację.

:lol:


Kto miał racje odnośnie walki można łatwo sprawdzić gdy typ podaję się przed walką-czego ty prawie nie robisz. :oops: Rzuciłem rękawice chciałem cię obnażyć i udowodnić,że gówno się znasz.Ty jednak nie miałeś jaj się sprawdzić i mnie to nie dziwi. :lol:

Każdego dnia czytam znawców z koziej pizdy,co wiedzą wszystko,ale... po zakończonym pojedynku-też mi sztuka. :oops:
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 20 cze 2014, 10:10

H? napisał(a):I bardzo dobrze niech pisze tam. Tej bandzie debili z orga przyda się ktoś kto ich zripostuje.



NietrzeźwyTomasz to król debili który notorycznie ucieka od pytań gdy pierdolnie bzdurę i ktoś zapyta o argumenty na poparcie tych słów.Taki pospolity trol.Na szczęście to nie Gwahlu. :roll: :roll:
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 20 cze 2014, 14:00

Alan z Kac Vegas napisał(a):1) Kto miał racje odnośnie walki można łatwo sprawdzić gdy typ podaję się przed walką
2) Rzuciłem rękawice chciałem cię obnażyć i udowodnić,że gówno się znasz
3) Ty jednak nie miałeś jaj się sprawdzić i mnie to nie dziwi
4) Każdego dnia czytam znawców z koziej pizdy,co wiedzą wszystko,ale... po zakończonym pojedynku-też mi sztuka

1) Bzdura! Wiatr ci we łbie hula? :lol: :oops: Typ na walkę obłożony górą skandalicznie głupich argumentów może się sprawdzić na skutek... farta mało bystry człowieku :D Jak ktoś przed pojedynkiem Tyson-Douglas napisał "Douglas wygra bo Tyson to zawodnik klasy journeymana", to znaczy że Mike kurwa Tyson to był journeyman bo mu się typ sprawdził? :lol: :oops: Nie, był po prostu idiotą który miał szczęscie :oops:
2) Zieeew. To że twierdzisz że gówno się znam nie oznacza że gówno się znam. Takie słowa możesz powiedzieć o kimś kto dużo lepiej zna się od Ciebie :D
3) Poproszę dowód, że olałem to na skutek braku jaj :lol: :oops: Mogłem olać bo to dziecinada w dużej mierze oparta na farcie. Już wiele lat temu bawiłem się w to na forum bokser.org i w ok 10 tygodni z 1000 zł zrobiłem koło 100.000 zł. Pucek się ze mną ścigał. Innym razem na BoxingTorrent w 2005 roku zająłem 3 miejsce na świecie w typowaniu. GRB się ze mną wtedy ścigał. Pobawiłem się to w sukcesami, mając mniejszą wiedzę niż teraz i olałem to.
4) Sztuka, bo po walce i tak prawie wszyscy nie potrafią dobrze zrozumieć tego co zobaczyli i odpowiednio wkomponować tego w resztę.
Offline
Avatar użytkownika

Alan z Kac Vegas

  • Posty: 217
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 08:36

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 20 cze 2014, 15:12

Gwahlur napisał(a):Typ na walkę obłożony górą skandalicznie głupich argumentów może się sprawdzić na skutek... farta
2) Zieeew. To że twierdzisz że gówno się znam nie oznacza że gówno się znam. Takie słowa możesz powiedzieć o kimś kto dużo lepiej zna się od Ciebie :D
3) Poproszę dowód, że olałem to na skutek braku jaj
4) Sztuka, bo po walce i tak prawie wszyscy nie potrafią dobrze zrozumieć tego co zobaczyli.


1)A jednak rękawicy nie podjąłeś,choć zawsze przecież mogłeś liczyć na wspomniany fart który najprawdopodobniej by się ci przydał,a wnioskuję to po twoich postach pisanych przed walkami bo takie też czasami ci się zdarzały.
2)Ktoś(niekoniecznie ty) kto przed większością walk siedzi cicho na dupie,ale po sugeruje iż się spodziewał takiego wyniku,z mojego punktu widzenia jest mitomanem.Każdy,nawet największy tuman potrafiący pisać,da radę wyklikać puste hasło"wiedziałem" jak już wynik jest wszystkim znany.W takim troll-stylu to ja mogę się mądrzyć po każdej walce i wmawiać dorosłym ludziom,że wszystko było oczywiste i JA TO WIEDZIAŁEM.:D Tobie przytrafia się to często,stąd mam takie,a nie inne podejście do twojej wiedzy jak i całej twojej ściemnionej osoby.
3)Odmowa merytorycznych dyskusji zanim dana walka się odbędzie jest dla mnie właśnie brakiem jaj,a ty możesz to sobie tłumaczyć po swojemu i nie mam zamiaru cię przekonywać.Jak na mój guścik po to jest forum żeby dyskutować jak jest jakaś niewiadoma i taka dyskusja jest dla mnie dużo ciekawsza.Ja bym zawsze podają rzuconą rękawice choć jak każdy się mylę.Po tobie,naturalnie spodziewałem się odmowy,bo po co typować wynik przed trudną walką gdzie nie ma faworyta,jak można w twoim stylu twierdzić że się to wiedziało.:roll:
4)Tak masz rację.Odniosłem takie wrażenie czytając twoje posty po walkach,więc wiem o co kaman.
Powtórzę.Ty wolisz przed wieloma walkami milczeć jak grób,a po,strugać kogoś kto wiedział(postów to potwierdzający tą regułę widziałem już wiele).:lol: Z mojego punktu widzenia jest to dziecinne.W każdym razie nie ma żadnych dowodów,że faktycznie wiedziałeś iż wygra dany zawodnik poza twoimi pustymi hasłami.Jak przed walka widzę że faktycznie tak typowałeś to jest inna rozmowa.

Mógłbym napisać tak.Wiedziałem,że Hiszpanie przegrają z Chile!Wiedziałem,że Anglicy przegrają z Urugwajem 2-1.Wiedziałem nawet,że Hiszpanie nie wyjdą z grupy.To nie wszystko drodzy panowie..dodatkowo wiedziałem w których minutach padnie bramka i kto ją strzeli.:roll:Z taką samą powagą odbieram twoje posty,jak każdy dorosły by odebrał te zmyślone rzeczy które napisałem odnośnie piłki nożnej.:D
Ostatnio edytowano piątek, 20 cze 2014, 17:43 przez Alan z Kac Vegas, łącznie edytowano 1 raz
Offline

Gwahlur

  • Posty: 1296
  • Dołączył(a): środa, 5 cze 2013, 07:57

Re: Offtop/ dyskusje o niczym / posty przenoszone etc

Postpiątek, 20 cze 2014, 16:03

Alan z Kac Vegas napisał(a):1) 1)A jednak rękawicy nie podjąłeś,choć zawsze przecież mogłeś liczyć na wspomniany fart
2) Ktoś(niekoniecznie ty) kto przed większością walk siedzi cicho na dupie,ale po sugeruje iż tego się spodziewał takiego wyniku,z mojego punktu widzenia jest mitomanem
3) Każdy,nawet największy tuman potrafiący pisać,da radę wyklikać puste hasło"wiedziałem" jak już wynik jest wszystkim znany
4) Tobie przytrafia się to często,stąd mam takie,a nie inne podejście do twojej wiedzy jak i całej twojej ściemnionej osoby
5) Odmowa merytorycznych dyskusji zanim dana walka się odbędzie jest dla mnie właśnie brakiem jaj
6) Jak na mój guścik po to jest forum żeby dyskutować jak jest jakaś niewiadoma i taka dyskusja jest dla mnie dużo ciekawsza
7) Powtórzę.Ty wolisz przed wieloma walkami milczeć jak grób,a po,strugać kogoś kto wiedział
8) Z mojego punktu widzenia jest to dziecinne
9) W każdym razie nie ma żadnych dowodów,że faktycznie wiedziałeś iż wygra dany zawodnik poza twoimi pustymi hasłami
10) Mógłbym napisać tak.Wiedziałem,że Hiszpanie przegrają z Chile!Wiedziałem,że Anglicy przegrają z Urugwajem 2-1.Wiedziałem nawet,że Hiszpanie nie wyjdą z grupy.To nie wszystko drodzy panowie..dodatkowo wiedziałem w których minutach padnie bramka i kto ją strzeli.:roll:Z taką samą powagą odbieram twoje posty,jak każdy dorosły by odebrał te zmyślone rzeczy które napisałem odnośnie piłki nożnej

1) A po chuj liczyć na fart albo bać się pecha, jak można liczyć na pewną wiedzę? Bawiłem się w to, osiągałem bardzo dobre wyniki, rzuciłem w diabły prawie dekadę temu, bo to dziecinada.
2) To ten twój łeb głupio pracuje, bo to że ktoś mówi "po" że wiedział "przed" w najmniejszym nawet stopniu nie oznacza że zmyśla. Druga sprawa że ja w przypadku Thompsona nie napisałem że stawiałem na Takama, tylko że dziwie się ludziom, którzy stawiali na Thompsona.
3) Ten sam tuman ma prawie 50% szans, że poprawnie wytypuje wygranego :D Specjalnie ci to jednak nie przeszkadza proponować "wyścigi" w których i tuman może się zacnie sprawdzić a fachowiec dać dupy :lol: :oops:
4) To głupio robisz, bo nie wiesz jak jest a wydajesz "werdykt" :oops: Poproszę dowody że jestem "sciemnioną osobą" :D
5) Nie pytałem czym jest co dla ciebie, bo dla ciebie to i powierzchnia sracza może być miejscem spożywania posiłków :) tylko poprosiłem o dowody na twoje oskarżenia "Poproszę dowód, że olałem to na skutek braku jaj :lol: :oops: Mogłem olać bo to dziecinada w dużej mierze oparta na farcie. Już wiele lat temu bawiłem się w to na forum bokser.org i w ok 10 tygodni z 1000 zł zrobiłem koło 100.000 zł. Pucek się ze mną ścigał. Innym razem na BoxingTorrent w 2005 roku zająłem 3 miejsce na świecie w typowaniu. GRB"
6) To że dla ciebie dyskusja o tym czego nie ma, a więc mniej wartościowa, jest lepsza od dyskusji o tym co jest, czyli o czymś bardziej wartościowym, nie oznacza że tak jest dla wszystkich :D Po to jest forum żeby dyskutować, a lepiej jest dyskutować o czymś bardziej wartościowym niż mniej :D
7) a)A skąd wiesz że wolę, a nie po prostu mam ograniczony czas i wole go wykorzystać na coś bardziej wartościowego (pisanie po walce o tym co jest) niż na coś mniej wartościowego (pisanie przed walką o tym co nie istnieje)? :lol: :oops: b) A skąd wiesz że strugam a nie mówię prawdę? :D
8) Nie ma znaczenia co z twojego punktu widzenia jest dziecinne. Z twojego punktu widzenia dziecinne może być to co dorosłe a dorosłe to co dziecinne :lol: :oops:
9) I nie muszę mieć dowodów. Ja nikogo konkretnego o nic nie oskarżam. Nie potrzebuje dowodów głuptasie :lol: :oops:
10) Nie znam się na piłce nożnej. Nie interesuje się nią. Żadnego z tych meczy nie widziałem. O żadnym z tych meczy nie słyszałem. Nie będę się więc wypowiadał. To że każdy dorosły twoim zdaniem by odebrał coś tam jakoś jest bez znaczenia, bo nijak nie oznacza że ktoś nie ma racji.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szatnia / Administracja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

cron